Tarnów: Nowy rok i nowe opłaty

Nowy rok oprócz nadziei na kolejne 12 miesięcy naszego życia przynosi ze sobą także obawy o ewentualne zmiany wysokości podatków, czy opłat. W przypadku mieszkańców Tarnowa nie zabraknie pewnych podwyżek. W których przypadkach uda nam się zaoszczędzić, a w stosunku do których opłat będziemy zmuszeni sięgnąć głębiej do kieszeni? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Za odpowiednią temperaturę trzeba zapłacić
Niedawno na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Tarnowie, radni po raz kolejny pochylili się nad zainicjowanymi przez prezydenta Romana Ciepielę podwyżkami podatku od nieruchomości. Projekt podwyżki podatku od nieruchomości przewidywał m.in. podniesienie stawki dla budynków mieszkalnych z 0,65 zł do 1,00 zł za mkw. oraz podniesienie stawki dla budynków związanych z działalnością gospodarczą z 22,50 zł do 28,78 zł za mkw. Taki krok miał zwiększyć dochody budżetowe miasta o kwotę 20,3 mln zł. Ostatecznie zaledwie czterech radnych z prezydenckiego klubu Koalicji Obywatelskiej (Sebastian Stepek, Zbigniew Kajpus, Krzysztof Janas i Marian Wardzała) zagłosowało za podniesieniem stawek podatku od nieruchomości. Tym samym podatek od nieruchomości pozostanie na poziomie z 2022 roku.

– Wysokość podatku w 2023 roku nie ulegnie zmianie, ale liczę na to, że już niebawem przegłosujemy jego podwyżkę, która wjedzie w życie od stycznia 2024 roku – mówi Grażyna Barwacz, radna Rady Miejskiej w Tarnowie z klubu Nasze Miasto Tarnów. – W ten sposób udałoby nam się uratować część miejsc pracy. Mam tutaj na myśli reorganizacje, które mają przynieść oszczędności dla miasta, a dotyczą np. obsługi w szkołach. Jeżeli wzrost podatku od nieruchomości jest tak naprawdę niewielkim uszczerbkiem w skali roku dla każdego z nas, bo mówimy o wzroście rocznej opłaty rzędu 17-50 zł miałby pozwolić zachować pracę wielu osobom, to jest to krok, który musimy podjąć jak najszybciej.

Od 1 stycznia na mieszkańców Tarnowa czeka kolejny wzrost cen za ciepło, pomimo tego, że Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w ubiegłym roku aż czterokrotnie podnosiło opłaty cztery razy. Wraz z początkiem 2023 roku centralne ogrzewanie dla odbiorców MPEC zdrożało o kolejne 5,6 procent.

– Wyższa taryfa jest spowodowana m.in. wzrostem cen ciepła kupowanego przez naszą spółkę od Grupy Azoty. Grupa Azoty podniosła swoją cenę od nowego roku o ponad 60 proc. Trzeba też zaznaczyć, że nasza cena będzie rekompensowana przez budżet państwa. Korzystamy z taryfy z rekompensatą na podstawie ustawy, która obowiązuje do 30 kwietnia 2023 roku. Ciężko przewidzieć, czy w kolejnych miesiącach tego roku cena będzie wzrastać. Po cichu liczymy, że tak się nie stanie i sytuacja na rynku paliw się unormuje, a wręcz z czasem uda nam się obniżyć cenę. Trudno jednak na obecną chwilę cokolwiek wyrokować – wyjaśnia prezes MPEC, Tadeusz Sieńczak.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Żłobki bardziej dostępne, ale czy równie bezpieczne?

Dobrą informacją dla tarnowian jest to, że na razie nie będzie podwyżek opłat za wodę i ścieki. Do czerwca 2023 roku ma to być 10,80 zł, natomiast w okresie od 1 czerwca 2023 do końca maja 2024 będzie to 11,04 zł. – Taryfa obowiązuje do połowy roku, więc cena nie ulegnie zmianie od stycznia. Cena może ulec zmianie w późniejszym terminie o ile organ regulacyjny, czyli Wody Polskie zgodzą się na skrócenie obecnie obowiązującej taryfy, a także wprowadzenie nowej. W 2022 roku zanotowaliśmy wzrost ceny zaledwie o 4 proc. Gdyby porównać to do innych rachunków, jak prąd, czy gaz, gdzie podwyżki wynosiły kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 proc., jest to praktycznie niezauważalna zmiana – mówi dyrektor ds. Ekonomiczno-Finansowych w Tarnowskich Wodociągach, Ryszard Kowalczyk.

Kierowcy i pasażerowie na razie mogą odetchnąć z ulgą
Od stycznia 2023 nie wzrosły opłaty za parkingi w naszym mieście. Tak, jak do tej pory, za pierwszą godzinę parkowania zapłacimy 3,30 zł, za drugą godzinę parkowania – 3,90 zł, za trzecią godzinę parkowania – 4,60 zł, a za czwartą i każdą następną godzinę parkowania – 3,30 zł. Opłata za parkowanie pojazdów samochodowych w Strefie Płatnego Parkowania naliczana jest za każdą minutę – proporcjonalnie do deklarowanego czasu postoju w SPP, przy czym najniższa opłata, która winna być uiszczona za parkowanie w SPP wynosi 1,00 zł.

– Na pewno cena za postój w SPP na razie nie wzrośnie, jednak mamy już pewne plany, aby opłaty zostały nieco podniesione. Więcej informacji na ten temat powinno być znane pod koniec stycznia. Oczywiście, aby nowe opłaty weszły w życie, decyzję na sesji Rady Miejskiej w Tarnowie muszą podjąć radni. Na bieżąco będziemy informować w sprawie ewentualnych zmian – usłyszeliśmy od pracowników Targowisk Miejskich zatrudnionych w biurze Strefy Płatnego Parkowania.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Walka o wyższe płace i zmiany w przepisach dotyczących egzaminów

Na razie więcej za bilety nie zapłacą także pasażerowie korzystający z autokarów MPK w Tarnowie. Wciąż zatem normalny bilet jednorazowy ważny na jednej linii lub 30-minutowy ważny na różnych liniach kosztować będzie 3,60 zł, a w przypadku biletu ulgowego – 1,80 zł. Z kolei za normalny bilet czasowy 60-minutowy ważny na różnych liniach zapłacimy 5,00 zł. Niewykluczone jednak, że w ciągu roku zmiany cen biletów wejdą jednak w życie.

– Nie mamy jeszcze przygotowanego formalnego projektu podwyżki cen za bilety, jednak pewne rozmowy trwają. Opracowanie projektu zazwyczaj zajmuje około miesiąca. Następnie taki projekt wysyłany jest przez nas do reprezentatywnych organizacji związkowych. Takie organizacje mają 30 dni na zaopiniowanie zaproponowanych przez nas zmian cen. Dopiero później taki projekt kierowany jest na sesję Rady Miejskiej w Tarnowie. Tym samym taka podwyżka cen nie nastąpi wcześniej, niż dopiero w drugim kwartale 2023 roku – wyjaśnia Wiesław Kozioł z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.

Co nas czeka z cenami za prąd i gaz?
Jeszcze przed końcem grudnia prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na sprzedaż energii elektrycznej do odbiorców w gospodarstwach domowych czterem tzw. sprzedawcom z urzędu (PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Enea i Energa Obrót) oraz jednej z firm pełniących funkcję sprzedawcy z urzędu, która dotychczas była zwolniona z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia – Tauron Sprzedaż GZE. W 2023 roku cena netto energii elektrycznej dla gospodarstw domowych do określonego poziomu zużycia nie wzrośnie, jednak należy pamiętać, że rynkowa cena energii w ciągu dwóch lat wzrosła o ponad 300 proc! Tym samym, gdyby rząd nie wdrożył regulacji osłonowych, takie trzykrotne wzrosty cen dotknęłyby każdego z nas.

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (tzw. Tarcza Solidarnościowa), gwarantuje gospodarstwom domowym stałą cenę prądu na obecnym poziomie do 2 tys. kWh zużycia rocznego. Większy roczny limit zużycia energii elektrycznej przysługuje gospodarstwom, w którym są osoby z niepełnosprawnością i wynosi on 2,6 kWh. Z kolei w przypadku rodzin trzy plus, czyli rodzin z Kartą Dużej Rodziny oraz rolników, limit ten został określony na poziomie 3 tys. kWh.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Region stawia na ekologię

Średnia cena energii na 2023 rok na rynku terminowym na TGE wynosi ponad 900 zł za 1000 kWh. To koszt energii elektrycznej, jaki ponoszą jej sprzedawcy. Będą oni sprzedawać tę energię średnio za nieco ponad 400 zł netto za 1000 kWh gospodarstwom domowym, które nie zużyją jej więcej niż określony przez rząd limit. Te gospodarstwa domowe, które przekroczą limit, za dodatkowo zużytą energię zapłacą nie więcej 693 zł netto za 1000 kWh, a mikro, mali i średni przedsiębiorcy, samorządy oraz odbiorcy wrażliwi nie więcej niż 785 zł netto za 1000 kWh.

W przypadku gazu ziemnego ceny w 2023 dla gospodarstw domowych będą zamrożone na poziomie roku 2022 roku. Trzeba jednak zaznaczyć, że z końcem 2022 przestała działać tarcza inflacyjna, a wraz z nią obniżony VAT na gaz. Oznacza to, że ceny gazu od stycznia 2023 wzrosły o VAT, czyli o 23 proc. W założeniach ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych ceny gazu w 2023 będą zamrożone dla wszystkich do poziomu cen z 2022 roku, czyli do 200,17 zł za MWh (cena netto). Taka kwota dotyczyć będzie gospodarstw domowych, ale także podmiotów wrażliwych, jak: szkoły, żłobki, przedszkola, piecze zastępcze, kościoły wyznaniowe, czy szpitale. Podpisana przed końcem 2022 roku przez prezydenta RP, Andrzeja Dudę ustawa o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych przewiduje również wprowadzenie „dodatku gazowego”, czyli refundacji VAT dla gospodarstw domowych, które jako główne źródło ciepła wykorzystują piec gazowy wpisany bądź zgłoszony do centralnej ewidencji emisyjności budynków (CEEB). Zwrot VAT będzie jednak uzależniony od dochodów gospodarstwa. Przysługiwać on będzie dla gospodarstwa jednoosobowego, gdzie przeciętne miesięczne dochody nie przekraczają 2100 zł. W przypadku gospodarstwa wieloosobowego będzie to kwota 1500 zł na osobę. Resort klimatu i środowiska oszacował, że refundacja podatku VAT będzie dotyczyć ok. 300 tys. osób.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.