Alkohol jest problemem, z którym zmaga się coraz więcej polskich rodzin. Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Rzepienniku Strzyżewskim wyciąga pomocną dłoń do ludzi, którzy nie potrafią poradzić sobie z chorobą alkoholową. A tych, z każdym kolejnym miesiącem przybywa…
Działania związane z pomocą rodzinie z problemem alkoholowym były podejmowane w Polsce od 1996 roku na podstawie znowelizowanej ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nowelizacja rozszerzyła uprawnienia gmin na konkretne działania w zakresie profilaktyki i rozwiązywania wyżej wymienionych problemów.
Podstawowym zadaniem Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która w każdej gminie powoływana jest przez tamtejszego wójta, jest prowadzenie działań związanych ze społeczną integracją osób uzależnionych od alkoholu, a co za tym idzie, zwiększaniu dostępności pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej dla takich osób. – Procedurę zobowiązania do leczenia odwykowego wdraża się wobec osób, które w związku z nadużywaniem alkoholu powodują rozkład życia rodzinnego, demoralizację nieletnich lub systematycznie zakłócają spokój i porządek publiczny – mówi Ewelina Kostrząb, członek Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Rzepienniku Strzyżewskim. – Taką procedurę można uruchomić poprzez złożenie wniosku z opisem niepokojącej sytuacji w rodzinie, która ma podłoże alkoholowe i wskazaniem pełnoletnich świadków wyrażających zgodę na wystąpienie przed komisją. Wnioski mogą składać zarówno członkowie rodzin, którzy najlepiej znają skalę problemu, ale również policja, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, a także kurator sądowy.
W Rzepienniku Strzyżewskim, oprócz telefonu zaufania, uruchomiono bezpłatny punkt konsultacyjny dla osób uzależnionych od alkoholu i innych środków psychoaktywnych, dla rodzin osób uzależnionych oraz dla ofiar i sprawców przemocy. Z porad terapeuty, który w rozmowie z naszym tygodnikiem chce pozostać anonimowy, można korzystać w każdą pierwszą środę miesiąca od godz. 16 w tamtejszym urzędzie gminy. – Sam zmagałem się z chorobą alkoholową. Udało mi się ją pokonać 23 lata temu – mówi terapeuta. – Kulminacyjnym momentem, w którym postanowiłem stawić czoła swojej chorobie, była próba samobójcza. W ostatniej chwili odcięto sznur, na którym się powiesiłem. Był to czas, kiedy rodzina się ode mnie odwróciła, a ja sam uświadomiłem sobie, że nikt mnie nie kocha i nikomu do niczego nie jestem potrzebny. Po tym zdarzeniu trafiłem na odwyk. Zaopiekowała się mną fantastyczna terapeutka, będąca pierwszą osobą w moim życiu, która mnie nie potępiała. Dziś sam spotykając się na terapiach z osobami, które potrzebują pomocy, nigdy nikogo nie potępiam. Wiem z jakim problemem się zmagają. Najtrudniejsze jest to, aby alkoholik zrozumiał, że jest chory. Nikt nie dopuszcza do swojej myśli tego, że jest alkoholikiem. Każdy jest pewien, że ma wystarczająco silną wolę, aby zapanować nad piciem. A to nieprawda! Wyleczyć może się około 40% osób, które poddadzą się terapii. Trzeba jednak zrobić pierwszy krok, czyli poddać się leczeniu. My na takich ludzi czekamy. Wystarczy tylko, że się u nas pojawią, a my na pewno postaramy się im pomóc.
W ostatnich latach wyraźnie wzrósł odsetek pijących alkohol zarówno wśród kobiet, jak i wśród mężczyzn. Według sprawozdania z wykonania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w 2012 roku, które omawiane było na początku tego roku w Sejmie, blisko 12 proc. dorosłych Polaków nadużywa alkoholu, tzn. pije go w sposób powodujący szkody zdrowotne i społeczne. Poza tym, Polacy przejawiają tendencję do lekceważenia zagrożeń oraz konsekwencji wynikających z nadmiernego spożywania alkoholu. – Osoby uzależnione często nie widzą swojego problemu. Uważają, że nie potrzebują pomocy. Kiedy zostaje poruszany temat picia alkoholu, często przyjmują postawę obronną. Z informacji jakie otrzymujemy od policji, problem z nadmiernym piciem alkoholu, który wiąże się z zakłócaniem spokoju i porządku publicznego na terenie gminy Rzepiennik Strzyżewski jest większy, aniżeli w innych okolicznych gminach i przeważnie dotyczy osób w przedziale wiekowym 45-60 lat – mówi Ewelina Kostrząb.
Ostatnie badania wskazują, że rocznie z powodu nadużywania alkoholu w Polsce umiera 10 tysięcy osób. 7 tys. z powodu marskości wątroby, 1,5 tys. z powodu chorób psychicznych wywołanych piciem i tyle samo z powodu zatrucia alkoholowego. Według Ministerstwa Zdrowia w Polsce żyje około 600-700 tys. alkoholików, czyli około 2 proc. społeczeństwa. W Rzepienniku Strzyżewskim mają nadzieję, że przynajmniej w niewielkim stopniu uda im się zwalczyć ten problem. Czy tak się stanie, zależy już nie tylko od chęci osób pracujących w Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, ale także tych osób, które chciałyby, a przede wszystkim powinny poddać się leczeniu.
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.