Uchodźca też zapłaci za śmieci?

Wiele wskazuje na to, że osoby, które pod swój dach zdecydowały się przyjąć uchodźców z Ukrainy, będą zmuszone zapłacić więcej za gospodarowanie odpadami. Chociaż część samorządów w powiecie tarnowskim podjęła decyzję o umorzeniu takim mieszkańcom opłat za odpady komunalne, to większość oczekuje na nowe „deklaracje śmieciowe” z zaktualizowaną liczbą osób zamieszkujących dane gospodarstwo.

Każda złotówka się liczy
Na kilku serwisach internetowych zakładów komunalnych pojawiły się komunikaty zobowiązujące właścicieli nieruchomości, którzy zdecydowali się przyjąć do swoich mieszkań i domów uchodźców z Ukrainy, do wpisania dodatkowych lokatorów do „deklaracji śmieciowej”. Argumentowane jest to tym, że osoby z Ukrainy, które zostały przyjęte do mieszkania, domu lub gospodarstwa agroturystycznego, również produkują odpady, a to z kolei oznacza, że ilość odbieranych śmieci z posesji, w której zamieszkali Ukraińcy, się zwiększy.
Samorządowcy zdają sobie sprawę z tego, że sytuacja jest irracjonalna, ponieważ od osób, które otworzyły swoje serca, a przede wszystkim domy na pomoc uciekającym przed wojną Ukraińcom, żąda się dodatkowych opłat z tego tytułu. Problem w tym, że w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie widnieje żaden zapis na wypadek tego typu nadzwyczajnych sytuacji, dlatego włodarzy gmin obowiązują dotychczasowe przepisy.

Władze gminy Tarnów do końca ubiegłego roku wysłały blisko 1700 upomnień na kwotę ponad 600 tysięcy złotych do mieszkańców, którzy zalegają z opłatami za odbiór odpadów. Zaległości zaczynają się od kwot 400-500 zł, ale są i takie osoby, które zalegają nam nawet 5 tys. zł. Co gorsza, osób, które nie chcą płacić za śmieci, systematycznie przybywa, dlatego w tamtejszej gminie nikt nie wyobraża sobie tego, aby opłaty za odbiór odpadów w stosunku do osób, które zdecydowały się przyjąć pod swój dach uchodźców, były umarzane. – W naszej gminie przebywa w tej chwili ponad 500 osób z Ukrainy. To bardzo dużo. Gdybyśmy wszystkim umorzyli opłatę za gospodarowanie odpadami, to zaległości z tego tytułu byłyby olbrzymie. Cieszy nas fakt, że nasi mieszkańcy zdają sobie z tego sprawę i bez większych problemów składają nowe „deklaracje śmieciowe” – tłumaczy zastępca wójta gminy Tarnów, Sławomir Wojtasik.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Przedszkolaki niczym pierwszoklasiści?

W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Wojnicza, Tadeusz Bąk, który mówi, że nikt nie wie, kiedy zakończy się wojna na Ukrainie i w którym momencie Ukraińcy będą mogli powrócić do swojego kraju, więc umarzanie wszelkich opłat uchodźcom byłoby sporym problemem dla gminnego budżetu. – Obecnie w naszej gminie mamy około 160 uchodźców z Ukrainy. Jeżeli od każdego z nich nie pobieralibyśmy opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, to w skali roku z gminnego budżetu musielibyśmy wygospodarować na ten cel około 60 tys. zł. Dla gminy to duży wydatek. Niebawem pojawią się rządowe pieniądze dla osób, które przygarnęły pod swój dach uchodźców z Ukrainy. Dodatkowo Ukrainki będą mogły ubiegać się o różnego rodzaju świadczenia. Spora grupa znajdzie gdzieś pracę. Wydaje mi się, że z tych pieniędzy spokojnie będą mogły przeznaczyć pewną pulę na opłaty, nie tylko na śmieci, ale również prąd, czy gaz.

Specustawa na opłaty
Jak wynika z art. 13 ust. 1 ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, właściciel nieruchomości, który zapewni zakwaterowanie i wyżywienie obywatelom Ukrainy, może ubiegać się o przyznanie z tego tytułu świadczenia pieniężnego. Kilka tygodni temu opublikowane zostało rozporządzenie Rady Ministrów zawierające wytyczne komu, na jakich zasadach, na jaki czas i w jakiej wysokości należy się refundacja kosztów związanych z pobytem obywateli Ukrainy. Od 16 marca Polacy, którzy goszczą w swoim domu Ukraińców, mogą składać w swoich gminach odpowiednie wnioski. Ustawa, która została przegłosowana, zakłada wypłatę 40 zł za dzień pomocy pod własnym dachem dla uchodźcy. Świadczenie takie będzie przysługiwało nie dłużej niż za okres 60 dni, ale w szczególnie uzasadnionych przypadkach okres wypłaty świadczenia może być przedłużony.

Dlatego m.in. w gminie Skrzyszów każda osoba, która składa wniosek o refundację kosztów związanych z pobytem obywateli Ukrainy w swoim gospodarstwie, dodatkowo otrzymuje nową „deklarację śmieciową”. Wówczas opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi powinna być potrącana z kwoty, jaką mieszkaniec otrzymuje na utrzymywanie uchodźcy ze wschodu. Podobnie wygląda to w przypadku gminy Tuchów, gdzie w prywatnych gospodarstwach przebywa około 110 uchodźców. Tamtejsze władze również liczą na to, że w momencie składania wniosków o dofinansowanie pobytu Ukraińca pod konkretnym adresem, aktualizowane będą listy osób zamieszkujących daną posiadłość w celu zmiany wysokości opłaty za śmieci. Warto jednak dodać, że w przypadku Tuchowa, Rzepiennika Strzyżewskiego, Ryglic oraz Ciężkowic, spółka komunalna „Dorzecze Białej” obsługująca gminy w zakresie gospodarki wodno-kanalizacyjnej zadeklarowała udzielenie ulgi dla osób i instytucji, które przyjmują uchodźców z Ukrainy. W ramach wsparcia umorzono należności za dodatkowe koszty ponoszone w związku z zakwaterowaniem uchodźców. Tym samym spółka ustaliła ilość i wartość dostarczonej wody i odebranych ścieków, która stanowi ulgę w opłatach na pokrycie rachunków: za wodę w ilości 2 m3 na miesiąc dla jednego uchodźcy oraz za ścieki w ilości 2 m3 na miesiąc dla jednego uchodźcy. Wysokość ulgi za niepełny okres rozliczeniowy zostanie wyliczona w oparciu o proporcjonalny upływ czasu podlegającego uldze do całego okresu rozliczeniowego. Wsparcie będzie realizowane do 30 czerwca 2022 roku.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Nauczyć dzieci życia

Nie obciążać dodatkowo tych, którzy pomagają
W naszym regionie nie brakuje jednak i takich gmin, w których albo nie podjęto jeszcze decyzji, co do ewentualnego umorzenia opłat za gospodarkę odpadami albo też postanowiono w tym zakresie wesprzeć mieszkańców, którzy przyjęli pod swój dach Ukraińców.

– Przyglądamy się uważnie tej sprawie i nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji. Do tej pory ani jeden z naszych mieszkańców nie złożył do nas nowej „deklaracji śmieciowej”. Wkrótce wraz z radnymi pochylimy się nad tematem ewentualnego umorzenia w całości lub w części opłat za wywóz odpadów mieszkańcom, którzy udostępnili swe domy uchodźcom – mówi burmistrz Zakliczyna, Dawid Chrobak.

Z kolei burmistrz Radłowa, Zbigniew Mączka mówi, że obecnie władze gminy nie żądają nowych „deklaracji śmieciowych” od swoich mieszkańców. – Dla mnie byłoby to niezrozumiałe posunięcie, gdybym miał obciążać kogoś dodatkowymi kosztami w sytuacji, w której dana osoba udostępnia uchodźcy swój dom, kupuje mu jedzenie i w zasadzie go utrzymuje. Jest to sytuacja wyjątkowa, która w moim odczuciu może potrwać jeszcze 2-3 miesiące, dlatego nie zamierzamy podejmować żadnych kroków, aby dodatkowo obciążać kosztami mieszkańców. Kilka miesięcy bez wyższych wpływów z tytułu odbioru śmieci na pewno nie odbije się zbyt negatywnie na naszym budżecie. Jeżeli z czasem uchodźcy z Ukrainy podejmą pracę, zaaklimatyzują się w naszym kraju, to wówczas podejmiemy odpowiednie decyzje. Na razie chcemy dać im odpocząć psychicznie od tego, czego doświadczyli w swoim kraju.

W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Ryglic, Paweł Augustyn. – Obecnie w remizach strażackich i budynkach komunalnych w naszej gminie przebywa 128 uchodźców. W prywatnych domach schronienie znalazło z kolei 180 Ukraińców. Postanowiliśmy, że w naszej gminie nie będziemy obciążać dodatkowymi kosztami mieszkańców, którzy zdecydowali się przygarnąć pod swój dach naszych wschodnich sąsiadów. Na okres 60 dni zwolniliśmy obywateli Ukrainy ze wszelkich opłat. Liczymy się z tym, że pojawi się kilka ton więcej śmieci niż zazwyczaj, co wygeneruje większe koszty, ale jesteśmy gotowi pokryć tę różnicę z gminnego budżetu.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Mają dość piratów drogowych

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.