Przeglądając tegoroczne rozgrywki B-klasy w okręgu tarnowskim, drugiej takiej drużyny nie znajdziecie. Pięć spotkań, komplet punktów i bilans bramek 39-1 (stan na 12.09.2019), co daje średnią 7,8 bramki strzelonej na mecz! Mowa tutaj o zespole KS Rzepiennik Strzyżewski, czyli ekipie, która w tym roku poczyniła największy progres sportowo-organizacyjny ze wszystkich drużyn piłkarskich występujących w powiecie tarnowskim.

Najważniejsza jest atmosfera!
O sile zespołu z Rzepiennika Strzyżewskiego przekonali się już piłkarze Dunajca Zbylitowskiej Góry, którzy występują w rozgrywkach ligi okręgowej, a także zawodnicy Victorii Koszyce Małe (A klasa), którzy w I i II rundzie rozgrywek Pucharu Polski, grupy Małopolskiego ZPN – Tarnów musieli uznać wyższość „czerwono-czarnych”. W czym tkwi tajemnica ich sukcesu?
– W świetnej atmosferze – nie ma wątpliwości kapitan drużyny, Mateusz Ryndak. – Przed sezonem wzmocniło nas kilku chłopaków, którzy mają za sobą przeszłość w wyższych klasach rozgrywkowych. Wśród nich byli m.in.: Mateusz Roman, Damian Kucharczyk, czy Sebastian Bryt. Jesteśmy kolegami nie tylko na boisku, ale również poza nim. Spotykamy się na imprezach, razem urządzamy grilla, czy wspólnie oglądamy mecze w tv. To sprawia, że na boisku rozumiemy się bez słów.
W klubie od jakiegoś czasu nie mogą narzekać nie tylko na wyniki sportowe, ale i na organizację. Gmina na drużynę z Rzepiennika Strzyżewskiego przeznacza rocznie ponad 40 tys. zł. W końcu pojawili się sponsorzy, którzy chcą wspierać zespół w drodze na szczyt. W tej chwili jest ich aż sześciu! – Wspierają nas: K-Sport, Tranzit, Dominex, Pryzmat, Las i Ogród, a także Auto-Usługi R.Sopala. Bardzo prawdopodobne, że już wkrótce kolejni inwestorzy pojawią się w klubie. To wszystko sprawia, że mamy pieniądze, które możemy przeznaczyć na sprzęt dla zawodników, transport, czy opłaty sędziowskie. Dzięki dotacjom systematycznie możemy się rozwijać. W marcu, przy ogromnym zaangażowaniu firmy K-Sport oddaliśmy do użytku zupełnie nową szatnię, której nie powstydziłyby się kluby z najwyższych rozgrywek ligowych w Polsce. Płyta, na której gramy ligowe mecze, należy do najlepszych w B-klasie. Sprzęt treningowy jest najwyższej półki. To wszystko sprawia, że w ciągu ostatnich lat poczyniliśmy ogromne postępy – dodaje Mateusz Ryndak.

Kapitan KS Rzepiennik Strzyżewski wie, co mówi. Tak świetnych rezultatów, jakie obecnie osiąga zespół, nikt nie mógł się spodziewać. Zaledwie dwa sezony temu „czerwono-czarni” zajęli ósme miejsce w dzięsieciozespołowej lidze! Teraz są niepokonani, a liczba zdobywanych przez nich bramek, może przysporzyć zawrotów głowy.
Nowy trener, nowe ambicje
Od tego sezonu nowym trenerem ekipy z Rzepiennika Strzyżewskiego został Łukasz Gierałt. Szkoleniowiec w swojej karierze był piłkarzem m.in. w Tuchovii Tuchów, jednak już jako trener może pochwalić się awansem do 4 ligi z Ciężkowianką Ciężkowice, czy awansem do ligi okręgowej z LKS Pogórze Pleśna. Co skłoniło go do tego, aby teraz o sukcesy powalczyć z piłkarzami z Rzepiennika?
– Ambitne cele klubu i zaangażowanie zawodników. Kilku z tych chłopców już wcześniej trenowałem. Wiedziałem, że mają potencjał i że jeżeli będą przykładać się do treningów, to razem możemy wiele osiągnąć – mówi Łukasz Gierałt. – Zgodziłem się na tę posadę pod warunkiem, że wszyscy zawodnicy będą pojawiać się na treningach, a w klubach, na tym poziomie rozgrywkowym, bardzo różnie to wygląda. Kontrakt mam podpisany do końca roku. Na razie wszystko układa się po mojej myśli, więc nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy i w kolejnym roku ze sobą współpracowali. Czy widzę duże różnice pomiędzy Ciężkowianką a Rzepiennikiem? Oprócz tego, że w Ciężkowicach przy klubie działa więcej osób, różnic nie ma praktycznie wcale. Niektóre wypadają nawet na korzyść mojego obecnego klubu. Takiej murawy do gry mogą pozazdrościć nam wszystkie kluby w powiecie.
W klubie oprócz drużyny seniorów jest także drużyna juniorów oraz dwa zespoły, w których trenują dzieci. Jeden dla dzieciaków w wieku 5-7 lat oraz drugi w dla zawodników w wieku 8-10 lat. Wszystkie grupy ćwiczą dwa razy w tygodniu. Treningi dla najmłodszych zawodników prowadzi dodatkowy trener – Arkadiusz Łątka. To także sprawia, że o nowych zawodników, prezentujących wysoki poziom, nie jest trudno.

Trener Łukasz Gierałt pytany o to, z jakimi celami przyszedł do klubu, mówi wprost, że jego zespół stać nie tylko na awans do A-klasy, ale również na występy w IV lidze! – Oczywiście musi złożyć się na to mnóstwo czynników, ale mamy taki potencjał. Awans w tym sezonie do A-klasy jest naszym obowiązkiem. Prowadzimy w tabeli, mamy komplet zwycięstw, a poszczególne mecze wygrywamy bardzo wysoko. Podczas ostatnich dwóch spotkań w lidze, wygraliśmy z LKS Rudką oraz z LKS II Wierzchosławice-Ostrów po 15:0. To najwyższe wyniki w historii klubu! Świetnie radzimy sobie również w Pucharze Polski, gdzie dotarliśmy już do 3. rundy. Myślę, że najważniejsza była zmiana nastawienia u niektórych zawodników. Teraz inaczej myślą na boisku. Nie boją się pewnych zagrań. Zmiana mentalności była kluczem do sukcesu i dziś jesteśmy świadkami nie tylko ich wspaniałych wyników, ale również stylu gry, który również może się podobać.
Zaskarbić serca kibiców
Liczba fanów odwiedzających stadion piłkarski w Rzepienniku Strzyżewskim również się zwiększyła. Jeszcze kilka lat temu mecze ligowe „czerwono-czarnych” oglądała grupka około 20-30 fanów. Podczas ostatnich spotkań na stadionie bywało ich już nawet ponad 140! Dla piłkarzy i sponsorów klubu z Rzepiennika to powód do dumy, jednak po cichu liczą oni, że osób, które zechcą podziwiać w akcji lokalnych piłkarzy, będzie jeszcze więcej.
– Emocje podczas spotkań są olbrzymie. Ta drużyna w końcu zaczęła grać w piłkę i daje olbrzymią radość kibicom. Szkoda byłoby tego nie wykorzystać – mówi Wacław Walaszek z firmy Pryzmat, jednego ze sponsorów klubu z Rzepiennika. – Jakiś czas temu klub zakupił 300 szalików. Rozdane zostały one za darmo przyjaciołom klubu, były zawodnikom oraz kibicom. Teraz na meczach nasi fani ubrani są w klubowe barwy. Oczywiście kilka spraw nadal wymaga poprawy, ale mamy czas, aby kolejne nasze pomysły wdrożyć w życie. Dużym problemem jest brak tablicy wyników z zegarem meczowym. Fani zasiadający na stadionie nigdy nie wiedzą, która aktualnie jest minuta gry, a ci, którzy pojawią się w trakcie spotkania, nie wiedzą, jaki jest wynik. Obiecałem władzom klubu, że na wiosnę wykonam dla nich taką tablicę. Od marca powinna pojawić się już na obiekcie. Stadion stanie się jeszcze bardziej nowoczesny, a fani nie będą oglądali spotkania, wgapiając się w swoje zegarki – śmieje się Wacław Walaszek.

Zakup szalików dla fanów, czy kolejne inwestycje w obiekt okazują się świetnym posunięciem jeszcze z innego względu. W Rzepienniku Strzyżewskim powoli zaczyna tworzyć się… fan club zespołu. Podczas spotkania ligowego z LKS Rudką, niewielka grupa kibiców głośnym dopingiem zaczęła wspierać swoich zawodników, a w pewnym momencie… odpaliła nawet race na stadionie.
– Widząc wsparcie kibiców, gra się nam zdecydowanie łatwiej. Podczas meczów jesteśmy niesieni ich dopingiem i dlatego apelujemy, aby na stadionie pojawiało się ich jak najwięcej. Chcemy, aby mecze naszego klubu piłkarskiego, były wydarzeniem weekendu dla miejscowej społeczności, jednak aby fani czuli się dobrze podczas spotkań, musimy zapewnić im, jak najlepsze warunki. Niewykluczone, że za jakiś czas nasz stadion zyska… nowe oświetlenie. W tej sprawie są już prowadzone pewne rozmowy. Być może uda się również zorganizować zajęcia animacyjne dla dzieci, które wraz z rodzicami pojawiałyby się na meczach. Chcemy, aby podczas naszych spotkań na stadionie panowała świetna, rodzinna atmosfera – mówi Mateusz Ryndak i dodaje, że podczas najbliższego ligowego spotkania z KS Tarnowiec, które na stadionie w Rzepienniku Strzyżewskim odbędzie się 15 września punktualnie o godzinie 16., wierzy w mocne wsparcie miejscowych fanów. – Potrzebujemy kibiców, bo gramy przede wszystkim dla nich. Mam nadzieję, że w najbliższą niedzielę, jak najwięcej osób zdecyduje się poświecić swój wolny czas, aby wspierać nas z trybun. Dodatkowo już niebawem odbędzie się losowanie 3 rundy Pucharu Polski, w której będziemy mogli trafić na takie kluby, jak: Unia Tarnów, czy Tarnovia. Przyjazd jednej z tak renomowanych ekip do naszej miejscowości byłby dla całej gminy olbrzymim wydarzeniem, a zwycięstwo, z którymś z tych zespołów byłoby już spełnieniem marzeń…
* Informacja z ostatniej chwili. Kolejnym rywalem KS Rzepiennik Strzyżewski w Pucharze Polski będzie… Unia Tarnów 😉