Bank i cudze pieniądze, fot. Canva

Bank i… cudze pieniądze

Myślisz, że ktoś zupełnie obcy może nie wiedzieć o twoich pieniądzach? Jesteś w błędzie! Przedstawię Wam teraz w telegraficznym skrócie historię, w której główne role odgrywają: bank (w tej chwili nazwa nieistotna) i klient. Historia jest w 100 proc. prawdziwa, bowiem dotyczy mojego znajomego…

Mój znajomy jakiś czas temu zaczął odbierać maile od jednego z banków. Wynikało z nich, że założył u nich konto i otworzył lokaty. Nic takiego nie miało miejsca, więc skontaktował się telefonicznie z bankiem. Przez telefon podano mu informację, że taki adres mailowy został podany przy zakładaniu konta, ale jeżeli rzeczywiście jest to pomyłka, to bank postara się rozwiązać sytuację.

Minęło kilka tygodni… Znajomy myślał, że sprawa rzeczywiście została już zamknięta, jednak na jego skrzynkę mailową wpłynął kolejny mail, tym razem dotyczący… umowy na zawartą pożyczkę.

bannerbct
 

Oczywiście na umowie były podane informacje dotyczące kredytobiorcy, którym nie był on, ale osoba, która podała jego maila przy zakładaniu konta. Znajomy po raz kolejny skontaktował się z bankiem. Tym razem kazano mu napisać… REKLAMACJĘ. Czujecie? Gość, który nie jest klientem banku, ma napisać reklamację, że ten wysyła mu umowy innej osoby na jego adres mailowy… Paranoja… Ale idźmy dalej…

Ostatecznie po dłuższej wymianie zdań z pracownikami banku, napisał reklamację… Po kilku dniach otrzymał odpowiedź… Nie zgadniecie Państwo jaką…

Bank… ODMÓWIŁ PRZYJĘCIA REKLAMACJI, ponieważ klient, który zawierał umowę z bankiem podał taki adres mailowy i tylko on może go zmienić!

Przecież to jest najbardziej absurdalna historia, jaką słyszałem w życiu…

Tym samym drodzy Państwo, krótki apel do Was… Sprawdzajcie dokładnie, jakie adresy mailowe podajecie w różnego rodzaju instytucjach. Może się bowiem okazać, że nawet błąd „.” zamiast „_” może spowodować, że o Waszych pieniądzach, o zawieranych przez Was lokatach, czy pożyczkach dowie się zupełnie przypadkowa osoba i co ciekawe… Wy sami nie będziecie mieć o tym zielonego pojęcia…

WARTO PRZECZYTAĆ:   "Jesteś dla mnie konkurencją". Charakterystyczne zdanie dla życiowych "przegrywów"?

Dodaj komentarz