W Izraelu wciąż fałszywa narracja w sprawie Holokaustu

Tegoroczna Eurowizja, to rzeczywiście jeden wielki pokaz żenady, a kolejne doniesienia z tej imprezy tylko to potwierdzają.

Noa Kirel, która reprezentowała Izrael w finale Konkursu Piosenki Eurowizji, otrzymała od polskiego jury najwyższą możliwą notę, czyli 12 pkt. Piosenkarka zapytana o taki obrót spraw i o to, jak zareagowała na 12 pkt. od Polski odpowiedziała bez zawahania: „Zwycięsko. Dla mnie otrzymanie najwyższej oceny od Polski po tym, co przeszła tam moja rodzina w czasie Holokaustu, było prawdziwym momentem zwycięstwa” — odpowiedziała Kirel.

Wypowiedź piosenkarki wywołała spore oburzenie wśród wielu polskich środowisk, które uznały, że Noa Kirel swoimi słowami obciąża Polskę odpowiedzialnością za Holokaust.

Dla młodej 22-letniej „gwiazdki” z Izraela mam propozycję. Jak już otwiera usta, to niech nimi śpiewa, a nie odpowiada na pytania, na tematy, o których nie ma pojęcia. Ewentualnie, jeżeli chce już wypowiadać się na różnego rodzaju kwestie, warto, aby mocniej postawiła na edukację, a przede wszystkim na naukę historii. Przyznacie bowiem Państwo, że delikatny to wstyd nie znać historii swojej rodziny… Chociaż z drugiej strony, problemy ze znajomością historii w Izraelu to raczej codzienność…

Fot. Wikimedia.com

WARTO PRZECZYTAĆ:   MRiRW: Rozmowy o polsko-uzbekistańskiej współpracy

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.