Radłów: Przegonić chuliganów

Drugi raz w przeciągu pół roku park w Radłowie na cel wzięli sobie wandale. Straty oszacowano na około 8 tys. zł, a sprawa została zgłoszona na policję. Mundurowi wciąż poszukują sprawców zniszczeń i wraz z władzami gminy zastanawiają się co zrobić, aby do podobnych zdarzeń nie dochodziło w przyszłości. Jedną z opcji jest powołanie do życia… straży międzygminnej.

Uszkodzenia w radłowskim parku

Kilka tygodni temu w radłowskim parku doszło do nieprzyjemnego zdarzenia. Późnym wieczorem niezidentyfikowane do tej pory osoby zniszczyły lampy oraz ławki. Straty oszacowano na około 8 tys. zł. To nie pierwszy akt wandalizmu w tamtejszym parku. Pół roku temu uszkodzono znajdujące się w nim oświetlenie.

Mieszkańcy podtarnowskiej gminy nie mogą zrozumieć, dlaczego ktoś niszczy ich wspólne dobro. W internecie roi się od komentarzy potępiających to zachowanie. „Wstyd i hańba! Jak tak można?! Park był zaniedbany tak długo i w końcu wraca do stanu, w jakim powinien być, ale to bardzo przeszkadza tym, co nic nie robią, tylko myślą co by tu zniszczyć. No bo po co coś pięknego w Radłowie? Płakać się chce… Mam nadzieję, że ktoś, gdzieś się pochwali swoim dziełem. Wcześniej czy później” – pisze Teresa. „Tragedia. Co za mentalność… To się dzieje wszędzie. Powstaje coś fajnego, nowego, to za chwilę jakiś cwaniak pod wpływem musi już sobie kopnąć, coś rozbić, pokreślić itp. Problemy emocjonalne leczy się u terapeuty, publiczne mienie nie jest od tego” – dodaje Dominika. „Za mojej młodości park służył do spacerowania i przytulania, a nie do dewastowania. U pokolenia wychowanego bezstresowo nie ma żadnych wartości i świętości” – nie kryje z kolei oburzenia Wiesław.

Również władze gminy Radłów są zbulwersowane zachowaniem wandali. W 2019 r. za kwotę 748 399,63 zł wykonany został pierwszy etap rewaloryzacji radłowskiego parku. W ramach prac wykonano oczyszczenie stawu wraz z formowaniem skarp, budowę alejek, mostu, pomostów, pielęgnację zieleni oraz oświetlenia drzew. – Przez wiele lat 7 ha starego parku ze stawami wodnymi leżało odłogiem niemal w samym centrum Radłowa. Dopiero w 2013 roku udało się nam przejąć w formie darowizny od powiatu tarnowskiego teren i rozpocząć starania o rewitalizację tego miejsca. Plany mamy bardzo ambitne. Chcemy, aby park był nie tylko piękny, ale również bezpieczny dla mieszkańców – mówi burmistrz Radłowa, Zbigniew Mączka, który w 2015 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radłowie zorganizował spotkanie profesorów i studentów Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, którego tematem było zagospodarowanie radłowskiego parku. – Zdecydowaliśmy się na koncepcję architektoniczną zaprojektowaną przez krakowską Autorską Pracownię Projektową Jerzego Wowczaka. Koszt wszystkich zaplanowanych w ramach projektu prac oszacowano na 5 mln zł. Mamy już gotowy projekt parku sensorycznego, który stałby się wielką atrakcją nie tylko dla mieszkańców Radłowa, ale i turystów. Dodatkowo w znajdującym się na terenie parku Domu Ogrodnika, który jest w bardzo złym stanie technicznym, chcielibyśmy uruchomić niewielką kawiarnię. Już teraz wykonaliśmy wiele prac, jednak okazuje się, że nie wszyscy to doceniają. To już kolejna dewastacja w rewitalizowanym przez nas parku. Wandali nie odstrasza monitoring. Po wypiciu alkoholu procenty uderzają im do głowy i czują się bezkarni. Dopóki w parku nie było zamontowanych ławek i oświetlenia, nikt się tam nie pojawiał i było spokojnie. Teraz młodzież ma gdzie usiąść, jest z dala od zabudowań i innych osób i pozwala sobie na zdecydowanie za dużo. Dewastacja parku została zgłoszona na policję. W internecie opublikowaliśmy jedno z nagrań, na którym widać mężczyznę, który dokonał zniszczeń. Wartość jednej uszkodzonej lampy to około 2 tys. zł.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Gabriela Hudyka - mistrzyni dwóch kółek

Policjanci z Komisariatu Policji w Żabnie mówią, że wciąż nie udało im się ustalić sprawców zdarzenia i bez pomocy mieszkańców Radłowa może być o to trudno, ponieważ zapis monitoringu nie jest zbyt wyraźny. – Myślę, że są osoby, które wiedzą, kto stoi za zniszczeniami. Prosimy ich o pomoc w ustaleniu wandali, ponieważ takie zachowania trzeba piętnować. Za dokonane zniszczenia grozi tym osobom pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat – mówi komendant Dominik Rzepecki z Komisariatu w Żabnie, który dodaje, że liczy na to, iż w radłowskim parku już wkrótce zostanie zainstalowanych więcej kamer monitoringu. – Niestety dotychczasowe kamery nie zawsze się sprawdzają. Dodatkowo niektóre fragmenty obrazu zakrywają bujnie rosnące krzaki i zarośla, które również należałoby przyciąć. Niestety coraz częściej spotykamy się z przypadkami młodych ludzi, którzy nie tylko znajdują się pod wpływem alkoholu, ale także środków odurzających. Po takich specyfikach różne pomysły przychodzą im do głowy i nierzadko zaczynają niszczyć mienie publiczne. Monitoring w takich sytuacjach nie rozwiąże wszelkich problemów. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy się zwrócić o odpowiednią reakcję do… rodziców tych młodych osób. Nie jest normalnym zjawiskiem widok 16-latka, który w środku nocy przebywa na ulicy, a takich obrazków notujemy coraz więcej. Rodzice też muszą zdać sobie sprawę z tego, że wychowanie dziecka spoczywa na ich barkach.

Burmistrz Radłowa, Zbigniew Mączka nie zamierza jednak liczyć jedynie na reakcję rodziców młodych ludzi i już zapowiada podjęcie konkretnych kroków, zwłaszcza że to już kolejny przypadek, kiedy wandale niszczą mienie publiczne. Jakiś czas temu chuligani niszczyli przystanki autobusowe w Biskupicach Radłowskich. Dodatkowo grupa nieznanych sprawców zdewastowała stadion w Radłowie. Na trybunach wylądowały zniszczone bramki treningowe, ogrodzenie obiektu zostało popisane obraźliwymi hasłami za pomocą farby olejnej, a zniszczeniu uległa także pleksi znajdująca się obok ławki rezerwowych. Co ciekawe, nie był to pierwszy przypadek dewastacji obiektu Radłovii. Wcześniej ktoś zniszczył piłkochwyty znajdujące się tuż za bramkami. Wówczas straty wyceniono na 4 tys. zł. – Monitoring w radłowskim parku już niebawem wzbogaci się o kolejne kamery. Postaramy się objąć nim większość parku. W tej chwili to właśnie w tym miejscu najczęściej dochodzi do aktów wandalizmu w naszej gminie. Niewykluczone jednak, że już w przyszłym roku wraz z gminą Wierzchosławice uruchomimy… straż międzygminną. Jej obowiązkiem byłoby nie tylko patrolowanie miejsc, w których najczęściej dochodzi do aktów wandalizmu, ale także kontrolowanie parkingów, kontrola palenisk, czy wywozu śmieci. Jestem przekonany, że wówczas takich zdarzeń, jakie miały miejsce ostatnio, byłoby jeszcze mniej – tłumaczy burmistrz Radłowa.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Tarnów: Wieloletni konflikt zakończony sukcesem

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.