Czy grozi nam wojna? Nie! Na wojnie jesteśmy już od urodzenia…

26 lutego, niedziela… Pewnie większość z Was była na niedzielnej Eucharystii. Uderza w niej jeden fragment Ewangelii: „Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”.

Co nam pokazuje ten fragment? Okazuje się, że wiele więcej, niż na pierwszy rzut oka. Wynika z niego, że to szatan chce rządzić naszym światem, a sam jest nawet o tym przekonany, że tak właśnie jest (niewykluczone, że w ten sposób kłamie). Przypomnijmy sobie również fragment, w którym Pan Jezus mówi w znanej nam wszystkim wymianie zdań z Piłatem, kiedy odpowiada na zadane przez niego jedno z pytań: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”.

Co to oznacza dla nas? Dla ludzi wierzących? Straszą nas kolejnymi konfliktami. Straszą nas kolejną pandemią. Straszą nas zniewoleniem. Straszą nas kolejnymi durnymi pomysłami świata zachodu. Nie, drodzy Państwo… Nie potrzebujemy żadnego konfliktu zbrojnego, aby rzeczywiście uświadomić sobie, że jesteśmy na wojnie. My na tej wojnie (duchowej) jesteśmy od naszych narodzin.

Jako ludzie wierzący, cały czas musimy stawiać czoła pokusom, cały czas musimy stawiać czoła grzechowi. Naszą wojną jest wojna o zbawienie. Jest to o wiele ważniejsza wojna, od jakiejkolwiek innej. W tej wojnie walczymy o nasze życie wieczne – o życie w wiecznej miłości i szczęściu lub o życie w wiecznym bólu, smutku, lęku i płaczu.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Bezpartyjna TVP? Wolne żarty...

W przeciwieństwie do zwykłych konfliktów zbrojnych, w tej walce udział bierzemy sami. To od nas zależy, czy wygramy walkę z szatanem, który sam siebie określa panem tego świata. To od nas samych zależy, czy dostąpimy możliwości wejścia do Królestwa Bożego.
Po słowach dzisiejszej Ewangelii warto sobie uświadomić – nie musimy obawiać się wojny. W tej wojnie bierzemy udział już od wielu lat. To najważniejsza ze wszystkich bitew. Zróbmy wszystko, co w naszej mocy, aby wyjść z niej zwycięsko!

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.