Strzelanie w Polsce staje się coraz bardziej popularne. Świadczy o tym nie tylko stale rosnąca liczba strzelnic, ale również liczba osób biorących udział w zawodach strzeleckich. O tym, że strzelectwo staje się ciekawym pomysłem na spędzenie wolnego czasu wiedzą w Tarnowskim Klubie Strzeleckim LOK, który zrzesza już ponad 200 pasjonatów tego sportu.

Nieustannie na mapie naszego kraju przybywa obiektów, gdzie możemy wziąć do ręki broń i postrzelać w kierunku tarczy. Strzelać może każdy. By oddać pierwsze strzały na strzelnicy, musimy posiadać dowód osobisty i odrobinę gotówki. Jeżeli jesteśmy osobą niepełnoletnią, możemy to zrobić w obecności instruktora, trenera, rodziców, opiekunów lub za ich pisemną zgodą. Nie wszystkim wystarcza jednak typowo hobbystyczne strzelanie i coraz więcej osób zapisuje się do klubów. Działający od blisko 40 lat Tarnowski Klub Strzelecki LOK zrzesza obecnie ponad 200 członków i co ciekawe, wciąż pojawiają się kolejni.
– To prawda, że nastała prawdziwa moda na strzelanie. Tak dobrze pod tym względem nie było chyba nigdy w historii – mówi Jerzy Madej, prezes i trener TKS LOK w Tarnowie, który już od ponad 30 lat szkoli tarnowską młodzież. – Powodów, dla których strzelectwo stało się tak popularne, jest kilka. Posługiwanie się bronią w dzisiejszych czasach to przydatna umiejętność zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Oprócz tego strzelanie często pomaga się wyciszyć i odprężyć, a jednocześnie podnosi poziom adrenaliny. Podczas strzeleckich treningów pracujemy nad cierpliwością i umiejętnością skupienia się, czyli elementami, których bardzo często brakuje nam w codziennym życiu. Dodatkowo dochodzi rywalizacja, chęć pokazania się z jak najlepszej strony i podnoszenia swoich umiejętności. To wszystko sprawia, że rekreacyjnie z broni chce strzelać coraz więcej osób.
Tarnowski klub na przestrzeni ostatnich kilku lat może pochwalić się dużymi sukcesami. Jego zawodnicy kilkukrotnie sięgali po medale mistrzostw Polski, byli powoływani do reprezentacji naszego kraju oraz rywalizowali jak równy z równym z rywalami ze zdecydowanie silniejszych pod względem strzelectwa krajów. – Kilkanaście dni temu nasza podopieczna, Wiktoria Bober „wystrzelała” 10 miejsce w konkurencji karabinka pneumatycznego 10m podczas III Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires w Argentynie, co jest największym międzynarodowym sukcesem w historii klubu. Miesiąc wcześniej, bo na wrześniowych mistrzostwach świata w Changwon w Korei Południowej Wiktoria wraz z drugą naszą podopieczną, Weroniką Bykowską wywalczyły szóstą lokatę dla Polski w klasyfikacji drużynowej. Bez wątpienia należymy do czołowych klubów nie tylko w Małopolsce, ale i całym kraju. Osiągane przez naszych zawodników sukcesy powodują, że na strzelnicy co chwila pojawiają się nowe twarze.
Co jeszcze przyciąga ludzi na strzelnice? Koszt uprawiania tego sportu, bo w przeciwieństwie do innych dyscyplin, jest on stosunkowo tani, jeżeli zamierzamy uprawiać go jedynie rekreacyjnie. Oczywiście stając się profesjonalnym zawodnikiem, musimy liczyć się z wydatkami dotyczącymi broni, czy specjalistycznego stroju strzeleckiego, w skład którego wchodzą: kurtka, spodnie, pas, rękawice i okulary. Amator liczyć musi się przeważnie jedynie z wydatkiem związanym z wynajmem strzelnicy. W przypadku TKS LOK Tarnów ceny nie odstraszają. Za 30 strzałów z broni pneumatycznej należącej do klubu zapłacimy 20 zł. Godzinne wynajęcie strzelnicy na strzelanie z broni pneumatycznej 10m to wydatek 80 zł, a godzinny trening z instruktorem strzelectwa sportowego wyniesie nas 60 zł. Osoby należące do klubu pokrywają jedynie koszty związane z zakupem tarcz i amunicji, których ceny wahają się od 0,20 zł do 3 zł. Składki członkowskie wynoszą 20 zł na miesiąc dla młodzieży i 40 zł dla dorosłych, w ramach których można odbyć dwa treningi w tygodniu.
– To sport na każdą kieszeń, a w zamian dostajemy cały panel ćwiczeń ogólnorozwojowych. Żeby osiągać sukcesy na strzelnicy, trzeba być przygotowanym zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Zawodnik powinien dysponować ogólną siłą, sprawnością i koordynacją, ponieważ podczas zawodów przez kilka godzin jesteśmy zmuszeni trzymać w dłoniach broń, która do lekkich na pewno nie należy. To olbrzymi wysiłek dla kręgosłupa. Mistrzowie w swoich konkurencjach dużą uwagę zwracają również na wydolność płuc. Oddając strzał, musimy wstrzymać oddech i całą swoją uwagę skupić na tarczy, ponieważ w tym sporcie nawet najmniejszy błąd może kosztować nas medal. Co ciekawe w strzelectwie osiągać sukcesy można w każdym wieku. Znani są mistrzowie, którzy niedawno ukończyli 20 lat, jak i sportowcy, którzy mają już 50 lat na karku. Cieszy również fakt, że spora liczba kobiet uczęszcza na strzelnice. W przypadku naszego klubu to właśnie pań uprawiających ten sport jest więcej niż panów. Jednym z powodów były na pewno złote medale olimpijskie, po które już kilkanaście lat temu sięgnęła Renata Mauer-Różańska. Miało to niebagatelny wpływ na to, że panie zaczęły na poważnie interesować się strzelectwem – mówi Jerzy Madej, który nie ukrywa, że największym jego marzeniem jest udział tarnowskiego zawodnika na igrzyskach olimpijskich. – Z każdym kolejnym rokiem mamy na to coraz większe szanse. Być może takiego zaszczytu dostąpi już wkrótce Wiktoria Bober, która w tym roku startowała na Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich? Cieszymy się, że co chwila pojawiają się nowe talenty. To również zasługa organizowanej już od wielu lat w naszym mieście Międzyszkolnej Tarnowskiej Ligi Strzeleckiej. Startuje w niej kilku młodych i utalentowanych zawodników, którzy w przyszłości mogą osiągać międzynarodowe sukcesy. Strzelectwo bez wątpienia jest jedną z tych dyscyplin sportu, które dają szansę, aby o naszym mieście usłyszał świat…
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.