W Żabnie od sześciu lat działa grupa teatralna AD HOC, która od pewnego czasu osiąga ogólnopolskie sukcesy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż grupę tworzą nie profesjonalni artyści a amatorzy, wśród których można znaleźć nauczycieli, dentystę, czy policjanta. Bilety na wystawiane przez nich sztuki sprzedają się jak ciepłe bułeczki, a dla mieszkańców Żabna są lokalnymi bohaterami.

Grupa teatralna AD HOC powstała sześć lat temu z inicjatywy Elżbiety Kijowskiej, która przez 20 lat zajmowała się teatrem dla dzieci. – Pewnego dnia wpadłam na pomysł, aby w jedno z przedstawień zaangażować swoich znajomych. Ostatecznie zebrała się grupa 16 aktorów-amatorów, wśród których znaleźli się przede wszystkim nauczyciele, ale nie zabrakło również dentysty, czy policjanta. To również wtedy powstała nazwa AD HOC, ponieważ wszystko robione było szybko, na potrzebę chwili. Kiedy po pierwszym występie zabrakło na naszą sztukę biletów, a podobna sytuacja powtarzała się również przy kolejnych spektaklach, stwierdziliśmy, że teatr jest tym, czym chcielibyśmy zająć się na dłużej – mówi Elżbieta Kijowska i dodaje, że wcale nie było jej łatwo przekonać do tego pomysłu swoich znajomych. – Wiadomo, jak to jest… Nie każdemu łatwo jest stanąć na scenie przed licznie zgromadzoną publicznością. Jest trema, dochodzą nerwy, obawa, że zapomnimy tekstu, że się przewrócimy… Być może po części również dlatego zdecydowaliśmy się na to, że będziemy grać wyłącznie sztuki komediowe. Chcieliśmy przede wszystkim dobrze się przy tym bawić. Nie udajemy, że jesteśmy aktorami, którzy spędzili wiele lat w szkole teatralnej. Jesteśmy zwykłymi ludźmi, dla których teatr stał się pasją i sposobem na odstresowanie się po dniu pełnym przygód.
AD HOC działa przy Gminnym Centrum Kultury w Żabnie. To tam członkowie grupy przeprowadzają próby i najczęściej prezentują swoje spektakle. Co roku przygotowują jedno lub dwa przedstawienia. Przygotowania do premiery trwają przeważnie pół roku. W tym czasie przeważnie dwa razy w tygodniu aktorzy-amatorzy przeprowadzają próby, wykonują kostiumy, rekwizyty i dekoracje. Na swoim koncie mają już wystawienie takich spektakli, jak: „Igraszki z diabłem”, „Okno na parlament”, „Następny proszę…”, czy „Sąsiedzi”. Co ciekawe grupa osiąga coraz większe sukcesy również w ogólnopolskich konkursach. W ubiegłym roku wystawiając sztukę „Szum na górze” sięgnęła po drugie miejsce w V edycji Małopolskich Spotkań Teatrów Amatorskich pod nazwą „Posiady teatralne na Orawie”, które odbyły się w Jabłonce. Jeszcze większe wyróżnienie padło ich łupem w październiku tego roku, kiedy zostali laureatem Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów „DroBNY” zorganizowanego w Jarosławiu, gdzie wystawili sztukę „Serenada”.
Dla mieszkańców gminy Żabno członkowie grupy AD HOC stali się niemal bohaterami. – Tak właśnie ich traktujemy. Promują naszą gminę w całej Polsce. Kiedy spotykamy ich na ulicy, to często gratulujemy im wystawionej sztuki i z niecierpliwością czekamy na kolejne. Wziąć udział w widowisku, podczas którego zawsze można uśmiechnąć się pod nosem, a przy okazji zobaczyć na scenie osoby, które znamy ze szkół, czy życia publicznego, to dla nas wielka sprawa, zwłaszcza że bilety są bardzo tanie i najczęściej są do nabycia od 5 do 20 zł – mówią mieszkańcy Żabna, którym wtóruje Marta Warias, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury w Żabnie, która twierdzi, że grupa jest jedną z najlepszych wizytówek gminy. – Jestem pełna podziwu dla tych ludzi, którzy poświęcając swój wolny czas, spędzają go na próbach i przygotowaniach do kolejnych spektakli, a te cieszą się olbrzymim powodzeniem nie tylko wśród naszej lokalnej społeczności. Nasza sala może pomieścić 220 osób i za każdym razem pęka w szwach, a trzeba pamiętać, że jeden tytuł wystawiany jest nawet pięciokrotnie. Jak łatwo policzyć wystawianą przez nich sztukę ogląda każdego roku ponad tysiąc mieszkańców gminy i okolicznych miejscowości. To świetny wynik i dowód na to, że do tego, co robią, podchodzą naprawdę bardzo poważnie.
Elżbieta Kijowska pytana o to, czy amatorski teatr może stać się poważną konkurencją dla profesjonalnych aktorów, tylko się uśmiecha. – Na pewno nigdy nie dorównamy im profesjonalizmem, ale uważam, że profesjonalni aktorzy mogą uczyć się od nas chociażby luzu scenicznego. Każdą sztukę wystawiamy z pasją i chęcią zaprezentowania w jak najlepszy sposób naszych umiejętności. Do każdej przygotowanej przez nasz sztuki wkładamy mnóstwo wysiłku i serca. Bez wątpienia jednym z powodów, który ma niebagatelny wpływ na to, że nasze spektakle po prostu dobrze się ogląda jest to, że wszyscy nie tylko na scenie, ale również poza nią jesteśmy przyjaciółmi. Rozmawiamy na różne tematy, śmiejemy się i wspieramy w trudnych chwilach. Dzięki temu tworzymy prawdziwy zespół – mówi Elżbieta Kijowska i dodaje, że grupa w dalszym ciągu szuka nowych aktorów chcących spróbować swoich sił na scenie. – Szukamy zarówno osób młodszych, jak i starszych. Grupa od chwili założenia niewiele się zmieniła i w dalszym ciągu tworzy ją 12-16 osób. Wstąpić w nasze szeregi mogą wszystkie te osoby, które uwielbiają kontakt z publicznością i dysponują wolnym czasem, który jest niezbędny do przeprowadzania prób, czy wyjazdów w różne rejony kraju z zamiarem wystawienia danej sztuki. Już w połowie grudnia zaprezentujemy nasz najnowszy spektakl pt. „A niech to gęś kopnie”. Liczymy na to, że ponownie bilety zostaną wyprzedane do ostatniej sztuki, a zgromadzona pod sceną publiczność będzie świetnie się bawić. Kto wie, być może właśnie podczas tego występu zarazimy kogoś teatrem i sprawimy, że będzie chciał zasilić naszą grupę?
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.