Kilka słów o byciu dziennikarzem…

Swego czasu jedna z osób powiedziała mi – „Po co udzielasz się tak bardzo w sieci, w przestrzeni publicznej? Chcesz być popularny? Chcesz się stać gwiazdą?”.

Myślę, że to jedna właśnie z takich osób, która nie do końca ogarnia to, co właśnie dzieje się z tym światem. Wiele osób spogląda na innych przez pryzmat zazdrości – Po co to robisz? Na co ci to? Chcesz zabłysnąć? Siedź cicho i nie wychylaj się!

Nie, Kochani! Dziś żyjemy w takich czasach, w których aby przeciwstawić się wszechobecnemu złu, należy mieć chociaż odrobinę odwagi i dzielić się swoją wizją NORMALNOŚCI z innymi. Nigdy nie udzielałem się w sieci z myślą o tym, aby być „lokalną gwiazdą”, być rozpoznawalnym, aby o mnie się mówiło, itp. To wszystko robię tylko i wyłącznie po to, aby przekazywać prawdę taką, jaką jest, a także przekazywać chociaż odrobinę dobra i pozytywnych, motywujących treści, których tak bardzo brakuje dziś w przestrzeni publicznej.
Ktoś musi to robić w tym zwariowanym świecie. Ktoś ma do tego zdolności, a ktoś nie ma ich tak dużo, więc musi liczyć na innych. Dlatego zachęcam każdego z Was, aby walczył o normalność na tym świecie. Walczył na różne sposoby, czyli takie, w których czuje się najlepiej.

To, że ktoś czasami zacytuje mój post w dużych mediach lub zaprosi mnie na rozmowę na swój kanał, nie oznacza, że chcę się na tym wybijać, że chcę błyszczeć i być w jakiś sposób rozpoznawalny. Jeżeli jednak takie „akcje” sprawią, że chociaż niewielki procent moich treści trafi do osób, które do tej pory nie miały za wiele z nimi wspólnego i wciąż poszukują motywacji do odnalezienia się w tym zwariowanym świecie, to wiem, że to, co robię ma sens – nawet kosztem nieprzychylnych słów pod moim adresem, które z prawdą mają niewiele wspólnego… Walczmy, bo jest o co!

WARTO PRZECZYTAĆ:   Dziś słucham, czytam, oglądam tylko wartościowe treści...

16 lat pracy w zawodzie. Ukończone studia o kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich… Ciężko byłoby mi odnaleźć się w życiu poza mediami… Pochłonęło mnie to bez reszty. Bo dla mnie dziennikarstwo to bycie tubą dla ludzi i ich codziennych spraw, codziennych problemów. Dla mnie dziennikarstwo to dążenie do poszukiwania prawdy, dążenie do walki o lepszy świat.

Dlatego tym bardziej żałuję, że dzisiejsze media wyglądają tak, jak wyglądają. Ten zawód przed wiekami wyglądał zupełnie inaczej. Dziennikarz był dziennikarzem. Dziś w tym zawodzie mamy zbyt wielu przebierańców, a zbyt mało pasjonatów. Ci, którzy są prawdziwymi dziennikarzami, dziennikarzami z krwi i kości przeważnie są w cieniu, pracują z dala od błysku fleszy, wykonując rzemieślniczą pracę, która doceniana jest przez niewielu. Na okładkach są przeważnie ludzie, którzy w tym zawodzie nigdy nie powinni się znaleźć. Takich przykładów chyba każdy z nas zna bez liku. Wierzę jednak, że ulegnie to zmianie…

Autor zdjęcia: Zbigniew Jarek

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.