
To czego dokonał w dniu wczorajszym Robert Lewandowski, przejdzie do historii nie tylko polskiego, ale i światowego futbolu. W meczu przeciwko Wolfsburgowi, tuż po przerwie Polak pojawił się na boisku po czym, w ciągu 9 minut, pięć razy trafił do siatki rywala!
Lewandowski 51’, 52’, 55’, 57’, 59′ – tak prezentują się minuty, w których piłkarz Bayernu Monachium i reprezentacji Polski wpisywał się na listę strzelców. Dzięki temu strzeleckiemu show, Lewandowskiemu udało się pobić kilka rekordów:
- najszybciej strzelonych pięć bramek w historii Bundesligi
- najszybciej strzelony hat-trick w historii Bundesligi
- pierwszy piłkarz w historii ligi, który zdobył pięć bramek, wchodząc na plac gry z ławki rezerwowych
Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego. Nie potrafię tego wyjaśnić
– mówił na wczorajszej pomeczowej konferencji trener Bayernu Monachium Josep Guardiola.
Wtórował mu kapitan Bayernu, Philip Lahm, który mówił – „Kiedy piłkarz wchodzi na boisko po pierwszej połowie to ma proste zadanie: zrobić coś pozytywnego dla drużyny. Ale to co zrobił Robert było niesamowite, on oszalał. W dodatku miał jeszcze dwie okazje, więc gdyby wszystko poszło dobrze, miałby siedem goli w jednym meczu!” Zresztą gratulacje napływały z całego świata…
Lottowandowski. @lewy_official #Lewandowski #FCBVfL @riedeldavid via Fakt pic.twitter.com/OFHP2AP15v
— Dennis Schlüter (@sldis_welt) September 23, 2015
5 Dinger in 10 Minuten????
— Dirk Nowitzki (@swish41) September 22, 2015
This is brilliant. Lewandowski's last goal, @Guymowbray 's commentary and Guardiola's face all superb. https://t.co/OJPWxuMugt
— Gary Lineker 💙 (@GaryLineker) September 23, 2015
Niemieccy dziennikarze byli po tym spotkaniu wniebowzięci i również… oszaleli na punkcie Lewego. Od żurnalistów z „Abendzeitung Muenchen” i sport1.de, Lewandowski otrzymał noty lepsze niż maksymalne – „1+++” i „1 z gwiazdką”! A trzeba pamiętać, że najwyższą z ocen przyznawanych za występ zawodnika to „1”, która w niemieckich realiach oznacza postawę „klasy światowej”. „Lewemu szaleństwu” oddali się też dziennikarze angielskiego Eurosportu, którzy w skali od 1-10 dali Polakowi notę „11”.
Pozostaje mieć nadzieję, że Robert utrzyma magiczną formę strzelecką do październikowych spotkań ze Szkocją i Irlandią w ramach eliminacji mistrzostw Europy. Jeżeli tak się stanie, to o wyniki, jak i wyjazd na francuskie EURO, możemy być spokojni.