Maciej Nalepka i jego sen o Rio

Kiedy ponad 20 lat temu wylądował na wózku inwalidzkim wydawało się, że nic wielkiego w swoim życiu już nie osiągnie. On jednak się nie załamał i postanowił udowodnić wszystkim niedowiarkom, że niepełnosprawność nie jest wyrokiem, a jedynie przeszkodą, z którą każdy może sobie poradzić. Dziś 39-letni Maciej Nalepka z Tuchowa jest jednym z najlepszych niepełnosprawnych tenisistów stołowych w Polsce, a już we wrześniu pojedzie na Paraolimpiadę do Rio walczyć o medal dla naszego kraju.

Maciej Nalepka1
Maciej Nalepka

30 operacji i srebro mistrzostw świata
Dramat w jego życiu rozegrał się w 1995 roku, kiedy to wracając z dyskoteki w Tuchowie wpadł pod nadjeżdżający pociąg. – Będąc młodym człowiekiem, czasami robi się nieodpowiedzialne rzeczy. To zadecydowało o tym, że wylądowałem na wózku. I tak miałem sporo szczęścia, bo zaraz po przewiezieniu do szpitala, wydawało się, że z tego nie wyjdę. Słyszałem szepty lekarzy, którzy nie dawali mi zbyt dużo szans. Przeszedłem łącznie ponad 30 operacji i 3 lata przeleżałem w różnych szpitalach. Przez moment miałem chwile zwątpienia, ale dzięki pewnemu lekarzowi z Siemianowic Śląskich, dostałem zastrzyk optymizmu. Napisał mi jedno, bardzo motywujące zdanie, które uświadomiło mi, że mogę to wszystko przetrwać, a później żyć normalnie. Dziś niestety ten lekarz już nie żyje, ale ja kontynuuję to, co mi napisał – pokonuję wszelkie przeciwności losu.

Przez lata prowadził aktywne życie. Uwielbiał piłkę nożną. Grał nawet przez chwilę w juniorach Odry Wodzisław. Wypadek spowodował, że piłkę musiał odstawić na bok. Mimo, iż nie mógł już poruszać nogami, szukał w swoim życiu nowych wyzwań. – Pewnego dnia natrafiłem na prezesa „Startu” Tarnów, czyli klubu, który zrzesza niepełnosprawnych sportowców. Zapytał mnie, czy nie byłbym zainteresowany wstąpieniem w ich szeregi. Wiedziałem, że mają silną sekcję lekkoatletyczną oraz pływacką, jednak ze względu na to, że zupełnie do tego bym się nie nadawał odpowiedziałem, że chcę spróbować tenisa stołowego. Brałam więc udział w zawodach jako zawodnik „Startu” Tarnów, ale nie trwało to zbyt długo. W międzyczasie poznałem Feliksa Kordysia, trenera pochodzącego z Rzeszowa, dzięki któremu rozwinąłem się sportowo. Z mistrzostw Polski zacząłem wracać z medalami. Nieco wcześniej postanowiłem przenieść się do Tarnobrzega, gdzie stawiano tylko na tenis stołowy. Od tamtej pory reprezentuję barwy klubu IKS „Jezioro” Tarnobrzeg, dla którego wywalczyłem kilkadziesiąt medali, trafiając przy tym do kadry Polski, gdzie dwukrotnie sięgnąłem po brązowy medal mistrzostw Europy, a na mistrzostwach świata w Pekinie w 2014 roku zdobyłem srebro.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Znaczący spadek bezrobocia w Tarnowie

To nie jest tani sport…
Według pana Macieja treningi w tenisie stołowym dla osób niepełnosprawnych grających na wózkach w zasadzie w niczym nie różnią się od tych prowadzonych dla pełnosprawnych sportowców. Brakuje ćwiczeń na skakance, czy drabinkach, ale elementy związane z techniką odbicia piłeczki, szybkością, czy siłą uderzenia są niemal takie same. – Zawsze trzeba liczyć się również z… kontuzjami. To nieodzowna część życia każdego sportowca. Sam obecnie leczę kontuzję łokcia. Często kontuzje dotyczą również naderwanych ścięgien, czy barków. Rehabilitacja po takich urazach może trwać długo i przeszkodzić w przygotowaniach do najważniejszych imprez.

Warto dodać, że tenis stołowy nie jest również tanią dyscypliną sportu, a mając na uwadze fakt, że wciąż zmagania osób niepełnosprawnych nie cieszą się zbyt wielkim zainteresowaniem sponsorów, zawodnicy często zdani są tylko i wyłącznie na siebie i pomoc ze strony swoich klubów. – Sam koszt rakietki do tenisa stołowego to wydatek rzędu 500-1000 zł, w zależności od stylu gry. Same tylko gumowe okładziny to koszt 300-450 zł, a warto dodać, że należy je wymieniać średnio co miesiąc, bo jak wiadomo guma się wyciera, przez co niektóre zagrania stają się niemożliwe. Dochodzą jeszcze inne koszty jak np. koszt piłeczek, odżywek, czy nawet specjalnych wózków do gry. Sponsorzy raczej nie traktują nas poważnie. Nie jesteśmy pokazywani w telewizji, więc niezbyt chętnie wykładają pieniądze. Mentalnie nasze społeczeństwo jest jeszcze daleko za Francją, czy Wielką Brytanią, gdzie niepełnosprawni sportowcy traktowani są jak gwiazdy i co chwila goszczą na ekranach telewizorów. W naszym kraju sport niepełnosprawnych nie jest priorytetem. Niestety, wciąż się nas nie docenia.

Marzenie o olimpijskim medalu
Już we wrześniu Maciej Nalepka będzie reprezentował nasz kraj na Paraolimpiadzie w brazylijskim Rio. Będzie to jego debiut na tak wielkiej imprezie. Nie ukrywa, że występowi na pewno będzie towarzyszył olbrzymi stres, ale jedzie tam z nastawieniem włączenia się w walki o medale. – Nie chciałbym, aby wyjazd do Rio był wycieczką. Chcę odegrać tam istotną rolę. Gram na najwyższym poziomie i wiem stać mnie na medal. Mam mocnych przeciwników, wśród których są Chińczycy, Niemcy, Francuz, Koreańczycy, czy widowiskowo grający Szwed, ale uważam, że nie stoję na straconej pozycji i jestem w stanie ich ograć. Dodatkowym aspektem, który będzie wpływał mobilizująco jest fakt, że Paraolimpiada prawdopodobnie po raz pierwszy będzie transmitowana przez telewizję w naszym kraju.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Powołano Ruch Obrony Polaków!

Jeżeli z Rio wróci z medalem nie zamierza kończyć kariery, mimo iż olimpijski krążek gwarantowałby mu sportową emeryturę. – Nie gram dla pieniędzy i nie są one dla mnie motywacją. Tenis stołowy jest dla mnie pasją i wiele mu poświęciłem. Wiem, że mogę grać jeszcze długo i nie zamierzam się z tenisem rozstawać. Znam jednego Austriaka grającego na wózku, który zaczął grać kiedy mnie jeszcze nie było na świecie. Ma 67 lat i nadal jest bardzo dobrym graczem. Wiadomo, że nie dysponuje już taką szybkością, jak dawniej, ale widać, ze gra sprawia mu dużą frajdę. Tenis w jakimś stopniu postawił mnie na nogi i między innymi dzięki niemu spełniam się w życiu. Trudno byłoby mi z dnia na dzień z niego zrezygnować…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz