Jeszcze kilka lat temu zawód sprzątaczki był traktowany z przymrużeniem oka a osoby, które go wykonywały, wstydziły się otwarcie o tym mówić. Czasy się jednak zmieniły i dziś sprzątaczka odbierana jest jako pełnoprawny członek firmy, od którego w głównej mierze zależy, w jakich warunkach przyjdzie nam pracować na co dzień. Rekordowa liczba ofert pracy związanych z usługami czystościowymi, które co miesiąc pojawiają się w Powiatowym Urzędzie Pracy w Tarnowie, tylko to potwierdza.

Prezerwatywy i szczurze odchody
Zawód sprzątaczki to praca monotonna, pozbawiona jakichkolwiek wyzwań – właśnie takie wyobrażenie o tym zawodzie ma większość osób, która jedynie z boku przygląda się codziennej pracy sprzątaczek w blokach, urzędach, firmach, czy bankach. Okazuje się, że taki obraz postrzegania kobiet ze ścierką, czy miotłą w dłoni nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a wymagania dotyczące ich pracy przerosłyby niejedną osobę.
Wie coś na ten temat pani Ewa, która zawód sprzątaczki wykonuje od 30 lat. Początkowo działała na własną rękę, zatrudniając się w spółdzielniach mieszkaniowych, czy urzędach. Dziś jest pracownikiem jednej z firm sprzątających, która zleca jej pracę na poszczególnych obiektach. – Jeszcze kilkanaście lat temu w swoim CV, jako wykonywany zawód musiałabym wpisać – „sprzątaczka”. Dziś to słowo mogę śmiało zastąpić – „pracownik usług czystościowych”. Cieszymy się o wiele większym szacunkiem ludzi, niż miało to miejsce kiedyś. Obecnie docenia się naszą pracę. Ludzie zdają sobie sprawę, że jeżeli nie posprzątamy ich miejsca pracy, będą zmuszeni pracować w ekstremalnych warunkach, gdzie nieumyte okna, czy nieodkurzone dywany wywoływać będą w nich niewiele mniejszą frustrację, niż uporczywy klient.
Pani Ewa, nie ukrywa, że w jej zawodzie w żadnym stopniu nie ma miejsca na monotonię, czy brak wyzwań. Oczywiście znacznie różnią się one od tych, z jakimi muszą mierzyć się pracownicy specjalizujący się w innych dziedzinach, jednak nie uważa, aby każda osoba była sobie w stanie z nimi poradzić. – Podobno ponad połowa Polaków nie wyobraża sobie pracy jako sprzątaczka i w zasadzie im się nie dziwię. To naprawdę nie jest łatwy zawód zwłaszcza, kiedy uświadomimy sobie, ile pracy na nas czeka i z jakimi sytuacjami możemy spotkać się na co dzień. Kiedy pracowałam jeszcze w tarnowskich blokach i nad ranem sprzątałam klatki schodowe, nie brakowało sytuacji, że byłam zmuszona posprzątać szczurze odchody, czy ludzki mocz. Ilości puszek po piwie, czy zużytych prezerwatyw nawet nie ma co zliczać… Dlatego dziś sprzątając w bankach, czy firmach, człowiek naprawdę czuje się szczęśliwy. Umycie posadzki, wytarcie biurek, czy komputerów z kurzu jest bez wątpienia przyjemniejszym zajęciem i co warte podkreślenia, coraz lepiej płatnym.
Praca za każdym rogiem
Osób zatrudnionych, jako pracownicy usług czystościowych w biurach, centrach handlowych, magazynach, szpitalnych korytarzach jest w naszym kraju około 400 tys., dzięki czemu stanowią najliczniejszą grupę zawodową w Polsce. Jakiś czas temu CBOS opublikował ranking, według którego „sprzątaczka” znalazła się na 21 miejscu najbardziej poważanych profesji, wyprzedzając… księdza i burmistrza. Pieniądze w tym zawodzie to temat, który budzi spore emocje. Nie ma co się oszukiwać, że sprzątając biura, szkoły, szpitale, czy klatki schodowe zarobimy krocie, jednak i tak wynagrodzenie sprzątaczek w ostatnich latach znacznie podskoczyło do góry. Z danych serwisu wynagrodzenia.pl wynika, że średnia zarobków osób sprzątających w naszym kraju waha się od 1850 do 2590 zł brutto, przy czym aż 25 proc. spośród wszystkich zatrudnionych w tej branży zarabia ponad 2590 zł brutto.
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Tarnowie twierdzą, że od wielu lat pracownik usług czystościowych jest zawodem, który cieszy się największą ilością ofert pracy. – W ubiegłym roku pojawiło się u nas 169 ogłoszeń związanych z zatrudnieniem osób do sprzątania. W tym roku, do połowy września, mieliśmy już 99 takich miejsc pracy, w tym 10 stanowisk w dalszym ciągu nie jest jeszcze obsadzonych – mówi Iwona Stadnik z PUP w Tarnowie. – Wymagania praktycznie przy wszystkich tego typu ofertach są te same. Nie ma znaczenia wykształcenie, a dodatkowymi atutami jest doświadczenie na takim stanowisku oraz orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Zainteresowanie wśród tarnowian tego typu pracą jest naprawdę spore. Zdarzają się osoby, które podejmują się tego zajęcia, jednak po kilku dniach rezygnują. Wynika to z tego, że praca okazała się dla nich… zbyt ciężka. Przede wszystkim dotyczy to osób, które zatrudniły się do sprzątania hal produkcyjnych. Mieliśmy nawet kilka przypadków wśród mężczyzn, którzy podejmowali taką pracę i pomimo najszczerszych chęci nie potrafili podołać zadaniu, ponieważ okazywało się ono ponad ich siły, a dodatkowo uważali, że wynagrodzenie nie było adekwatne do wykonywanej przez nich pracy.
Dywan wypiorę, okno wymyję
W Tarnowie działa kilka firm, które specjalizują się w sprzątaniu pomieszczeń biurowych, czy prywatnych domów, zatrudniając przy tym sporo pracowników. Jedną z nich jest Omni-Serwis, która zatrudnia obecnie blisko 90 sprzątaczek i sprzątaczy. Halina Bylica, kierowniczka firmy nie ukrywa, że zamówień jest mnóstwo, więc i liczba pracowników powinna w niedalekiej przyszłości jeszcze się powiększyć. – Prawdopodobnie jeszcze w październiku będziemy poszukiwać kolejnych pięciu sprzątaczek, ponieważ zgłosiła się do nas instytucja chcąca skorzystać z naszej oferty. Jesteśmy jedną z największych firm sprzątających w Tarnowie. Mamy bardzo szeroki wachlarz usług, począwszy od konserwacji i nabłyszczenia posadzek środkami polimerowymi, a skończywszy na myciu okien na wysokościach.
Stawki za sprzątanie pomieszczeń biurowych czy mieszkań w większości tego typu firm są podobne. Za posprzątanie 1 m2 w biurze będziemy zmuszeni zapłacić od 2,50 zł do 4,90 zł. Koszty umycia okien to wydatek od 7 do nawet 25 zł (w zależności od tego, czy jest to okno jednoskrzydłowe, czy drzwi balkonowe), a czyszczenie dywanów wyniesie nas od 5 do 7 zł za m2. Jeżeli podobne prace miałyby zostać przeprowadzone w prywatnych domach, cena wzrasta o kilka złotych.
Halina Bylica twierdzi jednak, że osób chcących zatrudnić sprzątaczkę do posprzątania domu w Tarnowie jest jednak bardzo mało. – Wynika to przede wszystkim z braku pieniędzy. Nie jesteśmy zbyt zamożnym społeczeństwem. Pomimo tego, zatrudnione przez nas osoby na swoje zarobki na pewno nie mogą narzekać. Większość z nich zatrudniona jest na pełny etat lub na pół etatu. Przeważnie otrzymują najniższe krajowe wynagrodzenie, jednak są i takie panie, które zażyczyły sobie umowy zlecenie. Wówczas w ciągu miesiąca są w stanie zarobić nawet 2 tys. zł – mówi kierowniczka Omni-Serwis i dodaje – Z naszych usług korzystają tarnowskie banki, ZUS, urząd miasta, urzędy skarbowe, czy szpitale. Nasi klienci chwalą sobie u naszych pracowników sumienność, fachowość i umiejętność reagowania na bieżące potrzeby. To również wpływa na to, że pracownicy usług czystościowych czują się dowartościowani i potrzebni. Dziś już nikt nie wstydzi się tego, że żyje ze sprzątania. To zawód jak każdy inny, a dodatkowo naprawdę bardzo ceniony.
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.