Czy już za niedługo strażnik miejski przebada nas alkomatem oraz przeprowadzi kontrolę emisji spalin? Z taką inicjatywą wyszły władze Krakowa, który wysłał do parlamentarzystów propozycje zmian legislacyjnych uwzględniających m.in. zmiany zakresu obowiązków strażników miejskich. W Tarnowie nie są przekonani do tego pomysłu twierdząc, że strażników jest zbyt mało, aby obarczać ich dodatkowymi obowiązkami.

Według krakowskich samorządowców potencjał straży miejskiej jest niewykorzystany. Projekt spotkał się z aprobatą kilku innych samorządów. Słychać również głosy, że krakowski pomysł jest wynikiem odebrania gminom fotoradarów, co spowodowało, że strażnicy miejscy stracili znaczną część ze swoich codziennych zajęć, a gminy zyski z wystawianych mandatów, przez co utrzymywanie tego typu jednostek stało się nieopłacalne. – Wiele osób uważało, że powołaliśmy straż ze względu na fotoradar, aby czerpać z niego zyski, a to nieprawda. Straż Gminną powołano w celach porządkowych, zapobiegawczych i wspierających gminę w decyzjach administracyjnych – mówi wójt gminy Tarnów, Grzegorz Kozioł, na której terenie od 2010 roku działa Straż Gminna. – Fotoradar był dla nas tylko bonusem. Z dochodów, jakie nam przyniósł wykonaliśmy ścieżki rowerowe, przejścia dla pieszych, czy chodniki, ponieważ środki mogliśmy wykorzystać tylko na poprawę bezpieczeństwa. Od stycznia straciliśmy taką możliwość i wiązało się to również z utratą pracy przez jednego ze strażników, który na co dzień zajmował się właśnie obsługą fotoradaru. W moim odczuciu strażnicy gminni powinni mieć większe kompetencje, ale nie jestem za tym, aby zwiększyć je chociażby o wystawianie mandatów. Strażnik powinien działać prewencyjnie, a nie zarabiać na ludziach pieniądze. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie, aby strażnik biegał po okolicy z analizatorem spalin. Badanie alkomatem, to już inna kwestia i tutaj bym się zastanowił. Popieram te czynniki, które chronią bezpośrednio bezpieczeństwo ludzkiego życia.
Przeciwnym wprowadzenia badania alkomatem przez strażników jest komendant Straży Miejskiej w Tarnowie, Krzysztof Tomasik, który uważa, że kontrolą trzeźwości kierowców nadal powinna zajmować się policja. – Uważam to za nietrafiony pomysł. Wydaje mi się, że policja doskonale sobie z tym radzi. Nie widzę powodów, aby obarczać strażników miejskich dodatkowymi uprawnieniami. Zwiększona liczba kompetencji automatycznie wiązałaby się ze zwiększeniem liczby pracowników, a nie wiem czy miasto mogłoby sobie na to pozwolić. Nie od dziś wiemy, że mieszkańcy Tarnowa niezbyt dobrze zapatrują się na wykonywaną przez nas pracę, uważając że zajmujemy się wyłącznie wystawianiem mandatów za złe parkowanie. Nie jest to prawdą, o czym świadczy fakt, że w ubiegłym roku zrealizowaliśmy blisko 30 tys. interwencji. Pracy mamy naprawdę sporo, a dodatkowe obowiązki mogłyby znacznie ją utrudnić.
Również tarnowski magistrat niezbyt przychylnym okiem patrzy na krakowską propozycję zmian legislacyjnych dotyczącą strażników. Według prezydenta Tarnowa, Romana Ciepieli, Straż Miejska już teraz posiada duże możliwości działania, a zakres prac jest na tyle obszerny, że do ewentualnego poszerzania go o dodatkowe obowiązki warto podchodzić z dużą ostrożnością. – Oczywiście, różne samorządy mają różne problemy i ich podejście do tej kwestii może być odmienne. Większe miasta z pewnością muszą mierzyć się z problemami w większej skali lub ze zjawiskami, które są incydentalne w miastach mniejszych. Ewentualna zmiana, jaka teoretycznie miałyby uzasadnienie, to uzyskanie możliwości karania mandatem karnym sprawców wykroczeń identyfikowanych przy pomocy monitoringu miejskiego, na podstawie numeru tablicy rejestracyjnej. Dzisiaj takiej możliwości nie ma. Można jedynie skierować wniosek do sądu o ukaranie lub skierować w miejsce patrol, by na miejscu ukarał sprawcę – mówi prezydent.
Pomimo krążących opinii, że w wyniku odebrania gminom fotoradarów, Straż Gminna z biegiem czasu odejdzie w zapomnienie, biorąc pod uwagę przede wszystkim koszty i sens jej utrzymania, Grzegorz Kozioł nie widzi takiego zagrożenia. – O tym czy tego typu jednostka będzie mieć rację bytu w gminie decydują radni, a ci na ostatnim spotkaniu opowiedzieli się za dalszym jej funkcjonowaniem. W chwili obecnej mamy trzech strażników. Utrata fotoradarów spowodowała, że musieliśmy zmniejszyć jednostkę, ale w żadnym wypadku nie ma mowy o jej likwidacji. Nikt też nie rozmawiał na temat połączenia Straży Gminnej ze Strażą Miejską. Są to dwie odrębne jednostki i uważam, że nadal powinny działać osobno.
Krakowski projekt wymaga reformy ustawy „Prawo u ruchu drogowym”. Decyzję na temat tego, czy proponowane zmiany wejdą w życie podejmie Sejm.
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.