Dziś rozpoczynamy Mundial! Kto faworytem, a kto największym przegranym?

Już dziś , punktualnie o godz. 22.00 polskiego czasu, rozpocznie się brazylijski Mundial. Najbardziej prestiżowa po Igrzyskach Olimpijskich impreza sportowa na świecie. Kto okaże się jego zwycięzcą, kto czarnym koniem, kto odkryciem, a kto największym przegranym? Postanowiłem podzielić się swoimi typami. Czy słusznymi? Sami oceńcie.

MISTRZ ŚWIATA – NIEMCY

Dlaczego za głównego faworyta brazylijskiego Mundialu uważam naszych zachodnich sąsiadów? Powodów jest kilka. Odnośnie tego, że Niemcy dysponują jedną z najlepszych „11” na tym turnieju, chyba nikt nie ma wątpliwości. Weźmy też pod uwagę fakt, że również Bundesliga z roku na rok rośnie w siłę i jest już prawie dorównuje swoją klasą Premiership, czy La Liga. Najważniejszym aspektem, dla którego wg. mnie Niemcy sięgną po tytuł jest… turniejowa drabinka. Widząc drogę do Finału jaką muszą pokonać chociażby Brazylijczycy, a porównując ją do tej, którą mają podopieczni Joachima Loewa, wydaje się, że dla Niemców będzie to spacerek, a schody mogą zacząć się dopiero w półfinale. I właśnie dlatego nasi najbliżsi rywale w el. ME 2016 wydają się dla mnie jednym z głównych faworytów do końcowego tryumfu.

CZARNY KOŃ – BELGIA

Skład jakim dysponują Belgowie jest imponujący! Na każdej pozycji mają po kilku naprawdę świetnych, a co najważniejsze równorzędnych  zawodników z Edenem Hazardem na czele. Dodatkowo Belgowie trafili do stosunkowo łatwej grupy z Rosją, Koreą Południową i Algerią. To, że z niej awansują wydaje się być niemal przesądzone. W 1/16 finału okaże się, czy podopieczni Marca Wilmotsa są gotowi na osiągnięcie czegoś więcej na tak wielkiej imprezie. Trafić mogą, albo na Niemców, albo na Portugalczyków. Jeżeli pokonaliby i tę przeszkodę, może się okazać, że staną się jednym z faworytów do zagrania w meczu finałowym.

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE – ANGLIA

Anglia, która jest kolebką światowej piłki, tylko raz tryumfowała podczas MŚ, a miało to miejsce w 1966 roku. Niektórzy szukają pewnego klucza, ponieważ właśnie w 1966 roku Austria wygrała konkurs Eurowizji, Atletico Madryt tryumfowało w hiszpańskiej La Liga, a Real Madryt sięgał po wygraną w rozgrywkach Champions League. Czyżby Anglia miała okazać się najlepszą reprezentacją podczas tegorocznego Mundialu? Moim zdaniem może być zupełni inaczej i Anglicy pożegnają się z Mistrzostwami Świata już w fazie grupowej, przegrywając awans do 1/16 finału z reprezentacjami Włoch i Urugwaju. Tylko, czy akurat takie rozstrzygnięcie byłoby jakąkolwiek niespodzianką?



KRÓL STRZELCÓW – CRISTIANO RONALDO

Jeżeli tylko kontuzje będą omijać Portugalczyka, to podobnie jak w tegorocznych rozgrywkach Champions League, tak i na Mundialu może sięgnąć po koronę króla strzelców. Aby tak się jednak stało, reprezentacja Portugalii musi być jedną z czołowych ekip podczas turnieju w Brazylii i w turniejowej drabince dojść najwyżej, jak to tylko możliwe. Zadanie nie będzie pewnie zbyt proste, bo Portugalia trafiła do bardzo silnej grupy z Niemcami, Ghaną i USA. Jeżeli jednak Cristiano trafi z formą, to może poprowadzić Portugalię do wielkich sukcesów na Mundialu, a samemu sięgnąć po tytuł najlepszego strzelca imprezy.

ODKRYCIE TURNIEJU – THIBAUT COURTOIS

To może być turniej młodziutkiego bramkarza reprezentacji Belgii. Swoimi występami w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów udowodnił, że należy do światowej czołówki golkiperów. Mundial może okazać się dla niego przepustką do wielkiej piłkarskiej kariery, którą tak naprawdę rozpoczyna w tym roku. Jeżeli wraz z jego świetnymi interwencjami przyjdzie w parze dobry wynik Belgów na MŚ, to Courtois może być nie tylko na ustach całej Belgii, ale i całego piłkarskiego świata.

NAJWIĘKSZY NIEWYPAŁ – LEO MESSI

„Messi z Barcelony, to nie Messi z Argentyny” dało się słyszeć latami… Czy tegoroczny Mundial okaże się być przełomowym dla Argentyńczyka? Biorąc pod uwagę fakt, że ostatni sezon był jednym z najgorszych w jego dotychczasowej karierze z piłką, ciężko być jakimkolwiek optymistą pod tym względem. Argentyńczycy wiążą z Messim wielkie nadzieje, marząc o tym, aby zawodnik „Dumy Katalonii” poprowadził ich reprezentację do końcowego tryumfu. Wszystko to może okazać się jednak wielkim niewypałem i Messi po raz kolejny przejdzie obok wielkiej imprezy praktycznie niezauważony…

WARTO PRZECZYTAĆ:   Emilia Jagiełło - Wojowniczka z Łętowic

Dodaj komentarz