Ostatnio wybrałem się z rodziną do kina na fabularno-dokumentalną opowieść łączącą elementy historyczne, rekonstrukcje i współczesne świadectwa, czyli film „Najświętsze Serce”, którego reżyserami są Sabrina i Steven Gunnell.
Produkcja opiera się na wydarzeniach związanych z objawieniami Jezusa Chrystusa św. Małgorzacie Marii Alacoque w Paray-le-Monial we Francji w latach 1673–1675 — momentach, które zainspirowały kult Najświętszego Serca Jezusa w Kościele katolickim.
Film ukazuje, jak religijne przeżycia i wiara wpływają na życie ludzi w obecnych czasach, a także rekonstruuje kluczowe wydarzenia mistyczne związane z tym kultem.
We Francji film odniósł ogromny sukces frekwencyjny i kulturowy — obejrzało go ponad 400 tys. widzów, co jest rzadkością w przypadku filmów o tematyce religijnej.
Ja sam mogę polecić Wam tę produkcję z czystym sumieniem. Jest to naprawdę fantastyczny film który przypadnie do gustu wierzącym, ale i także tym, którzy tej wiary poszukują.
Dziwię się, że księża w polskich kościołach, podczas niedzielnych mszy świętych nie reklamują tej produkcji na lewo i prawo! To powinien być obowiązek! (Chociaż dochodzą mnie sygnały, że są tacy duchowni, którzy z ambony mówią o tym filmie i za to wielkie brawa).
Jeżeli chcielibyście wybrać się do kina z rodziną, to zamiast na kolejną hollywoodzką produkcję, wybierzcie się właśnie na „Najświętsze Serce”. Ja byłem dziś z dziećmi w wieku 6 i 10 lat i wiem, że przede wszystkim starszy syn był zachwycony.
Uważam, że naprawdę warto!







Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.