Izabela Szafrańska, fot. Wiktor Franko

Izabela Szafrańska: Zakochałam się w żydowskiej muzyce

Z Izabelą Szafrańską, finalistką 6. edycji Must Be The Music oraz półfinalistką 9. edycji The Voice of Poland na temat nowej płyty oraz koncertu „Żydowska ulica/Jewish street”, który odbędzie się 25 marca 2022 w Ośrodku Spotkania Kultur w Dąbrowie Tarnowskiej, rozmawia Sebastian Czapliński.

Już wkrótce w sprzedaży znajdzie się twoja nowa płyta „Żydowska ulica/Jewish street”. Czy to prawda, że jest to w pewnym sensie twój wymarzony krążek?
Jest to zdecydowanie trafne określenie. Muzykę żydowską i sefardyjską śpiewam już około 8 lat, jednak mogę śmiało powiedzieć, że dopiero teraz udało mi się stworzyć wymarzony skład, z którym byłam w stanie nagrać tę płytę. Są to wspaniali, zdolni muzycy i moi przyjaciele. Na co dzień bardzo utożsamiam się z muzyką żydowską. Mogę wręcz powiedzieć, że ją kocham! Jak na razie projekt, który jest z nią związany, zamieściłam na najnowszej płycie, ale nie oznacza to, że jest on definitywnie zamknięty. Wręcz przeciwnie! Mam masę pomysłów, aby jeszcze bardziej go udoskonalić.

Jak opisałabyś poszczególne kawałki, które znajdują się na płycie?
Przede wszystkim znajdują się na niej pieśni z getta żydowskiego, pieśni żydowskie oraz sefardyjskie. Śpiewam utwory w czterech językach: polskim, hebrajskim, hiszpańskim i ladino, który jest językiem żydowskim powstałym jako dialekt języka hiszpańskiego po wygnaniu Żydów sefardyjskich z Półwyspu Iberyjskiego w latach 1492–1497. Płyta jest bardzo urozmaicona, jeżeli chodzi o język, ale bardzo spójna muzycznie. Są na niej pieśni liryczne, smutne, ale są także utwory bardziej wesołe i energetyczne. Poprzednią swoją płytę wydałam w listopadzie 2019 roku. Minęło więc sporo czasu, chociaż przez ostatnie lata nie próżnowałam, wydając m.in. single, jak chociażby utwór „Szukam miłości”. Ciekawostką jest fakt, że obecną płytę nagraliśmy w zasadzie w… 3 dni, kiedy normalnie robi się to w kilka miesięcy. Jest to jednak zasługa świetnej ekipy, z którą mogłam współpracować. Ojcem powstania krążka, jest przede wszystkim Piotr „Lolek” Sołoducha z zespołu Enej, któremu bardzo spodobał się mój materiał i zaproponował współpracę. To ogromne przedsięwzięcie, wiążące się z olbrzymim nakładem finansowym i gdyby nie jego pomoc, wsparcie różnych instytucji kultury oraz hojnych darczyńców sama na pewno nie byłabym w stanie tego zorganizować.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Grzegorz Wójcik: Dotknąć Przystanku Woodstock

Skąd u ciebie takie zainteresowanie muzyką żydowską?
Mam po prostu żydowską duszę. Wiele osób pyta mnie, czy mam jakieś żydowskie korzenie, ale wolę przemilczeć te sprawy… Jakieś powiązania rodzinne z tą kulturą mam, ale nie jestem na tyle pewna wszystkich historii, aby mówić o nich otwarcie, więc świadomie omijam ten temat. Wiele lat temu zakochałam się w żydowskim klimacie i żydowskiej muzyce. Przełomowym momentem był udział w programie Must Be The Music, gdzie wraz ze swoimi siostrami tworzyłam zespół El Saffron, wykonując muzykę żydowską i sefardyjską. To także wtedy poznałam prekursorkę muzyki sefardyjskiej Yasmin Levy.

25 marca odbędzie się premiera twojej płyty. Zagrasz koncert w Ośrodku Spotkania Kultur w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie dawniej mieściła się Synagoga. Miejsce koncertu nie jest więc przypadkowe…
Organizatorami koncertu są: Centrum Kultury w Korzennej i Starostwo Powiatowe w Dąbrowie Tarnowskiej, partnerem jest Dąbrowski Dom Kultury oraz Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego w Krakowie. Koncert jest zwieńczeniem Powiatowych Obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Dąbrowie Tarnowskiej. Aktualnie mieszkam w Warszawie, więc zapewne zdecydowanie łatwiej byłoby mi zorganizować to wydarzenie w stolicy, ale… sercem zawsze jestem z Małopolską. Pochodzę z gminy Korzenna. Często wracam tutaj nie tylko myślami, zawsze staram się promować Małopolskę i Gminę Korzenną. Żydzi w Małopolsce byli od wieków. Zachowało się tutaj mnóstwo cmentarzy żydowskich, synagog, czy miejsc związanych z ich kulturą. Ośrodek Spotkania Kultur w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie dawniej mieściła się Synagoga, to mistyczne miejsce, więc trudno byłoby znaleźć lepszą lokalizację do zorganizowania koncertu promującego moją nową płytę. Według założeń ma być to około godzinny występ. W trakcie wydarzenia nie zabraknie także występu młodzieży z Dąbrowy Tarnowskiej, która zaśpiewa utwory patriotyczne. Sama również mam zaśpiewać pieśń z tego gatunku. Szykuje się naprawdę ciekawe wydarzenie.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Dlaczego Blanka powinna zrezygnować z występu na Eurowizji?

Z muzyką żydowską planujesz związać się na dłużej?
Miłość do muzyki żydowskiej będzie trwała we mnie już zawsze. Oprócz projektu z muzyką żydowską koncertuję z muzyką literacką, jak i też komercyjną. Dzięki temu, że pojawiłam się w programie The Voice of Poland, do dziś zapraszana jestem na różne komercyjne koncerty, chociaż sama staram się nieco tego unikać, ponieważ nie ukrywam, że mam duszę artystki muzyki niszowej, której utwory trudno znaleźć w najpopularniejszych stacjach radiowych. Liczę jednak na to, że przynajmniej dwa utwory z mojego nowego krążka mogą pojawić się w radiu. Do jednego z nich słowa napisał Jan Kondrak, a muzykę skomponował Marcin Partyka. Jest to naprawdę piękny, lekki, miłosny, świeży i unikatowy utwór, który ma szansę przebić się na polskiej scenie muzycznej.

Systematycznie realizujesz swoje plany. Kolejnym marzeniem jest koncert w Izraelu?
To na pewno byłoby coś fantastycznego! Nigdy nie byłam w tym kraju, więc bez wątpienia jest to jedno z moich największych marzeń. Bardzo chciałabym wystąpić na scenie z Yasmin Levy, którą cenię podobnie, jak Celine Dion. Swoją drogą często porównywana jestem do tej kanadyjskiej piosenkarki, również ze względu na wygląd, ale i przez fakt, że razem urodziłyśmy się 30 marca! W najbliższym czasie chciałabym zagrać jak najwięcej koncertów promujących moją nową płytę, co przełożyłoby się także na jej lepszą sprzedaż. Niebawem pojawią się także teledyski do poszczególnych utworów, które się na niej znalazły. Już teraz mam plany na kolejny singiel, tym razem niezwiązany z kulturą żydowską. Nieustannie działam na pełnych obrotach. Lubię, kiedy cały czas coś dzieje się w moim życiu.

Autor zdjęcia: Wiktor Franko

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Dąbrowa Tarnowska: Rusza przebudowa rynku

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.