Od ponad 7 lat jestem mieszkańcem Rzepiennika Strzyżewskiego, a od ponad 30 lat systematycznie odwiedzałem tę miejscowość (tutaj urodził się mój tata). Dziś pozwolicie Państwo na odrobinę prywaty z mojej strony, a jeżeli komuś się ona spodoba, to bardzo proszę o jakikolwiek komentarz, reakcję lub podanie dalej tego tekstu, aby dotarł on do większego grona osób.
To nie jest tekst, w którym zamierzam kogoś krytykować. Nie w tym rzecz. Jest to tekst, w którym zamierzam zwrócić uwagę na dość istotną kwestię z punktu widzenia gminy, której celem powinien być systematyczny rozwój. Od ponad 7 lat mieszkam w Rzepienniku Strzyżewskim, ale także od ponad 7 lat jestem dziennikarzem największego tygodnika w regionie. Często więc przemierzam różne trasy w powiecie tarnowskim, odwiedzając poszczególne gminy. Co rzuca się w pierwszej kolejności w oczy, podczas tego typu „podroży”? Gmina Rzepiennik Strzyżewski nie posiada centrum z prawdziwego zdarzenia.
Nie trzeba wybierać się do oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów miejscowości, aby dostrzec problem. Wystarczy spojrzeć na sąsiadujące z Rzepiennikiem Strzyżewskim gminy. W takich gminach, jak: Ciężkowice, Ryglice, Tuchów, Zakliczyn mamy wspaniałe rynki, gdzie mieszkańcy mogą odetchnąć po dniu pełnym pracy lub w weekendy. W gminie Gromnik tamtejsi mieszkańcy mają do swojej dyspozycji urzekający park, a w gminie Szerzyny nie tylko w atrakcyjny sposób zagospodarowano centrum miejscowości, ale także sołectwo Ołpiny może pochwalić się pięknie wyglądającym centrum.
W Rzepienniku Strzyżewskim niestety tego brakuje… Mówi się o tym, że Rzepiennik Strzyżewski wraz z gminą Ciężkowice oraz innymi sąsiadującymi samorządami tworzą projekt „Źródlany Szlak”, który powinien napędzać gminę do inwestycji w turystykę, rekreację, wypoczynek. Oczywiście niedawno otwarto w Rzepienniku Strzyżewskim „Ośrodek Edukacji Ekologicznej”, który powinien przyciągnąć do gminy turystów (i wielkie brawa za tę inwestycję), pytanie tylko, jak zatrzymać ich tutaj na dłużej?
Dobrym pomysłem byłoby właśnie odpowiednie zagospodarowanie centrum gminy. Zapewnić turystom miejsce do odpoczynku w zieleni, odpowiednią ilość ławek, a także możliwość skorzystania z małej gastronomii. Dziś przejeżdżając przez centrum Rzepiennika Strzyżewskiego, nie ma miejsca, w którym turysta, ale także mieszkaniec tej gminy, mógłby zatrzymać się, odpocząć i zrelaksować się.
Kolejne samorządy w naszym regionie prześcigają się w pomysłach, jak zagospodarować centrum swoich miejscowości. Powstają tężnie solankowe, fontanny, grające pomniki… Dlaczego żaden z tych pomysłów nie został zrealizowany w gminie Rzepiennik Strzyżewski?
Tak, jak zaznaczyłem na początku, tak przypominam teraz – powyższy tekst nie jest moim atakiem w stronę obecnej władzy w gminie Rzepiennik Strzyżewski, ani także poprzedniej władzy. Jest to moja subiektywna ocena, wynikająca z moich codziennych obserwacji w różnych zakątkach powiatu tarnowskiego. Wydaje mi się, że na tym polu gminne władze mają wielkie pole do popisu. Lata zaniedbań na tej płaszczyźnie spowodowały, że w Rzepienniku Strzyżewskim można w końcu stworzyć infrastrukturę, która przede wszystkim służyłaby mieszkańcom, ale także pomogła na dłużej zatrzymać turystów, którzy bez wątpienia pojawią się tutaj (choćby przejazdem) już w nieodległej przyszłości, kiedy sąsiadująca gmina Ciężkowice stanie się uzdrowiskiem, z którego uroków będą korzystać goście z różnych zakątków kraju.
Warto wykorzystać ten moment. Szkoda zostawać w tyle…
Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.