Wysoka inflacja rodzi problemy psychiczne

W związku ze wzrostem inflacji aż 50,9 proc. Polaków skarży się na osłabienie zdrowia lub funkcjonowania psychicznego, kondycji psychicznej bądź samopoczucia wynika z sondażu UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl. Podobne problemy zauważają tarnowscy psycholodzy i psychoterapeuci, którzy nie ukrywają, że coraz większa grupa mieszkańców naszego miasta w wieku 20-50 lat odwiedza ich gabinety.

Stres, brak motywacji, zaburzenia snu…
Badanie „Zdrowie psychiczne Polaków w czasach wysokiej inflacji” jest realizowane cyklicznie. Obecna edycja została przeprowadzona metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl.

– Ponad połowa Polaków łączy kwestię finansów z pogorszeniem swojego stanu psychicznego. Obserwowane zjawisko nie jest już tylko społecznym problemem, ale przede wszystkim przybiera wymiar ekonomiczny i gospodarczy. Tutaj można przywołać choćby falę zwolnień lekarskich z powodu depresji, stresu czy po prostu złego samopoczucia psychicznego – tłumaczy Michał Pajdak, współautor badania z platformy ePsycholodzy.pl i dodaje – Problem narasta w społeczeństwie wraz ze wzrostem inflacji, która działa na wszystkich uczestników rynku, jednak z inną siłą i w różnym czasie. Wydaje się, że to dopiero początek wielu ludzkich dramatów. Kwestie finansowe będą wpływać również na relacje małżeńskie, co może spowodować większą liczbę rozwodów bądź separacji.

Autorzy analizy zwracają uwagę na fakt, że pod koniec lipca ubiegłego roku, w ramach drugiej edycji badania, 43,7 proc. Polaków dostrzegało u siebie symptomy pogorszenia zdrowia psychicznego w związku z wysoką inflacją. Tym samym w zaledwie pół roku odnotowano wzrost o ponad 7 proc.

Psycholog Michał Murgrabia, drugi ze współautorów badania z platformy ePsycholodzy.pl mówi, że inflacja jest zauważalna w większości miejsc na świecie, co jest dość nową sytuacją dla nas wszystkich. – Wiele osób odczuwa zaniepokojenie. Pomocna może być wiara we własną sprawczość i zaradność w trudnych sytuacjach, najlepiej poparta doświadczeniami z przeszłości. Jednak utrzymywanie jej w sobie, bez względu na okoliczności, wymaga sporej praktyki, polegającej na skupieniu uwagi na swoje uczucia, emocje i myśli, a także reakcje ciała, np. na złe wiadomości gospodarcze – mówi Michał Murgrabia i dodaje, problem może stać się jeszcze większy w momencie, kiedy Polacy realnie zaczną odczuwać podwyżki cen energii, gazu i paliwa. – Gdy pojawią się realne rachunki do zapłacenia, to dotrze do wszystkich, w jakiej są sytuacji. Najgorsze nastroje zapewne będą na wsiach i w małych miastach, czyli wszędzie tam, gdzie opala się domy węglem i zarobki są niższe. Rosnące bezrobocie będzie kolejnym powodem do pogorszenia się kondycji psychicznej wielu Polaków. Wśród objawów pogorszenia stanu zdrowia psychicznego ankietowani wskazywali na częstsze uczucie niepokoju, obniżenie nastroju, stres, lęk, zaburzenia snu, czy problemy z motywacją. Stany, w których dominuje lęk, często powiązane są z obniżeniem nastroju. To, co ogólnie nazywamy stresem, nierzadko łączy się z zaburzeniami snu. Jeżeli takie problemy utrzymują się przez dłuższy czas, warto zwrócić się o pomoc do kogoś z zewnątrz. Długotrwałe poczucie lęku, niewyspania czy niepokoju może znacznie obniżyć jakość życia, w tym poczucie efektywności w pracy i spełniania się w życiu osobistym.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Rzepiennik Strzyżewski: Nie chcemy cateringu!

Tarnowianie też mają problemy
Postanowiliśmy zapytać tarnowskich psychologów i psychoterapeutów, czy także mieszkańcy naszego miasta skarżą się na problemy psychiczne wynikające z coraz wyższej inflacji, a co za tym idzie, mniejszej zasobności ich portfeli. Okazuje się, że również w Tarnowie takich osób jest całkiem sporo.

– Negatywny wpływ na naszą kondycję psychiczną mają wydarzenia z kilku ostatnich lat. Najpierw zmagaliśmy się z pandemią koronawirusa, później zaskoczyła nas wojna na Ukrainie, a teraz mierzymy się z trudną sytuacją gospodarczą, w tym coraz wyższą inflacją. Ludzie są niepewni przyszłości. Mają zobowiązania w postaci kredytów, ale także coraz wyższych rachunków. To wszystko sprawia, że odczuwają zdecydowanie większy lęk, a także pojawia się u nich niepotrzebny stres, który ma negatywny wpływ na ich funkcjonowanie i zdrowie – mówi Marta Sumara, tarnowska psycholog i psychoterapeutka i dodaje – Z moich obserwacji wynika, że wśród osób, które mają największe problemy z wciąż rosnącą inflacją, są osoby młode, będące na dorobku, chcące coś osiągnąć w życiu, którym wydawało się, że stosunkowo łatwo wejdą w dorosłe życie, a okazuje się, że nie jest to takie łatwe. Można także zauważyć, że częściej ten problem dotyczy mężczyzn niż kobiet. Wpływ na to może mieć fakt, że to na mężczyznach w głównej mierze spoczywa obowiązek utrzymania rodziny, a jest to jeszcze większe obciążenie, kiedy są jedynymi osobami pracującymi w gospodarstwie.

W podobnym tonie wypowiada się Krzysztof Tarnowski, psycholog i psychoterapeuta z Tarnowskiego Centrum Psychoterapii. – Finanse są jednym z elementów stabilizacji naszego życia. Kiedy pojawia się niepewna sytuacja na rynku, zaczynamy miewać wahania nastrojów, obawy, lęki. Co ciekawe, swoje robią też social media. Kiedy widzimy naszych znajomych uśmiechniętych na zdjęciach na Facebooku, którzy odpoczywają w ciepłych krajach, jeżdżą nowymi samochodami, ubierają modne ciuchy, narasta w nas frustracja, że z racji trudnej sytuacji finansowej, nie stać nas na podobne życie. Problem w tym, że życie w Internecie ma niewiele wspólnego z prawdziwą codziennością. Nie ma tam miejsca na kłótnie, choroby, konflikty, problemy emocjonalne, trudności życiowe, czy właśnie problemy finansowe – mówi Krzysztof Tarnowski i dodaje, że zamiast za wszelką cenę walczyć o realizowanie swoich celów, czasami warto wyhamować. – Kiedyś trzeba powiedzieć sobie „stop”, przysiąść i zastanowić się, czy ciągłe życie na pełnych obrotach ma sens, czego chcę, czego potrzebuję na tym etapie swojego życia, w jaką stronę chcę się aktualnie rozwijać… W ostatnich latach coraz większą grupą klientów w gabinetach psychoterapeutycznych są dzieci i młodzież, którzy w wyniku zmian cywilizacyjnych i pandemii przeżywają trudności i kryzysy tak jak ich rodziny. W naszym kraju wielkim problemem jest to, że nie potrafimy korzystać z zasobów sieci społecznej, czyli z siebie nawzajem. Zamykamy się ze swoimi problemami i nie rozmawiamy o nich z sąsiadami, czy nawet najbliższą rodziną. Kiedy pojawia się problem, wówczas człowiek myśli, że z tą sytuacją zmaga się sam, a nie do końca tak jest, ponieważ często dana sytuacja dotyczy znacznie większej grupy ludzi, którzy także muszą stawić jej czoła. Najczęściej w gabinetach psychologów pojawiają się ludzie w wieku 20-50 lat, którzy szukają pomocy. Jest to więc wiek produkcyjny, rozwojowy, w którym realizujemy nasze cele. Faktem jest również to, że coraz większa grupa mężczyzn zjawia się na terapiach, a to dlatego, że kulturowo zmienia się świat. Dziś już nie mamy do czynienia z typem mężczyzny, którego zadaniem jest zdobycie pokarmu i prezentowanie się każdego dnia, jak supermen. Dzisiejsi mężczyźni mają swoje problemy, trudności w relacjach z najbliższymi, w związku, w pracy. Jednego dnia im coś wychodzi, innym razem ponoszą porażkę i szukają osoby, której mogą o tym powiedzieć, z którą mogą o tym porozmawiać. To dotyczy także problemu coraz wyższej inflacji i braku pieniędzy, co da się zauważyć w ostatnim czasie…

WARTO PRZECZYTAĆ:   Powiat tarnowski: Rekordowe budżety i wielkie inwestycje

Pracownicy socjalni, jako… psycholodzy?
O tym, że mieszkańcy Tarnowa źle radzą sobie pod kątem psychicznym z coraz wyższymi cenami oraz szalejącą inflacją przekonują pracownicy socjalni pracujący z Centrum Usług Socjalnych w Tarnowie, którzy każdego dnia odwiedzają swoich klientów w domach. Okazuje się, że pracownicy socjalni w czasie ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyli pogorszenie samopoczucia psychicznego wśród swoich klientów, które spowodowane jest przede wszystkim pandemią, wojną na Ukrainie oraz właśnie inflacją. Z relacji pracowników socjalnych wynika, że wszystkie te problemy przenikają się i wzajemnie się potęgują.

– Problemy te znalazły również odbicie w „Diagnozie potrzeb i potencjału społeczności lokalnej w zakresie usług społecznych Gminy Miasta Tarnowa”. Jako jeden ze środków zaradczych CUS Tarnów opracował przyjęty przez Radę Miasta Tarnowa „Program Usług Społecznych dla mieszkańców Gminy Miasta Tarnowa na lata 2022-2023”, w którym znalazły się m.in. usługi świadczone nieodpłatnie przez specjalistów na rzecz mieszkańców naszego miasta. Podczas przeprowadzanych rozmów klienci najczęściej zgłaszają problemy związane z sytuacją zdrowotną, dostępnością do świadczeń zdrowotnych, bezpieczeństwem finansowym, brakiem pracy dostosowanej do posiadanych przez nich kwalifikacji, a także sytuacją rodzinną i mieszkaniową. Pośrednio wskazują także na inflację przez pryzmat dostępności produktów i usług oraz ich cen. Często wskazują na swój brak zrozumienia dla mechanizmów rynkowych oraz wskazują na chęć pogłębienia wiedzy w tym zakresie – mówi Jakub Wrona z Centrum Usług Społecznych w Tarnowie i dodaje – Czy pracownicy socjalni wcielają się podczas takich rozmów w rolę psychologów? Z uwagi na brak uprawnień nie mogą tego robić. Realizują natomiast w ramach świadczonej pracy socjalnej z klientami rozmowy o charakterze wspierającym i motywującym. Często rozmowy te przybierają charakter długotrwałej pracy zmierzającej do wskazywania form pomocy specjalistycznej, z jakiej można skorzystać. Działania takie spotykają się z zadowoleniem i akceptacją znacznej części naszych klientów. W oparciu o takie działania powstają zindywidualizowane plany pomocy dla konkretnych sytuacji. Można powiedzieć, iż indywidualne plany pomocy są wówczas „szyte na miarę”.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Tężnie solankowe wspomogą walkę z COVID-19?

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.