Testamentu boimy się jak śmierci…

Niewielu z nas sporządza testament. Powodów jest kilka. Albo nie wiemy jak to zrobić albo uważamy, że nie mamy aż tak dużego majątku by przekazać go po śmierci najbliższym. Okazuje się jednak, że sporządzenie tego typu dokumentu nie jest zbyt trudne i wystarczy tylko kartka, długopis i odrobina wolnego czasu, aby móc zabezpieczyć siebie i bliskich w przypadku naszej niespodziewanej śmierci.

testament
By Joanbanjo via Wikimedia Commons

Według ostatnio przeprowadzonych sondaży, tylko co dziesiąty z nas decyduje się na sporządzenie testamentu. Dla porównania, już prawie co drugi obywatel krajów zachodniej Europy właśnie za pomocą tego dokumentu dzieli po śmierci swój majątek wśród najbliższych. Dlaczego tak niewielu z nas decyduje się na podobny krok? Przede wszystkim dlatego, iż… boimy się śmierci! – Może wydawać się to dziwne, ale wciąż w naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że jeżeli zabiorę się za spisanie testamentu, to za chwilę będę musiał opuścić ten świat – śmieje się Ewelina Szeratics, ekspert ds. kampanii testamentowej (m.in. Dobry Testament), polegającej na przekonaniu polskiego społeczeństwa do sporządzania tych dokumentów. – Oczywiście nie jest to jedyny powód. Oprócz tego uważamy, że jeżeli nie posiadamy zbyt dużego majątku, to nie mamy w nim co zapisać. Poza tym kojarzony jest on z osobami starszymi, więc większość z nas odkłada to w nieskończoność. Jest też grupa osób, która uważa, że sporządzenie go to bardzo skomplikowana sprawa i dodatkowo bardzo droga.

Sporządzić testament możemy na trzy sposoby: holograficzny, allograficzny i notarialny. Pierwszy z wymienionych testamentów, to dokument napisany własnoręcznie przez testatora, czyli osobę, która wyraża w testamencie swoją ostatnią wolę. Do jego sporządzenia potrzebny jest jedynie długopis i kartka papieru. W przypadku testamentu allograficznego jest to tzw. testament ustny, polegający na tym, że testator składa oświadczenie w obecności dwóch świadków oraz jednej z następujących osób: wójta, burmistrza, prezydenta miasta, starosty, marszałka województwa, sekretarza powiatu albo gminy lub kierownika urzędu stanu cywilnego. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest testament notarialny, w którym testator decyduje o losach swojego majątku w obecności notariusza. – To prawda, że ludzie nie są do końca świadomi, że sporządzenie takiego dokumentu nie wiąże się ze zbyt dużym wydatkiem i dlatego niezbyt często decydują się na wizytę w kancelarii notarialnej – mówi jeden z tarnowskich notariuszy. – Sporządzenie takiego testamentu, to wydatek od 50 do 200 zł netto w zależności od tego, co w takim dokumencie chcemy zawrzeć. Jeżeli ktoś chce przekazać cały swój majątek jednej osobie, jest to najprostszy i najtańszy zapis. Jeżeli decydujemy się przekazać konkretne rzeczy konkretnym osobom, to cena rośnie.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Czy czujesz się potrzebny?

Według adwokata, Jakuba Bukartyka, to właśnie testament notarialny cieszy się największym powodzeniem wśród tarnowian i okazuje się, że bardzo słusznie, ponieważ prawdziwość takiego dokumentu najtrudniej jest zakwestionować. – To najbezpieczniejszy sposób. Notariusz ma obowiązek zweryfikować tożsamość osoby, która składa oświadczenie oraz jej zdolność do podejmowania takich decyzji, dlatego też ewentualne późniejsze próby jego obalenia przez pominiętych spadkobierców są praktycznie pozbawione szansy na końcowy sukces. Inaczej ma się sprawa z testamentami holograficznymi. Wystarczy, że spadkobierca udowodni, iż pismo którym napisano dokument nie należy do testatora albo, że dokument powstał pod wpływem groźby lub w stanie wyłączającym świadome podjęcie woli a takich spraw na tarnowskim podwórku nie brakuje.

Jakub Bukartyk uważa również, że osoba, która postanowi sporządzić testament na własną rękę może nieświadomie popełnić błędy, które ostatecznie zaważą na ważności dokumentu. – Spotkałem się już z przypadkami, gdzie ludzie zamiast całych nieruchomości zapisywali w swoich testamentach poszczególne… pokoje. Oczywiście tego typu testament jest nieważny, więc trzeba być świadomym tego, że tego typu dokumenty nie zawsze pomagają w podziałach majątku. Czasem potrafią też sporo namieszać…

Jednym z najczęściej popełnianych błędów podczas sporządzania testamentu jest spisanie jednego testamentu przez obojga małżonków. Wspólny testament zawsze będzie nieważny, ponieważ taki dokument może zawierać rozporządzenie tylko jednego spadkodawcy. Równie często ludzie sporządzają testamenty pisząc je na komputerach umieszczając jedynie własnoręczny podpis. Testamenty zawsze w całości spisujemy pismem ręcznym. W innym przypadku również będą nieważne. – Cały czas dążymy do tego, aby nasze społeczeństwo sporządzało testamenty będąc w jak najmłodszym wieku. Testament można zmienić później w każdym dniu i o każdej porze. O tym, który dokument jest ważny decyduje zapisana na nim data. Mówimy o tym, aby ludzie, którzy jeszcze tego nie zrobili, któregoś dnia usiedli wygodnie w fotelu, wzięli do ręki kartkę i długopis i spisali na niej wszystko to co posiadają. Następnie powinni określić wartość swojego majątku a także obliczyć wszystkie zobowiązania i długi. Różnica pomiędzy naszym majątkiem a długami będzie wówczas realną wartością, którą odziedziczą po nas bliscy – mówi Ewelina Szeratics i dodaje – Jeżeli jesteśmy zadłużeni, to pisanie testamentu sobie odpuśćmy. W grę wchodzi wówczas dziedziczenie ustawowe i mądrym posunięciem byłoby poinformować wcześniej o tym fakcie swoich spadkobierców, aby mogli w odpowiednim czasie je odrzucić. Zależy nam na tym, aby zmienić nastawienie ludzi i uświadomić ich, że testament nie jest dokumentem, który świadczy o tym, że zaraz umrzemy. To tylko jedno z pożytecznych narzędzi, które pozwala zarządzać naszym majątkiem na wypadek, gdyby spotkało nas nieszczęście w postaci śmierci.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Miodowe lata Alberta Radwana

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz