Mieszkańcy gminy Czchów są zbulwersowani sytuacją zatoki parkingowej znajdującej się nieopodal plaży nad Jeziorem Czchowskim. Plac na blisko 30 samochodów od lat stoi pusty, ponieważ korzystać mogą z niego jedynie służby i pojazdy kontrolowane. Gminne władze już kilkukrotnie zwracały się z prośbą do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o umożliwienie korzystania z parkingu turystom i mieszkańcom. Jak dotąd nieskutecznie…

Zatoka parkingowa, która znajduje się nieopodal plaży nad Jeziorem Czchowskim, w niedalekim sąsiedztwie hotelu, od lat stoi pusta. Jeszcze kilkanaście lat temu zatrzymywało się tutaj wiele pojazdów, jednak z czasem podjęto decyzję, aby na zatoce zorganizować… punkt kontroli pojazdów. Policja, czy straż graniczna korzystają z zatoki jednak bardzo sporadycznie, więc 30 miejsc postojowych niemal przez cały rok świeci pustkami…
– Przecież to nadaje się do kabaretu – grzmi jeden z mieszkańców Czchowa. – Jakiś czas temu przyjechali do mnie w odwiedziny znajomi z Warszawy. Postanowili wybrać się na plażę nad Jezioro Czchowskie. Jakież było ich zdziwienie, kiedy ich oczom ukazał się zupełnie pusty parking. Niemal natychmiast zjechali z trasy, by zaparkować pojazd. Ich radość nie trwała zbyt długo, ponieważ zauważyli znak zakazu ruchu. Okazuje się, że teren, na którym spokojnie zmieściłoby się 30 samochodów, a turyści mogliby szybko dotrzeć nad jezioro, stoi zupełnie pusty, bo przed laty ktoś wpadł na „genialny” pomysł, aby zatoka pełniła funkcję kontroli pojazdów. Najbardziej bulwersujące jest to, że policjanci zjawiają się w tym miejscu zaledwie kilka razy w roku. Przecież to kompletna niegospodarność i marnotrawstwo! Wiele gmin marzy o tym, aby posiadać wystarczająco dużo pieniędzy i odpowiednio duży teren, aby móc stworzyć parking. My taki parking w Czchowie mamy, ale stoi on zupełnie pusty…
Okazuje się, że temat marnotrawionej zatoki parkingowej jest bardzo dobrze znany gminnym władzom. Burmistrz Czchowa, Marek Chudoba mówi, że już kilkukrotnie interweniował w tej sprawie w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, jednak jego apele pozostają bez odpowiedzi. – Dla mnie to również niezrozumiała sytuacja. Przecież w pobliżu zatoki parkingowej jest nie tylko plaża nad Jeziorem Czchowskim, ale również mnóstwo lasów, hotel, czy restauracja. Najbliższy parking, na którym turyści mogą pozostawić swoje samochody, znajduje się w odległości około 3 km od tego miejsca. Pisałem już kilka pism do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w tej sprawie. Zawsze dostaję jednakową odpowiedź – zatoka parkingowa przeznaczona jest dla służb i tak pozostanie. Nie rozumiem, dlaczego pracownicy GDDiA nie mogą zatoki udostępnić zwykłym kierowcom. Policja pojawia się w tym miejscu kilka razy w roku na co najwyżej godzinę. Przecież wówczas parking mógłby być zamykany, a w pozostałe dni otwarty dla turystów. Nie wiem, w czym tkwi problem? Jeszcze kilka lat temu w tym miejscu funkcjonował znak zakazu zatrzymywania się i postoju, teraz zmieniono go na zakaz ruchu. Wiem, że kierowcy karani są w tym miejscu mandatami, bo zdarza się, że ktoś pozostawi tutaj swój pojazd – mówi burmistrz.
Pytana przez nas o całą sprawę Iwona Mikrut-Purchla, główny specjalista ds. komunikacji społecznej w Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad mówi, że 9 lipca tego roku osoba prywatna wysłała pismo do burmistrza Czchowa z prośbą o interwencję w sprawie udostępnienia dla wszystkich zmotoryzowanych miejsc na zatoce parkingowej. – Burmistrz przesłał to pismo do GDDKiA. Zarówno osoba prywatna, jak i Pan burmistrz otrzymali w sierpniu od nas odpowiedź, która jest nadal aktualna i która brzmi, że miejsce to przeznaczone jest dla służb kontrolujących pojazdy i pojazdów kontrolowanych. Nie przewidujemy urządzania tu parkingu. Jest to także miejsce do ważenia pojazdów dla Inspekcji Transportu Drogowego i policji, przy kontrolowaniu tonażu. W tym celu miejsce to jest odpowiednio przygotowane i niwelowane dwa razy do roku, i nie jest przeznaczone do ciągłej eksploatacji.
Burmistrz Czchowa, Marek Chudoba nie zamierza jednak składać broni. – W dalszym ciągu będziemy pisać pisma, aby parking był ogólnodostępny. Obecna sytuacja pokazuje, jak można marnować coś, co mogłoby służyć setkom ludzi. Dla nas to niedopuszczalna sytuacja i będziemy walczyć o to, aby uległa ona zmianie.
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.