Sztuka na pudełkach po pizzy

Tarnowianin Piotr Wątroba od kilku lat pasjonuje się grafiką i rysunkiem, a jego prace pojawiają się nie tylko na lokalnych wystawach, ale są również doceniane na ogólnopolskich konkursach, a także największych na świecie portalach poświęconych tego typu sztuce. Jak sam mówi, w tej branży liczy się nie tyle końcowy efekt, co sposób wykonania danej pracy, a jego ostatni projekt – 120 twarzy tarnowian na pudełkach po pizzy, tylko to potwierdza.

piotr-watroba2-fot-maciej-maziarka
Piotr Wątroba, fot. Maciej Maziarka

24-latek na co dzień jest studentem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie na kierunku grafika projektowa. W przeciwieństwie do większości grafików, malarzy, czy rysowników zamiłowanie do sztuki nie zawładnęło nim od najmłodszych lat. – Bardzo długo nie wiedziałem czym zająć się w swoim życiu i gdzie kontynuować naukę. Interesowałem się grami komputerowymi, podziwiałem stworzoną w nich grafikę, ale nigdy nie myślałem, że sam mógłbym się tym zająć. Będąc jeszcze w technikum odkryłem w sobie talent rysownika i grafika. Wiedziałem też, że w Tarnowie otwarto Instytut Sztuki. Nie chciałem przeprowadzać się do Krakowa, aby tam kontynuować naukę, więc zacząłem uczęszczać na zajęcia do PWSZ. Początkowo swoje pierwsze prace wrzucałem do Internetu, chociażby na profil na Facebooku. Liczyło się tylko to, czy komuś z moich znajomych spodoba się moja grafika, czy też nie. Nie myślałem o tym przyszłościowo – mówi Piotrek.

Z czasem jego prace podobały się już nie tylko przyjaciołom. Zaczęło się od kilku wystaw w tarnowskim Art Squacie, czy Centrum Sztuki Mościce, jednak szybko pojawiły się większe sukcesy, jak chociażby piąte miejsce w ogólnopolskim konkursie graficznym CreateAsus, czy dwa wyróżnienia w kategorii „Graphic Design” na Behance, jednym z największych serwisów internetowych na świecie poświęconych sztuce. – To mobilizowało mnie do jeszcze większej pracy oraz zainwestowania w swoją osobę. Zakupiłem drogi tablet graficzny, komputer do jego obsługi, czy narzędzia rysownicze. Zauważyłem również, że o ile sztuka abstrakcyjna w postaci chociażby dwóch jednakowych kwadratów namalowanych na płótnie może wzbudzać zachwyt wśród artystów i znawców sztuki, to na przeciętnym Kowalskim nie zrobi ona wrażenia. Osoba, która nie zna się na sztuce, a takich jest zdecydowanie więcej, bardziej doceni formę wykonania, niż końcowy efekt danego dzieła.

WARTO PRZECZYTAĆ:   "TOP5" finałów Champions League
piotr-watroba-i-czesc-twarzy-tarnowian-na-pudelkach-po-pizzy-fot-maciej-maziarka
Piotr Wątroba i twarze tarnowian na pudełkach po pizzy, fot. Maciej Maziarka

Piotrek próbował więc rysować na foliach, drewnie, przy użyciu nie tylko ołówka, ale również węgla. Zajął się również projektowaniem okładek płyt CD dla artystów, którzy mają problem z wydaniem swoich krążków. W końcu wpadł na pomysł, aby jeden z projektów poświęcić tarnowianom i miastu, w którym się wychował. – Zaczęło się od zadania na uczelni, podczas którego mieliśmy wykonać cykl rysunków dotyczących jakiegoś przedmiotu. Mając dość niepokorny charakter uznałem, że po co wykonywać rysunki przedmiotów, skoro większą frajdę sprawi narysowanie portretów ludzi. Postawiłem na mieszkańców Tarnowa, którzy przewijali się przez moje dotychczasowe życie. Aby było zabawniej, do wykonania rysunków użyłem czarnego długopisu i… opakowań po mrożonej pizzy. Prace nad projektem trwały blisko rok. Przez ten czas powstało 120 twarzy. Co warte podkreślenia, wszystkie pizze z opakowań, które potrzebne były mi do projektu, wylądowały wcześniej w moim żołądku – śmieje się Piotr, którego pomysł doceniły nawet władze miasta, dzięki którym projekt „Zbiorowy Wielkoformatowy Portret Tarnowian” został ostatecznie zrealizowany w ramach stypendium artystycznego przyznanego przez Gminę Miasta Tarnowa w 2016 roku. – Wystawę portretów wykonanych na pudełkach po pizzy można było obejrzeć we foyer Teatru Solskiego. Jest to w pewnym sensie mój wyraz wdzięczności dla osób, od których niejednokrotnie otrzymywałem pomoc. Większość twarzy rysowałem korzystając z kilku zdjęć danej osoby, albo po prostu z głowy. W planach mam założenie strony internetowej, na której udostępnione zostałyby wszystkie portrety. Największym marzeniem jest jednak stworzenie muralu w centrum miasta wykorzystując właśnie twarze tarnowian. Już rozpocząłem nawet działania w tym temacie, więc nie wykluczam, że być może uda się go zrealizować.

16903577_1410434459018646_6738574762130476889_o
Piotr Wątroba i Sebastian Czapliński

24-latek ma zamiar również w inny sposób promować miasto oraz tutejszych mieszkańców. Nie ukrywa, że jest zakochany w Tarnowie, a dzięki swojemu talentowi i pasji do rysowania chciałby wpłynąć na jego promocję. – Na rysowaniu spędzam praktycznie całe dni i noce. Projekt „Zbiorowy Wielkoformatowy Portret Tarnowian” miał być dla mnie tylko formą zabawy, a ostatecznie przybrał naprawdę duże rozmiary. Aby poprzez swoje prace promować Tarnów i tutejszych ludzi nie mam na myśli tylko prezentowania własnej twórczości na wernisażach i wystawach w różnych zakątkach kraju. Po głowie krążą mi myśli o stworzeniu… komiksu o naszym regionie i ludziach tu mieszkających, który wydawany byłby zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej. Rysować potrafię, więc teraz należałoby już tylko wprowadzić pomysł w życie… – kończy młody artysta.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Rzepiennik Strzyżewski: Odpust Parafialny w Parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Rzepienniku Biskupim (ZDJĘCIA)

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz