Mieszkańcy Turzy w gminie Rzepiennik Strzyżewski nie mogą doprosić się władz gminy o budowę nowego boiska dla swoich pociech. Dotychczasowy obiekt, który znajduje się na terenie tamtejszego Zespołu Szkół Publicznych praktycznie nie nadaje się do użytku. Popękany i nierówny asfalt, na którym ćwiczy młodzież znalazł się już na celowniku sanepidu, który do sierpnia 2018 roku nakazał przeprowadzić gruntowną modernizację boiska.

– Co tu dużo mówić? Przecież to dramat! – mówią mieszkańcy Turzy, którzy od kilku lat wyczekują na remont jedynego w ich miejscowości boiska dla swoich dzieci. – Temat poruszamy praktycznie na każdym wiejskim spotkaniu. Nasze dzieci zmuszone są jeździć do Ostruszy, czy Staszkówki, aby móc z kolegami zagrać w piłkę. Boisko obiecywane jest nam od kilku dobrych lat, jednak wciąż są to tylko obietnice. To wstyd nie tylko dla szkoły, ale i dla całej miejscowości, że nasze pociechy muszą ćwiczyć w takich warunkach!
Wzburzenie rodziców zdaje się rozumieć dyrektorka Zespołu Szkół Publicznych w Turzy, Krystyna Wszołek, która uważa, że pomimo wielu apeli i próśb do władz gminy, nadal słychać tylko jedną odpowiedź, z której jasno wynika, iż gmina na przeprowadzenie inwestycji nie ma pieniędzy. – Obecne boisko nie nadaje się do niczego. Nie dość, że jest asfaltowe, to dodatkowo bardzo nierówne. Najbardziej bulwersujące w tej sprawie jest to, że nie było remontowane… od początku istnienia szkoły, czyli ponad 40 lat! Obiektem zainteresował się już nawet sanepid, który podważył przydatność tego boiska dla uczniów i w zaleceniu odnotował, iż do sierpnia 2018 roku powinno zostać ono gruntowanie wyremontowane.
Według dyrektorki placówki na całej sprawie najbardziej cierpią uczniowie i nauczyciele wychowania fizycznego, którzy nie mają możliwości realizacji swoich podstaw programowych. – Zamiast na boisku, uczniowie ćwiczą na hali. Z ust włodarzy gminy słyszymy tylko, że w budżecie nie ma pieniędzy na nowe boisko. W okresie letnim funkcjonuje u nas otwarty basen. Problem w tym, że i on jest w nie najlepszym stanie. Niedawno okazało się, że jedna z sieci, która doprowadza wodę do basenu jest… dziurawa. Czasami zastanawiam się, jak to wszystko w ogóle u nas działa…
Sołtyska Turzy, Danuta Martyka twierdzi, że na rok 2017 sołectwo miało zarezerwowane około 15 tys. zł, które chciano przeznaczyć na budowę boiska. – Niestety wójt gminy Rzepiennik Strzyżewski stwierdził, że jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb i lepiej przeznaczyć te pieniądze na inne inwestycje – mówi sołtyska, dodając, że z informacji, które posiada, budowa boiska mogłaby się rozpocząć najwcześniej w 2018 roku. – W przyszłorocznym budżecie nie ma zarezerwowanych pieniędzy na ten cel. Niestety, ale moim zdaniem poprzednia władza „przespała” okres, w którym można było starać się o dofinansowanie w ramach programu „Moje Boisko – Orlik 2012”. Za środki z programu można było wybudować kilka boisk na terenie gminy. Widocznie ktoś doszedł do wniosku, że pieniądze lepiej było ulokować gdzie indziej.
Pytany o całą sprawę sekretarz gminy Rzepiennik Strzyżewski, Grzegorz Burkot nie ukrywa, iż w chwili obecnej gmina nie posiada w swoim budżecie pieniędzy, które mogłaby przeznaczyć na budowę boiska, ale wierzy w to, iż do sierpnia 2018 roku uda się znaleźć zewnętrzne środki na przeprowadzenie inwestycji. – Temat jest nam znany od końca 2014 roku. W tym roku zleciliśmy wykonanie projektu boiska. Jako gmina będziemy szukać źródeł dofinansowania na ten cel, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie wygospodarować z naszego budżetu ponad 300 tys. zł na realizację tego zadania. Nie bierzemy jednak pod uwagę sytuacji, w której nie znaleźlibyśmy pieniędzy na remont obiektu.
Na pytanie, kiedy można spodziewać się pierwszych prac związanych z budową boiska, sekretarz gminy nie był w stanie odpowiedzieć. – Na przeprowadzane przez nas inwestycje patrzymy z punktu widzenia mieszkańców. Chcemy, aby na tego typu projekty przeznaczanych było jak najmniej pieniędzy z budżetu gminy, a jak najwięcej ze środków zewnętrznych. Na pewno budowa boiska w Turzy jest jednym z priorytetów władz gminy i będziemy starać zrobić wszystko, aby jeszcze za tej kadencji projekt został zrealizowany. Niestety program „Moje Boisko – Orlik 2012”, został już dawno zakończony. Czy został niejako „przespany” przez ówczesnego wójta i radę gminy, nie mnie oceniać. Pieniądze były wówczas przeznaczane na inne cele, jak chociażby budowa chodników, dróg, szkół, czy sal gimnastycznych. Turza swojego boiska też się jednak doczeka…
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.
Jak to niestety wygląda w naszej gminie wiedzą ci którzy sportem się w niej interesują, czyli wąskie grono ludzi którzy grają w klubie z Rzepiennika i Olszyn (lub ci którzy grali), tacy którzy nie mają zbyt wielkich szans na to żeby coś w takiej sprawie zrobić, a takich miejsc w których mogłyby powstawać tego typu boiska w gminie jest dużo ale opcja stworzenia orlika do gry w piłkę nożną w Turzy prosperującego w taki sposób jak chociażby w Staszkówce wymagałoby stworzenia miejsca pracy dla opiekuna takiego obiektu, a na to jak zawsze gminę nie stać.