– Wojownicy Maryi, zgromadzenie kilku tysięcy mężczyzn jest niewątpliwie fenomenem duszpasterskim, zasługującym na uznanie, niemniej jednak nauczanie ks. Dominika Chmielewskiego wymaga korekty – informuje Komisja Nauki Wiary KEP. Według komisji „Ks. Dominik Chmielewski działający w porozumieniu ze swoją władzą zakonną, pragnie być wierny nauce Kościoła i zastosuje się do krytycznych uwag, zawartych we wspomnianej opinii teologicznej”.
Jak wynika z informacji przekazanych przez dziennikarzy Gościa Niedzielnego, ks. Inspektor Itrych, bezpośredni przełożony ks. Dominika Chmielewskiego zapewnił, że założyciel Wojowników Maryi, działający w porozumieniu ze swoją władzą zakonną, pragnie być wierny nauce Kościoła i zastosuje się do krytycznych uwag, zawartych we wspomnianej opinii teologicznej. Przygotowywana jest nowa wersja statutu, która zostanie przesłana do zatwierdzenia przez Radę Prawną Konferencji Episkopatu Polski. Z kolei ks. bp Krzysztof Włodarczyk wyraził gotowość troski o zgodne z nauczaniem Kościoła prowadzenie formacji członków wspólnoty. Zaproponowano także, aby w każdej diecezji, w której działają Wojownicy Maryi, ustanowić asystenta kościelnego, który będzie opiekunem duchowym wspólnoty.
To teraz krótki komentarz z mojej strony…
Jestem katolikiem z krwi i kości. Wiara w mojej rodzinie praktykowana jest od pokoleń, ale to, co ostatnio ma miejsce w Kościele Katolickim przechodzi jakiekolwiek pojęcie…
Jeżeli Komisja Nauki Wiary Episkopatu nie skupi się na tym, aby takich kapłanów, jak ks. Dominik Chemielewski było coraz więcej w KK, to za chwilę nie będzie do niczego potrzebna, bowiem, nie będzie miała kogo… „nawoływać do zmiany swoich sposobów nauczania”, ponieważ księży po prostu nie będzie…
Mówi się o kryzysie w kapłaństwie. Mówi się o tym, że coraz bardziej widoczny jest brak kapłanów w różnych zakątkach świata, w tym także w naszym kraju. Jeżeli w ten sposób będzie traktować się tych, którzy starają się być dobrymi pasterzami i przyciągają do Kościoła zagubione owce, to naprawdę skończmy bredzić o jakimkolwiek kryzysie w powołaniach kapłańskich. Być może będzie to ostre, co napiszę, ale tak, fakt jest taki – dużą winę ponosi za to właśnie m.in. Komisja Nauki Wiary Episkopatu.
Nie wiem, jaką ostateczną decyzję podejmie ks. Dominik Chmielewski. Po cichu mam nadzieję, że nie ugnie się pod tym wodospadem zakazów i nakazów, zwłaszcza że zgromadził wokół siebie bardzo dużą grupę ludzi, którzy dzięki niemu poznali drogę do Boga. Drogę, którą poznali właśnie według jego dotychczasowych nauk, a nie tych wydawanych przez Komisję Nauki Wiary Episkopatu…
Fot. Facebook ks. Dominik Chmielewski
Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.