W dniu wczorajszym wylądowałem na meczu GKS-u Tychy z Okocimskim Brzesko w Jaworznie. Wiadomo… Piknikowa atmosfera z liczbą około 150 fanów na trybunach, nas na „prasówce” również nie za dużo, ale na boisku dziać się miały rzeczy wielkie, bo tyszanie walczą o pozostanie na zapleczu Ekstraklasy. Ostatecznie działo się nie za wiele, ale z happy endem dla tyszan. Wesoło było jednak tylko zaraz po spotkaniu.
![]() |
Takim transparentem przywitano wczoraj trenera i piłkarzy GKS-u Tychy (fot. własne) |
– Teraz patrzymy tylko na siebie, a nie na przeciwników. Jeżeli będziemy wygrywać, to nie musimy obawiać się spadku, bo go po prostu nie będzie. Zależało nam na wygranej w tym meczu. Walczymy „o życie”. Do Katowic pojedziemy po trzy punkty. Musimy wygrywać, aby się utrzymać – powiedział mi po tym spotkaniu pomocnik GKS-u Tychy Mariusz Zganiacz, który jeszcze nie wiedział, że Stomil Olsztyn pokona GKS Katowice 3:1 i zrówna się punktami z jego zespołem.
W tym momencie drużyny z miejsc 13-15 mają po 37 punktów a należy pamiętać o tym, że miejsce 15. również jest miejscem spadkowym. Walka o utrzymanie toczyć będzie się do ostatniej kolejki 1 ligi. Patrząc na układ spotkań wydaje się, że największe szanse na pozostanie na zapleczu Ekstraklasy ma Chojniczanka Chojnice, która najpierw zagra z Energetykiem ROW Rybnik (w) a następnie z Dolcanem Ząbki (d). Trudniejsze zadanie ma Stomil Olsztyn – Miedź Legnica (w) i Górnik Łęczna (d). Tyszanie też łatwo mieć nie będą. Najpierw zagrają na wyjeździe z GKS-em Katowice, by na zakończenie sezonu zagrać w Jaworznie z Miedzią Legnica. Tak więc to Miedź Legnica będzie rozdawać karty związane z pozostaniem poszczególnych klubów na zapleczu Ekstraklasy.
– Te punkty były nam potrzebne, ale o utrzymaniu będziemy mówić dopiero po ostatniej kolejce. Ostatnio gramy naprawdę nieźle i w meczu z GieKSą, oraz Miedzią będziemy starali się to potwierdzić. Gra o utrzymanie, to naprawdę duże obciążenie psychiczne, ale musimy sobie z tym poradzić – mówił mi Marcin Wodecki, dodając – W Jaworznie dobrze się nam gra, ale brakuje kibiców. Mam nadzieję, że już za niedługo przeprowadzimy się na nowy obiekt w Tychach i tam podczas spotkań będziemy mieć liczniejszą publikę.
Obecnie stadion GKS-u Tychy znajduje się w budowie. Ukończenie prac przewidziane jest na czerwiec 2015 roku. Spadek tyszan z 1. ligi byłby niewątpliwie ogromną katastrofą patrząc w głównej mierze przez pryzmat nowo powstającego obiektu. Rozgrywki w 2. lidze wraz z końcem obecnego sezonu będą gruntownie zreformowane. Z dwóch lig, powstanie jedna i o powrót do 1. ligi może być szalenie ciężko. W Tychach o takim przebiegu zdarzeń nie chcą nawet myśleć. Przecież w zeszłym sezonie GKS Tychy jako beniaminek 1. ligi, zajął w niej szóste miejsce! A z każdym kolejnym sezonem miało być coraz lepiej!
Pojawiają się już złośliwe komentarze, że GKS Tychy będzie zespołem z najładniejszym stadionem w 2. lidze. Mimo, iż podczas spotkania z Okocimskim skromna, bo blisko 150 osobowa, grupa kibiców GKS-u głośno skandowała – „Nigdy nie spadnie, GKS nigdy nie spadnie”!, to i tak nie obyło się bez incydentu w postaci transparentu skierowanego w kierunku trenera Jana Żurka i kilku tyskich piłkarzy. Tuż przed spotkaniem grupka kibiców wywiesiła na stadionie transparent „DROB ŻUREK GWIAZDY WYPIERDALAĆ”.
Mam nadzieję, że „gwiazdy” GKS-u Tychy nie będą jednak wypierdalać z tego klubu z powodu spadku do 2. ligi. Naprawdę byłoby szkoda klubu, kibiców a przede wszystkim stadionu.
Ok 😉 Pozdrawiam.
Witam. Redaguję portal wielotematyczny – skupiam się na newsach z
miast śląska, niemniej jednak dorzucam także wskazówki i materiały z różnych dziedzin życia.
Jeżeli masz wolę – wstąp do mnie, zostaw linka, pinga.
Pozdrawiam!