Już cztery lata Zespół Szkół w Lubczy czeka na nową halę sportową, która miałaby służyć tamtejszym uczniom podczas lekcji WF-u. Jak zapewnia burmistrz Ryglic, Bernard Karasiewicz, obiekt na pewno powstanie chociażby ze względu na to, że obecnie część zajęć wychowania fizycznego odbywa się… na szkolnych korytarzach.

– Wydaje mi się, że żyjemy w cywilizowanych czasach, gdzie lekcje WF-u powinny odbywać się na odpowiednio przystosowanej do tego hali sportowej, a nie na szkolnych korytarzach. Niestety nasze dzieci zmuszone są do tego, aby ćwiczyć w tak mało komfortowych warunkach – mówi jeden z rodziców, którego dziecko uczęszcza do Zespołu Szkół w Lubczy w gminie Ryglice. Szkoła w chwili obecnej dysponuje jedną małą halą sportową, niewielkim „Orlikiem” i placem zabaw. W skład Zespołu Szkół w Lubczy wchodzi punkt przedszkolny, szkoła podstawowa i gimnazjum. Łącznie, to ponad 300 uczniów. W 2012 roku ogłoszono przetarg na opracowanie dokumentacji projektowo kosztorysowej na budowę hali sportowej z zapleczem sanitarno – szatniowym i magazynowym wraz z przewiązką oraz infrastrukturą techniczną. Od tamtego czasu w sprawie nic praktycznie nie ruszyło. Zaniepokojona sytuacją jest dyrektorka Zespołu Szkół w Lubczy, Barbara Golec, która nie ukrywa, że hala jest niezbędna, mając na uwadze chociażby zróżnicowany wiek uczniów i dostosowanie zajęć lekcyjnych do ich potrzeb. – Staramy się dawać sobie jakoś radę, ale nie ukrywam, iż nie jest to łatwe. Zdarza się, że w tym samym czasie lekcje WF-u mają trzy klasy. Sytuacja zmusza nas do tego, aby jedna grupa ćwiczyła na hali, natomiast pozostałe dwie na szkolnym korytarzu. Przy cieplejszych miesiącach pomaga nam „Orlik”, ale w okresie zimy nie mamy możliwości, aby z niego korzystać. Wierzę w to, że obiecany obiekt w końcu doczeka się realizacji. Każde nowe pomieszczenie w szkole, to nowe możliwości. W naszym wypadku, to nie tyle możliwość, co konieczność.
Burmistrz Ryglic, Bernard Karasiewicz zapewnia, że planowana hala na pewno doczeka się swojej realizacji, a pierwsze kroki podjęte zostaną jeszcze w tym roku. – W 2006 roku dokonywaliśmy remontu obecnej sali sportowej przy Zespole Szkół w Lubczy. Remont dotyczył blisko 70 proc. powierzchni całego obiektu. Zmienialiśmy m.in. dach oraz dokonywaliśmy ocieplenia budynku. W 2008 roku wykupiłem klasztor włącznie z terenem przyległym do szkoły, gdzie planowaliśmy powstanie drugiej hali, bądź obiektów sportowych, aby dzieci mogły w komfortowych warunkach brać udział w szkolnych zajęciach. Niestety później przegrałem wybory, a moja następczyni wydała blisko 80 tys. zł na projekt planowanej inwestycji. Dziwi mnie fakt, że pomimo jego powstania, który pochłonął nie małe pieniądze, nie ruszono z pracami. Dla porównania projekt hali sportowej w Woli Lubeckiej kosztował mnie 26 tys. zł. Przypuszczam, że wszystko odbyło się tylko po to, aby uspokoić społeczeństwo, a przy okazji wydać pieniądze na coś innego, jak chociażby nowy samochód strażacki, który kosztował gminę blisko 500 tys zł. Widocznie łatwiej było kupić auto, niż wybudować halę…
Na ten rok gmina Ryglice przygotowała program rewitalizacyjny dla miejscowości Lubcza, w ramach którego wpisano budowę nowej hali sportowej. Program, według wiedzy burmistrza na pewno zostanie zatwierdzony. – Jeżeli uda nam się pozyskać pieniądze na rewitalizację, to obiekt postawimy stosunkowo szybko. Nie wiadomo jednak, czy nie będziemy zmuszeni sięgnąć po inne fundusze europejskie, a wtedy czas na pewno się ulegnie wydłużeniu. Koszt budowy powinien wynieść około 2 miliony zł. przy rewitalizacji sięgającej około 65 proc. całej kwoty. Daleki jestem od obietnic dotyczących końcowej daty oddania obiektu do użytku, jednak bardzo zależałoby mi na tym, aby stało się to jeszcze za tej kadencji – mówi Bernard Karasiewicz, dodając jednocześnie, iż nie obawia się, że budynek mógłby w przyszłości przynosić gminie straty – W centrum Ryglic posiadamy dużą funkcjonalną halę, gdzie od kilkunastu lat odbywają są rozgrywki ligowe w siatkówce kobiet i mężczyzn. Myślę, że hala w Lubczy mogłaby być wykorzystana w podobny sposób. Nie od dziś wiadomo, że coraz popularniejsze stają się dodatkowe zajęcia dla seniorów, jak chociażby fitness. Być może jakieś stowarzyszenie byłoby chętne wynajmować obiekt poza godzinami lekcyjnymi? Projektu nie zamierzam zmieniać i halę budować będziemy według tego, który został zakupiony przez moją poprzedniczkę. Mam nadzieję, że już za niedługo wszyscy mieszkańcy Lubczy zapomną o czasach, kiedy to ich dzieci zmuszone były odbywać lekcje WF-u na szkolnych korytarzach.
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.