To naprawdę piękna i inspirująca historia, o której powinno wiedzieć, jak najwięcej osób… Jej bohaterem jest Pietro Sarubbi, który zagrał Barabasza w filmie „Pasja” Mela Gibsona.
Pietro Sarubbi, włoski aktor, który wcielił się w rolę Barabasza w filmie „Pasja” Mela Gibsona, przed udziałem w tym filmie określał siebie jako człowieka dalekiego od Boga – żyjącego w grzechu, buntowniczego, oddalonego od wiary, a nawet „profesjonalnego grzesznika” (jak sam o sobie mówił w świadectwach).
Wszystko jednak odmienił film „Pasja”. Podczas kręcenia sceny, w której tłum wybiera uwolnienie Barabasza zamiast Jezusa, Mel Gibson dał Sarubbiemu wyraźną instrukcję: „Nie patrz na Jezusa, dopóki nie zostaniesz uwolniony”. Gdy nadeszła ta chwila i Pietro spojrzał na Jima Caviezela (grającego Chrystusa), stało się coś, czego się nie spodziewał…

Opisywał to później tak: „Poczułem, jakby prąd elektryczny przeszył moje ciało. Zobaczyłem w oczach Caviezela nie aktora, tylko samego Jezusa. To spojrzenie było pełne miłości, spokoju, przebaczenia – bez żadnego potępienia. W jednej chwili poczułem się osobiście zobaczony i kochany przez Boga. To spojrzenie naznaczyło mnie na zawsze”.
Ten moment stał się początkiem jego głębokiego nawrócenia. Przyjął wiarę katolicką w sposób świadomy i osobisty. Zaczął jeździć po świecie z świadectwem nawrócenia. Napisał książkę o swoim doświadczeniu: „Od Barabasza do Jezusa. Nawrócony jednym spojrzeniem”.
Dziś przyznaje, że po publicznym opowiedzeniu o nawróceniu stracił około 90 proc. dotychczasowej pracy aktorskiej (filmy, telewizja, teatr). Mimo tego mówi: „Nie potrafię milczeć o tym, co się stało. To spojrzenie ciągle żyje we mnie”.







Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.