Fundacja OPES139 tworzy grupę wsparcia dla rodziców po stracie dziecka w wyniku poronienia. Grupa będzie liczyć maksymalnie 8 osób, a ponad dwugodzinne spotkania odbywać się będą dwa razy w miesiącu. Inicjatorzy uruchomienia grupy tłumaczą, że osób, które potrzebują takiej formy terapii w Tarnowie i regionie, jest sporo.

Fundacja OPES139 działa w Tarnowie od 2016 roku. Wówczas podczas przyjacielskiego spotkania grupy rodziców po starcie dziecka nienarodzonego, pojawiła się propozycja, aby na wzór innych miast w Polsce, postarać się w Tarnowie o miejsce upamiętniające dzieci utracone, gdzie mogłyby zostać one godnie i z należytym szacunkiem pochowane. W maju tego samego roku powstał Komitet Budowy Miejsca Pamięci Dzieci Utraconych w Tarnowie, który przy pełnym wsparciu Urzędu Miasta Tarnowa niezwłocznie podjął wspólną pracę nad budową grobowca zlokalizowanego na cmentarzu komunalnym w Tarnowie-Mościcach, dzięki czemu już w październiku 2016 roku odbył się tam pierwszy pochówek dzieci utraconych pozostawionych w tarnowskich szpitalach. Od tamtej pory fundacja wspiera na różne sposoby rodziców, którzy utracili swoje dzieci w wyniku poronienia. Rodzice mają do swojej dyspozycji psychologów oraz księdza współpracującego z fundacją, który stara się podnieść ich na duchu po przeżytej traumie. Dodatkowo fundacja ma uruchomioną infolinię, na której można dowiedzieć się szczegółów dotyczących pochówku dziecka, pomocy psychologicznej i duchowej.
– Przeważnie w ciągu tygodnia odbieram po kilka telefonów od rodziców, nie tylko z Tarnowa, ale i całej Polski, ponieważ w kraju wciąż brakuje takich fundacji, jak nasza – mówi Anna Kościółek, wiceprezes zarządu OPES139. – Najczęściej pytania rodziców dotyczą tego, w jaki sposób mogą pochować swoje dziecko. Można dokonać tego poprzez pochówek indywidualny lub pochówek zbiorowy. Miejsce Pamięci Dzieci Utraconych w Tarnowie zostało zorganizowane tak, aby służyło wszystkim rodzicom po stracie dziecka. W okolicach 15 października – Dnia Dziecka Utraconego – odbywają się tam corocznie pochówki dzieci pozostawionych w tarnowskich szpitalach. Ich prochy składane są do grobowca, a wraz z nimi imiona tych dzieci, których ciała z różnych względów rodzice nie mogli pochować. Ten moment poprzedzony jest uroczystym odczytaniem imion nadesłanych wcześniej przez rodziców. W naszej fundacji przede wszystkim mamy do czynienia z mamami, które utraciły swoje dzieci w wyniku poronienia na początku lub pod koniec swojej ciąży. Nigdy nikt wprost nie powiedział nam, że poronienie nastąpiło w wyniku aborcji, aczkolwiek mieliśmy dwa takie przypadki, kiedy można było wywnioskować to z rozmowy z daną osobą. Rodzice dzwonią do nas w różnym stanie. Po niektórych osobach widać, że poradziły sobie emocjonalnie z utratą dziecka, a po innych, że są ciągle w złym stanie… Duży wpływ ma na to, jak mamy zostały potraktowane w szpitalach, kiedy trafiły do nich tuż po poronieniu. Jeżeli personel wspierał takie kobiety, są one w zdecydowanie lepszej kondycji psychicznej, niż te, które zostały pozostawione same sobie.
Pani Katarzyna, mieszkanka naszego regionu, która 7 lat temu straciła dziecko w wyniku poronienia, twierdzi, że takie fundacje, jak OPES139 to wielka pomoc dla rodziców, którzy szukają wsparcia po tragedii, jaka ich dotknęła. – Sama nie miałam, gdzie zwrócić się o pomoc. Przez pewien czas korzystałam z pomocy psychologa. W tym czasie należy pozwolić sobie na okres żałoby i nie powstrzymywać się przed płaczem. Opłakiwanie straty to ważny etap w dochodzeniu do siebie. Dla niektórych kobiet pomocne może być stworzenie miejsca pamięci, jakim jest grób dziecka. To bardzo ważne, że tarnowska fundacja dba o takie sprawy. Wiem, że niektóre kobiety nie decydują się na kolejną ciążę właśnie z obawy, iż sytuacja znowu się powtórzy. Ogarnia je paniczny lęk, iż ponownie stracą dziecko. Inne panie z kolei chcą bardzo szybko zajść w następną ciążę, aby ukoić ból po stracie. Najważniejsze jest jednak to, aby nie być w tym wszystkim samotnym, dlatego warto szukać pomocy u specjalistów lub w grupach wsparcia, gdzie można porozmawiać na te tematy z kobietami, które przeszły to samo co my…
W przypadku Fundacji OPES139 już wkrótce taka grupa zostanie uruchomiona i będzie liczyć maksymalnie 8 osób. Ponad dwugodzinne spotkania odbywać się będą dwa razy w miesiącu, od połowy września. Od drugiego spotkania grupa będzie zamknięta. Przed pierwszymi zajęciami grupowymi odbędzie się indywidualne spotkanie z prowadzącą, którą będzie Katarzyna Suma Wójcik psycholog i psychoterapeuta z Krakowa, mająca wieloletnie doświadczenie w pracy z rodzicami po stracie.
– Pierwsze osoby już zapisały się na spotkania. Myślę, że będą one cieszyć się dużą popularnością, ponieważ do tej pory w naszym mieście taka forma wsparcia nie funkcjonowała – mówi prezes zarządu Fundacji OPES139, Joanna Sadowska. – Spotkania indywidualne rozpoczniemy już w czerwcu. Od września rozpoczną się spotkania w grupie, która liczyć będzie maksymalnie osiem osób. Jeżeli jednak sytuacja będzie tego wymagała, uruchomimy kolejne grupy. Według wstępnych założeń, aby spotkania okazały się skuteczne, należy wziąć udział w 10-12 sesjach. W spotkaniach będą brać udział kobiety, które utraciły dzieci na różnym etapie ciąży. Trudno wskazać jednoznacznie, czy strata na początku ciąży, czy na końcu stanowi większą traumę dla rodziców. Wydaje mi się, że każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie. Wierzę jednak, że takie spotkania pomogą poszczególnym paniom poradzić sobie z trudną dla nich sytuacją. Podobne grupy działają w innych rejonach kraju i wiem, że ich funkcjonowanie niesie za sobą wiele korzyści. Wszelkie informacje dotyczące spotkań, można uzyskać na naszej stronie internetowej. Jako fundacja chcemy cały czas się rozwijać i służyć coraz większą pomocą rodzicom. Już teraz organizujemy różnego rodzaju webinaria, chociażby związane z naprotechnologią. Pomogliśmy już wielu kobietom i mam nadzieję, że jeszcze wielu pomożemy…
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.
Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.