Stadion Narodowy w Warszawie, fot. Wikipedia

Dwie polskie drużyny w eliminacjach Ligi Mistrzów? Ranking UEFA nie pozostawia wątpliwości!

Trochę o rankingu UEFA… Myślę, że warto przeczytać i podzielić się z innymi fanami futbolu, do czego Was zachęcam. Po wczorajszych dwóch zwycięstwach polskich drużyn (Jagiellonia i Legia) w Lidze Konferencji, coraz bardziej optymistycznie możemy spoglądać w kierunku rankingu UEFA, w którym obecnie zajmujemy 18. lokatę z 28.625 pkt. na koncie.

Tylko w tym sezonie, po rozegraniu zaledwie dwóch kolejek, mamy na koncie 5.375 pkt. Dla porównania za CAŁY sezon 20/21 mieliśmy 4.000 pkt, a za CAŁY sezon 21/22 4.625 pkt. Rekordowy dla nas sezon, to sezon 22/23 z Lechem Poznań w ćwierćfinale LK, w którym uzbieraliśmy 7.750 pkt.

O czym to świadczy? Łącznie Jadze i Legii do rozegrania w fazie grupowej pozostało 8 spotkań, co przekłada się na maksymalnie 4 pkt. rankingowe do zgarnięcia. Aby przebić wyczyn z sezonu 22/23 wystarczy, że na 8 pozostałych spotkań grupowych polskie kluby wygrają 5 spotkań. Myślicie, ze nie jest to możliwe? Oczywiście, że jest. Legia zagra bowiem jeszcze u siebie z Dinamem Mińsk, Omonia Nikozja na wyjeździe, Lugano u siebie i Djurgarden na wyjeździe. Jaga z kolei zagra u siebie z Molde, na wyjeździe z Celje, na wyjeździe z Mladą Bolesław i u siebie z Olimpiją Ljubljana. Przyznacie, że rywale spokojnie do ogrania.

Warto podkreślić, że licząc tylko ten sezon, Ekstraklasa plasuje się na… 11 miejscu w Europie! Co więcej, gdyby liczyć ostatnie 3 sezony w pucharach, to również zajmujemy 11 miejsce w Europie! Trzeba przyznać wprost – jesteśmy na rewelacyjnej drodze ku temu, aby już za 2 sezony mieć 5 klubów w pucharach, w tym dwa w eliminacjach LM, co daje minimum 15 miejsce w rankingu UEFA.

Co daje 15 miejsce w rankingu UEFA? Mistrz i wicemistrz kraju rozpoczynają grę w 2. rundzie el. LM (ścieżka mistrzowska i niemistrzowska). 3 i 4 zespół ligi zaczynają grę od 2. rundy LK, a zdobywca Pucharu Polski zaczyna puchary od 3 rundy LE. Co to oznacza? Otóż istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że co najmniej 3 z 5 klubów bez problemu zameldowałoby się w fazie ligowej europejskich pucharów.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Po co nam stadiony, na których nie można grać w piłkę?

Jeszcze lepiej zawalczyć o 14 miejsce w rankingu UEFA, które również jest w naszym zasięgu, ponieważ daje ono pewność gry w fazie ligowej europejskich pucharów dwóm zespołom (!) bez względu na to czy przegrają wszystkie mecze w eliminacjach (!).

Aby mieć zagwarantowane miejsce w fazie ligowej LM, Ekstraklasa musiałaby znaleźć się w pierwszej 10 rankingu. Na razie do tego daleka droga, ale jeżeli będziemy systematycznie punktować tak, jak w trzech ostatnich sezonach, nie jest to niewykonalne zadanie!

Jeżeli Legia i Jaga będą systematycznie wygrywać kolejne mecze w Lidze Konferencji, to istnieje szansa, że nawet po tym sezonie znajdziemy się w czołowej 15 europejskich lig! Wydawało się to niemożliwe po rozpoczęciu tego sezonu, ale puchary układają się w ten sposób, że nie można tego wykluczyć.

Do 15. obecnie Szwajcarii brakuje nam obecnie 2.150 pkt. (4 zwycięstwa i 1 remis). Dużo? Pewnie dużo, bowiem w pucharach grają też szwajcarskie drużyny i one zapewne też będą jeszcze punktować, ale…

Do 12 . w rankingu Austrii tracimy 3.375 pkt. Ścisk w rankingu od 12 do 18 miejsca jest więc olbrzymi. Nie mam wątpliwości, że jeszcze w tym sezonie wyprzedzimy 17. Izrael, który ma jedną drużynę w pucharach i w tym sezonie zgromadził raptem 1.875 pkt. Jest spora szansa, aby przeskoczyć Szkocję (16 miejsce), do której tracimy obecnie 2.075 pkt. (potrzebne 4 zwycięstwa i remis). Co prawda Szkoci mają 3 drużyny w pucharach, ale… Celtic gra w LM, gdzie o punkty będzie ciężko, Rangersi grają w LE i też nie będzie im łatwo punktować, no i jest jeszcze Hearts w LK. Tyle tylko, że punkty zdobywane przez polskie kluby dzielone są przez 4 (tylu mieliśmy przedstawicieli w pucharach w tym sezonie), a Szkotów przez… 5.

Mamy więc fantastyczną drogę ku temu, aby już niebawem mieć 5 drużyn w pucharach, w tym dwie w el. LM. Tak blisko nie byliśmy już dawno…

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.