Restauracja "Madonna" w Warszawie.

List otwarty w sprawie bluźnierczej restauracji „Madonna” w Warszawie

Już od pół roku warszawska restauracja „Madonna” wywołuje burzę wśród wiernych katolików. Do tej pory zebrano już ponad 32 tysiące podpisów pod petycją, która wzywa do zamknięcia bluźnierczej restauracji.

Lokal jest miejscem obraźliwym i prześmiewczym wobec Najświętszej Maryi Panny oraz Pana Jezusa. Wzbudza przy tym skrajne emocje i liczne protesty. Wolontariusze kampanii „Polska Katolicka, nie laicka” nie ustają w walce, dążąc do zamknięcia bluźnierczego lokalu.

Do tej pory zebrano już ponad 32 tysiące podpisów pod petycją, która wzywa do zamknięcia bluźnierczej restauracji. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wolontariusze kampanii „Polska Katolicka, nie laicka” zorganizowali cztery publiczne różańce wynagradzające za grzech zniewagi i bluźnierstwa, które zgromadziły setki wiernych katolików. Organizatorzy wiedzą również o innych grupach, które podejmują podobne działania pod lokalem.

Protestujący nie ograniczyli się tylko do zbierania podpisów i organizowania modlitw. Kontaktowali się także z Prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim, licząc na jego interwencję. W odpowiedzi otrzymali jednak lakoniczne stwierdzenie: „Jeśli się to komuś nie podoba, to może złożyć prywatny akt oskarżenia o obrazę uczuć religijnych”. 

Nowym zwrotem w sprawie okazało się odkrycie, że właścicielem budynku, w którym mieści się restauracja, jest Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, podlegająca Ministerstwu Obrony Narodowej. W związku z tym protestujący postanowili napisać list otwarty do Ministra Obrony Narodowej oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Oto jego treść:

Szanowny Panie Ministrze,

Zwracam się do Pana z prośbą o wymówienie umowy najmu osobom prowadzącym restaurację „Madonna” w budynku należącym do Skarbu Państwa reprezentowanym przez Wojskową Agencję Mieszkaniową podlegającej Ministerstwu Obrony Narodowej, przy placu Konstytucji nr 3 w Warszawie.

 

Restauracja ta ma charakter bluźnierczy i prześmiewczy z Najświętszej Maryi Panny i Pana Jezusa. Matka Boża jest przedstawiana z twarzą celebrytki znanej z wyuzdanych ekscesów oraz na innym miejscu z papierosem w ręku. Przy wejściu znajduje się doniczka w kształcie głowy Najświętszej Maryi Panny. Jej figurki są używane do odczytania kodu QR. W pomieszczeniu znajduje się również sfabrykowany wizerunek Pana Jezusa, żarty ze świętych i odniesienie do szatana. Za ozdobę służą różańce zawieszone na butelkach.

 

Od czasu otwarcia restauracji regularnie odbywają się publiczne różańce wynagradzające za te zniewagi i bluźnierstwa, a pod petycją skierowaną do prezydenta miasta Warszawy podpisało się już ponad 32 tysiące osób.

 

Jednak to właśnie Szanowny Pan Minister ma bezpośrednią władzę, aby zaprzestać publicznego obrażania Matki Najświętszej w tym miejscu. W historii naszego narodu trwała świadomość, że wojny mogą być karą za grzechy, co miało swój wyraz m.in. w Ślubach lwowskich. Matka Boża uratowała nas przed bolszewicką nawałą i pomogła znieść czasy komunistycznego uciemiężenia. Czy w wolnej Polsce chcemy się Jej odwdzięczyć poprzez obojętność na publiczne drwienie z Jej Niepokalanego Serca i macierzyńskiej miłości? Bóg nie pozwoli z siebie szydzić (Ga 6,8), ani z Siebie, ani ze swojej Niepokalanej Matki.

 

Zwracam się zatem ponownie z gorącym apelem do Pana Ministra o powstrzymanie tego publicznego grzechu i wypowiedzenie umowy najmu z restauracją „Madonna”.

 

Z wyrazami szacunku,

Jędrzej Stępkowski

Petycję można podpisać tutaj

WARTO PRZECZYTAĆ:   List otwarty do polityków Trzeciej Drogi i Konfederacji, a także do ich wyborców

Dodaj komentarz