Joe Biden, fot. Gage Skidmore (Wikimedia.org)

Biden w Warszawie, czy w… Kijowie?

We wtorek 21 lutego po godzinie 17.30 w Arkadach Kubickiego w ogrodach Zamku Królewskiego w Warszawie, prezydent USA, Joe Biden rozpoczął swoje przemówienie do narodu polskiego. Prezydent Stanów Zjednoczonych przemawiał przez około pół godziny. Pytanie tylko, czy mamy pewność, w jakim dokładnie kraju przemawiał Joe Biden, bowiem wystój miejsca, gdzie odbyło się spotkanie z Polakami, bardziej przypominało Ukrainę, niż nasz kraj.

Podczas swojego przemówienia prezydent USA, Joe Biden zapewniał o jedności NATO oraz tym, że Rosja nie wygra wojny na Ukrainie. – Wiecie lepiej niż ktokolwiek inny, czym jest solidarność, czym są rozbiory i ucisk, jak to jest, gdy po Powstaniu Warszawskim zniszczone zostało tak piękne miasto. Polska przetrwała dekady żelaznej pięści pod komunistycznymi rządami, bo trzymaliście się razem (…) Cały świat został poddany próbie, Ameryka została poddana próbie, NATO, wszystkie państwa demokratyczne. Zagrożenie było proste i bardzo wielkie. Czy będziemy silni, czy będziemy stali razem jak sojusznicy? Rok później znamy odpowiedź – mówił prezydent USA Joe Biden.

Podczas wystąpienia prezydenta USA, wielu internautów oraz komentatorów zwróciło jednak uwagę na coś zupełnie innego niż jedynie słowa wypowiedziane przez Joe Bidena w kierunku Polaków. Uwagę widzów przykuł wystrój Arkad Kubickiego. Nie brakowało głosów, że przemówienie prezydenta USA wyglądało tak, jakby odbywało się w… Kijowie, a nie Warszawie.

Niektórzy internauci nie ukrywali zniesmaczenia całą sytuacją…

Nie brakowało jednak i opinii broniących takiego wystroju.

Zdjęcie: Joe Biden, fot. Gage Skidmore (Wikimedia.org)

WARTO PRZECZYTAĆ:   Gmina Zakliczyn: Uroczyste przekazanie kluczy do mieszkań w Lusławicach

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.