Wyrzucamy znajomych, czyli sami jesteśmy ich niewarci…

Wczoraj na Facebooku przeczytałem taki oto tekst jednego ze znajomych: „Wybaczcie znajomi. Proszę o opuszczenie grona moich znajomych przez wszystkich obrońców pedofilów, rasistów i ludzi, którzy dyskryminują innych ze względu na ich poglądy i styl życia. Tych, którzy wyśmiewają szczypawki, czyli tych, którzy nie chcą działać dla naszego dobra. Wypad!”.

Jest to jeden z kolejnych tego typu wpisów, które widzę u kolejnej już osoby na Facebooku. Widocznie taki zapanował trend. Jeżeli nie jesteś zwolennikiem tej samej partii co ja, jeżeli nie jesteś przeciwnikiem Kościoła, jeżeli masz inny stosunek do uchodźców, a przede wszystkim masz inny stosunek do szczypawek, to pomimo tego, że spędziliśmy na podwórku ponad 10 lat wspólnych zabaw, nie jesteś godzien tego, aby być moim znajomym. Jaja jakieś…

Ludzie obudźcie się, bo za chwilę przez portale społecznościowe, które w założeniu miały łączyć ludzi, zostaniecie sami jak palec. Wierzycie we wszystko co usłyszycie od polityków lub od dziennikarzy, którzy prawdomówności mogliby uczyć się od przedszkolaków i zapominacie o tym, że świat powinniście oceniać przede wszystkim sami, ze swojego punktu widzenia.

Tekstami typu: „Wybaczcie znajomi. Proszę o opuszczenie grona moich znajomych osoby udające głos pelikana, ubierające sukienkę do spodni, noszące perukę przodem do tyłu, itp.”, sami narażacie się na pośmiewisko i przede wszystkim sami nie jesteście godni być kogokolwiek znajomymi. Jeżeli sądzicie, że świat kręci się wyłącznie wokół Waszej osoby, to proponuję jak najszybciej się obudzić.

Jeżeli 20-letnia znajomość ma zostać przerwana tylko przez to, że jeden z Was chce przyjąć szczypawkę, a ktoś inny ma je w czterech literach, to jest to po prostu groteska. Budzimy się! Pociąg z napisem „życie” za chwilę nam ucieknie…

WARTO PRZECZYTAĆ:   Inwestycyjne problemy

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.