Stadion Śląski walczy o zawody… widmo!

Po tym, jak Polska zrezygnowała z walki o Euro 2020, stało się jasne, że z modernizacją Stadionu Śląskiego w Chorzowie znów nikt nie będzie się spieszył. Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Stadion Śląski miałby być areną nie tyle piłkarską, co lekkoatletyczną. Pojawiła się nawet opcja, aby zorganizować ME w 2018 roku, lub MŚ w 2019 roku. Tyle tylko, że gospodarze tych imprez… są już wybrani.
Stadion Śląski coraz bardziej zaczyna przerażać (fot. własne)
Część lekkoatletyczna Stadionu Śląskiego otrzymała gwarancję organizacji ważnych imprez na mocy porozumienia jakie zostało podpisane pomiędzy spółką Stadion Śląski i Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Owe porozumienie zostało podpisane na okres… 20 lat! – To bardzo dobra wiadomość. Stadion Śląski będzie wielofunkcyjnym obiektem, na którym będą odbywać się nie tylko piłkarskie widowiska, ale również zawody lekkoatletyczne na najwyższym poziomie. Dzięki temu obiekt będzie żył cały rok, dostarczając kibicom wielu niezapomnianych wrażeń” – mówił członek Zarządu Województwa Śląskiego Arkadiusz Chęciński.
Wśród najważniejszych kwestii związanych z tą współpracą jest udostępnienie obiektu na zasadzie pierwszeństwa do treningów i zawodów organizowanych przez PZLA. Naprawdę „gruba” sprawa, więc nie trzeba było zbyt długo czekać na reakcję Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, który chwilę później umieścił na swojej stronie internetowej informację, iż Stadion Śląski aplikuje do organizacji mistrzostw Europy i Świata w lekkiej atletyce w 2018 i 2019 roku.

I wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że organizatorzy tych dwóch imprez są już wybrani! Berlin będzie organizatorem ME w 2018 roku a informacja na ten temat znana jest już od przeszło pół roku. Wśród miast ubiegających się o organizację MŚ w roku 2019 znalazły się: Barcelona, Dauha, Eugene. Jakim więc cudem Stadion Śląski miałby ubiegać się o organizację tych imprez? Najzwyczajniej w świecie ktoś nie dopatrzył tej kwestii i światło dzienne ujrzała ta zabawna a wręcz żenująca informacja.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Wsiąść na konia

Kiedy w końcu będziemy świadkami końca „szopki” pod tytułem „Modernizacja Stadionu Śląskiego”? Tego chyba nie wie nikt i najgorsze w tym wszystkim jest to, że być może tego końca nigdy nie ujrzymy. Smutne jest to, że jeszcze niedawno Stadion Śląski był świątynią piłkarskich wydarzeń piłkarskich w Polsce. Miejscem, gdzie polska piłka osiągała swoje największe sukcesy. A dziś? Jest to rozlatujący się „pomnik”, o którym powoli wszyscy zaczynają zapominać. Czy ktoś spodziewałby się tego jeszcze 8 lat temu?

Dodaj komentarz