Karwodrza: Jest dobrze, może być lepiej

Niedawno Komisja Rewizyjna Rady Powiatu Tarnowskiego skontrolowała Dom Pomocy Społecznej w Karwodrzy. Z przeprowadzonej kontroli wynika, że opieka nad pensjonariuszami przebiega bezproblemowo, a pod kątem działalności finansowej nie stwierdzono żadnych uchybień. Nie oznacza to jednak, że w placówce niczego nie brakuje. Jedną z wyczekiwanych inwestycji jest zakup windy, z której mogłyby korzystać niepełnosprawne osoby, a także stworzenie specjalnej sali spotkań.

Przeprowadzona niedawno przez Komisję Rewizyjną Rady Powiatu Tarnowskiego kontrola wykazała, że placówka zachowuje bardzo dobre standardy opieki nad pensjonariuszami, a także nie ma żadnych problemów z działalnością finansową.

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że DPS-u w Karwodrzy nie uda się uratować. Kiedy w 1945 roku na podstawie realizacji reformy rolnej nastąpiło przejęcie Zespołu Parkowo- Dworskiego na rzecz Skarbu Państwa mało kto przypuszczał, że po tylu latach może dojść do sytuacji, że o utworzony w zabytkowym budynku dawnego dworu Dom Pomocy Społecznej będzie upominać się wnuczka byłych właścicieli posesji. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło i przedstawiciele Starostwa Powiatowego doszli do porozumienia ze spadkobierczynią pierwotnych właścicieli tego terenu w sprawie odkupienia majątku. Kobieta początkowo żądała 4 mln zł, ale ostatecznie ustalono, że powiat zapłaci jej 2 mln zł, a dodatkowo po wyroku sądu dopłaci także kwotę za bezumowne korzystanie z budynków przez 10 lat.

Obecnie w DPS w Karwodrzy mieszka 80 osób. Przeprowadzona niedawno przez Komisję Rewizyjną Rady Powiatu Tarnowskiego kontrola wykazała, że placówka zachowuje bardzo dobre standardy opieki nad pensjonariuszami, a także nie ma żadnych problemów z działalnością finansową. Pomimo tego, pojawiły się jednak sugestie, że nie wszystko jest tak kolorowe, jak wygląda na pierwszy rzut oka. Okazuje się, że w DPS brakuje windy, która pozwoliłaby przemieszczać się osobom leżącym. Zwrócono również uwagę na brak dużej sali spotkań, gdzie mogliby spędzać czas pensjonariusze, a także konieczność przeprowadzenia mniejszych i większych remontów.

– W naszej placówce funkcjonuje, co prawda winda, która ma 14 lat, ale nie nadaje się do przewozu osób leżących na łóżkach, a takich w DPS-ie jest naprawdę sporo. Zdarza się, że ktoś potrzebuje wyjść na zewnątrz, czy udać się na wizytę do lekarza i pojawia się problem. Windą mogą przemieszczać się jedynie osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, a nie leżące. Dodatkowo sporym problemem jest dla nas brak dużej sali do spotkań. W tej chwili organizujemy je w jednym z pomieszczeń Środowiskowego Domu Samopomocy, które może pomieścić do 30 osób lub… na wolnym powietrzu przed DPS-em. Mamy do dyspozycji budynek po byłej pralni, w którym można byłoby stworzyć dużą salę spotkań oraz kaplicę dla pensjonariuszy, której także brakuje. Zdajemy sobie sprawę, że wszystko rozgrywa się o pieniądze i nie wszystkie nasze marzenia da się zrealizować – mówią opiekunki pracujące w placówce, które dodają, że wiele remontów starają się przeprowadzać we własnym zakresie. – W tym roku z własnych pieniędzy wyremontowaliśmy jedną z łazienek oraz korytarz. Wkrótce mamy zamiar wyremontować również drugą łazienkę, a także zakupić drzwi przeciwdymne. Niedawno w remontach pomagali nam przywożeni do DPS-u skazańcy. Sporządziliśmy również podanie o zakup samochodu dla naszej placówki…

WARTO PRZECZYTAĆ:   Dzik jest zły?

Tomasz Pilch, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Tarnowskiego, która skontrolowała DPS w Karwodrzy uważa, że opiekunki pracujące w placówce mają sporo racji i niektóre z inwestycji muszą zostać przeprowadzone. – Dom Pomocy Społecznej w Karwodrzy jest budynkiem trzykondygnacyjnym z windą oraz licznymi przystosowaniami dla osób mniej sprawnych, w postaci podjazdów, wózków, czy poręczy. Nie mam jednak wątpliwości, że nowa winda jest koniecznością. Obecnie w placówce funkcjonuje stary dźwig towarowy, który w obecnym stanie nie może być używany do transportu pensjonariuszy. Trzeba będzie wykonać kompletnie nowy szyb windowy, ponieważ na obecnym nie da się przeprowadzić tej inwestycji. Wydaje się, że koszt takiego zadania mógłby kształtować się w okolicach 250 tys. zł. Uważam, że można na ten cel postarać się o spore dofinansowanie z PFRON-u – mówi Tomasz Pilch zaznaczając jednocześnie, że potencjalne prace i tak mogą ostatecznie nie dojść do skutku. – Wszystko przez fakt, że cały kompleks znajduje się pod opieką konserwatora zabytków. W przypadku chęci rozpoczęcia takiej inwestycji mogą pojawić się nie tylko nieoczekiwane przygody formalne, ale również koszty prac mogą zdecydowanie wzrosnąć. W mojej opinii placówka prowadzona jest bardzo dobrze. Warunki dla pensjonariuszy w porównaniu do innych DPS-ów są godziwe. Wiem, że pracownikom placówki zależy również na stworzeniu dużej sali spotkań. W tej chwili brakuje na to pomieszczeń. Trudno spodziewać się, że w tym celu zmniejszeniu ulegnie liczba pensjonariuszy, aby wygospodarować na to przedsięwzięcie kilka sal. Każdy pensjonariusz to dodatkowe pieniądze dla DPS-u. Wydaje się, że trzeba będzie szukać innych rozwiązań.

Jacek Hudyma, wicestarosta tarnowski mówi, że zapoznał się już z protokołem Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Tarnowskiego i na pewno przyjrzy się sprawą, które zostały w nim poruszone. – Jako powiat tarnowski nie mamy się czego wstydzić, mając na myśli wyposażenie DPS-ów. Oczywiście w przypadku placówki w Karwodrzy jednym z punktów zawartych w protokole była sugestia związana z wymianą windy. Trzeba pamiętać, że dopiero niedawno nabyliśmy tę posiadłość. Wcześniej ze względu na nieuregulowany stan prawny nie mogliśmy przeprowadzać żadnych większych inwestycji – mówi wicestarosta i dodaje, że funkcjonująca tam obecnie winda jest w dobrym stanie i przechodzi pozytywnie wszystkie kontrole Urzędu Dozoru Technicznego. – Nie mam jednak wątpliwości, że w niedalekiej przyszłości winda zostanie jednak wymieniona. Myślę, że może odbyć się to jeszcze w tej kadencji rady. Mam zamiar już wkrótce udać się do DPS-u w Karwodrzy i porozmawiać z pracownikami na temat ich potrzeb i oczekiwań. Każda ich sugestia będzie brana pod uwagę. Cały staramy się przeprowadzać mniejsze lub większe remonty w placówce. Niebawem na jednym ze znajdujących się w kompleksie budynków będziemy zmieniać dach z eternitu na blachę. Wierzę, że z każdym kolejnym rokiem tamtejsza palcówka będzie prezentować się jeszcze lepiej.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Inwestycyjne problemy

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz