Muzyczny Tarnów

Coraz większa liczba tarnowian decyduje się na lekcje gry na instrumencie. Poza wciąż najpopularniejszą gitarą wybierane są m.in.: fortepian, skrzypce, czy perkusja. Na zajęcia uczęszczają nie tylko dzieci i młodzież, ale nawet 60-latki. Okazuje się bowiem, że gra na instrumencie daje nie tylko satysfakcję, ale również rozwija pamięć werbalną, połączenia nerwowe między dwoma półkulami mózgu, zdolności manualne, a przez to także potencjał intelektualny.

Studio Rocka Pawła Mazura

Muzyka i rozwój

Eksperci są zgodni. Gra na instrumencie daje dziecku wiele korzyści dla jego inteligencji i rozwoju mózgu. Dzieci uczą się wówczas systematyczności, dyscypliny, skupienia uwagi i osiągania celów. Przez muzykę poznają emocje, a także uczą się kultury innych krajów. Z gry na instrumencie wiele dobrego mogą wyciągnąć dla siebie również dorośli. Gra rozwija pamięć werbalną, połączenia nerwowe między dwoma półkulami mózgu, zdolności manualne,co wpływa na potencjał intelektualny. Nauka gry na instrumencie jest także aktywnością motoryczną, a sama muzyka jest potężnym lekiem w przypadku autyzmu, Alzheimera, Parkinsona czy depresji.
W Tarnowie działa kilkanaście szkół, a także prywatnych nauczycieli, którzy umożliwiają naukę gry na instrumencie, który najbardziej nas interesuje. Ceny za godzinę prywatnych zajęć są różne, ale najczęściej wahają się od 40 do 60 zł. Co ciekawe również uczestnicy zająć są różni. Zjawiają się na nich nie tylko dzieci, ale również osoby starsze.

Gitara numerem „1”

– Po przerwie spowodowanej koronawirusem zajęcia powoli wracają do normalności i pojawia się na nich coraz większa liczba chętnych – mówi Piotr Smoleń, który prowadzi szkołę gry na gitarze. – Zdecydowanie większą grupę moich uczniów stanowią chłopcy. Wynika to z tego, że spora ich część chce nauczyć się gry na gitarze elektrycznej, a jest ona kojarzona przede wszystkim z mężczyznami. Nie oznacza to jednak, że dziewczyny nie pojawiają się na lekcjach. Oczywiście one też uczą się gry, jednak częściej na gitarze akustycznej. Wiele osób pyta mnie, dlaczego akurat gra na gitarze jest tak popularna. Myślę, że ma to związek z tym, że jest to lekki instrument, który można zabrać ze sobą praktycznie wszędzie i świetnie sprawdza się w plenerze, jak chociażby przy wspólnym ognisku. Poza tym można na niej grać cicho, co nie jest możliwe przy większości innych instrumentów. Gitara jest też stosunkowo łatwym do opanowania instrumentem. Wielu moich uczniów już po trzech miesiącach systematycznych ćwiczeń jest w stanie samodzielnie i bardzo sprawnie poruszać się po akordach. Poza tym jest to również instrument, na którym można nauczyć się grać praktycznie w każdym wieku. Wśród swoich uczniów mam 7-latki, ale mam również osoby w wieku 60 lat, które także świetnie sobie radzą.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Łukasz Wiśniowski drukuje przyłbice dla szpitali

Agnieszka Guśtak już od kilku lat prowadzi w Tarnowie prywatne zajęcia z gry na skrzypcach, fortepianie i klarnecie. Tarnowianka nie ukrywa jednak, że to skrzypce cieszą się największą popularnością wśród jej podopiecznych. – Gra na skrzypcach jest bardzo modna przede wszystkim wśród dziewcząt. Skrzypce zawsze kojarzą się z kobietami i dlatego dziewczyn grających na tym instrumencie jest zdecydowanie więcej niż chłopców. Naukę gry na skrzypcach można zacząć już w wieku 5 lat. Im wcześniej zaczynamy grę, tym nauka będzie lepiej przyswajana. Skrzypce nie są łatwym instrumentem do nauki. Aby osiągnąć zadowalający poziom, należy poświecić się ćwiczeniom nawet 6 lat. To zdecydowanie więcej niż np. przy gitarze. Jest to też stosunkowo droga pasja. Na pierwsze skrzypce dla naszego dziecka powinniśmy przeznaczyć około 1000 zł, przy czym wystarczają one na około 2 lata gry. Po moich podopiecznych widzę, że lepsze rezultaty osiągają te dzieci, które mają słuch muzyczny oraz pewne zdolności manualne. W grze na skrzypcach liczą się również… palce. Zdecydowanie łatwiej jest grać na tym instrumencie dzieciom, które mają długie palce i zaokrąglone opuszki. Wówczas nauka w ich przypadku przebiega sprawniej.

Perkusja rządzi w Tarnowie

Na fortepianie, pianinie, keyboardzie oraz na akordeonie swoich podopiecznych szkoli Przemysław Tomasiewicz, który uważa, że na naukę gry na tych instrumentach nigdy nie jest za późno. – Dzieci szybciej przyswajają niektóre elementy i jest to prawda, ale jeżeli do ćwiczeń odpowiednio przyłoży się 60-latek, to również nauczy się grać na wymarzonym przez siebie instrumencie. Bardzo duża liczba osób w moim przypadku wybiera keyboard. Jest to instrument stosunkowo lekki, który można zabrać ze sobą w podróż, a dodatkowo częściej spotykany w muzyce pop, czy dance, niż pianino oraz fortepian. Poza tym keyboard jest również od nich tańszy. Podobnie, jak w przypadku skrzypiec, także i tutaj wskazane są długie palce. Samą sprawność wyrobimy sobie już podczas ćwiczeń. Co ciekawe, coraz częściej tarnowianie decydują się nauczyć grać na… akordeonie, czyli instrumencie, który wielu z nas kojarzy się przede wszystkim z ulicznymi grajkami. Dobrą reklamę temu instrumentowi robi m.in. zespół ENEJ, który udowodnił, że również na akordeonie można tworzyć nowoczesną i świetną muzykę.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Volkswagenem przez Europę

Niewiele mniej popularna od gry na gitarze jest w naszym mieście gra na perkusji. Na zajęciach u Bartłomieja Rojka nie brakuje miłośników tego instrumentu, mimo iż jego zakup wiąże się z olbrzymimi kosztami. – Nie wszyscy od razu muszą zakupywać perkusję do swojego domu, czy mieszkania. Nie tylko trzeba mieć na nią odpowiednio sporo miejsca, ale również odpowiednio dużo pieniędzy. Koszt średniej klasy perkusji to wydatek nawet 2 tys. zł. Wiele osób ćwiczy więc w domu na padach perkusyjnych, które można zakupić już za 140 zł – mówi Bartłomiej Rojek. – Dlaczego perkusja jest tak popularna? Wydaje mi się, że ludzie w zespołach muzycznych zawsze najbardziej podziwiają właśnie perkusistów. To oni nadają rytm poszczególnym utworom. Poza tym grę na perkusji można ćwiczyć nawet na kolanie, czy innych przedmiotach. To znacznie ułatwia ćwiczenia. Podstawowych rytmów przy systematycznych ćwiczeniach jesteśmy w stanie nauczyć się już w ciągu pół roku. W przeciwieństwie do innych instrumentów grając na perkusji, musimy mieć podzielność uwagi. Gramy nie tylko dłońmi, ale również nogami. To sprawia, że nie wszyscy potrafią sobie z tym poradzić. Wydaje mi się jednak, że chętnych do gry na tym instrumencie będzie systematycznie przybywać. Kto chociaż raz poczuje magię bębna, zostaje z nim na długie lata. Podobnie jest z innymi instrumentami i dlatego miłość do muzyki poszczególnych osób jest tak silna…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.