Zbylitowska Góra: Sąsiedzi wybudowali mu dom

Pan Stanisław, mieszkaniec Zbylitowskiej Góry ma nowy dom. Mieszkańcy tamtejszej miejscowości zorganizowali w kwietniu ubiegłego roku zbiórkę pieniędzy na budowę nowego lokum dla swojego sąsiada, który w wyniku pożaru stracił nie tylko budynek, ale również swojego współlokatora sprawującego nad nim opiekę. Po wielu miesiącach intensywnych prac, pan Stanisław znowu ma dach nad głową.

Fot. Gmina Tarnów

1 kwietnia 2020 roku tuż po godzinie 1:00 w nocy pożarem został objęty budynek mieszkalny w Zbylitowskiej Górze. Początkowo z wnętrza płonącego domu wybiegło dwóch mężczyzn, jednak nieoczekiwanie jeden z nich wrócił do środka budynku. Przybyli na miejsce strażacy zaraz po tym, jak opanowali płomienie, weszli do domu. Wewnątrz w pomieszczeniu kuchennym znaleziono zwęglone zwłoki 62-letniego mężczyzny. Drugiego mieszkańca domu przewieziono do szpitala. Mieszkańcy Zbylitowskiej Góry zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się mężczyzna, postanowili zorganizować zbiórkę pieniędzy na zabezpieczenie jego podstawowych potrzeb życiowych, a także odbudowę domu.

– To straszy i schorowany mężczyzna, który jakiś czas temu przeszedł operację serca. W domu mieszkał wraz ze swoim przyjacielem, który się nim opiekował. Niestety w wyniku pożaru jego kolega stracił życie. Teraz wraz z mieszkańcami naszej wsi, wójtem gminy Tarnów, a także Caritasem chcemy pomóc mu w powrocie do normalnego funkcjonowania. Zamierzamy zebrać pieniądze na odbudowę zawalonego w wyniku pożaru domu. Potrzebujemy wszelkich materiałów budowlanych w postaci: płyt gipsowych, klejów, płytek ceramicznych, farb, czy kabli do instalacji elektrycznej. Chcemy także wyposażyć dom w najpotrzebniejszy sprzęt, czyli: urządzenia AGD, meble, pościel, garnki oraz środki czystości. Wierzymy, że osób chcących pomóc naszemu sąsiadowi będzie systematycznie przybywać – mówili wówczas mieszkańcy Zbylitowskiej Góry, którzy zorganizowali w internecie zbiórkę na rzecz mężczyzny.

Dziś Pan Stanisław ma już nowy dach nad głową, zimę spędza w bezpiecznych warunkach i jak sam mówi – wysiłku dobrych ludzi nigdy nie zapomni. Odbudowany dzięki nim dom to przytulne i dobrze wyposażone miejsce. Wcześniej jeden z sąsiadów zaoferował kontener, w którym pan Stanisław mieszkał od kwietnia do jesieni 2020 r.

WARTO PRZECZYTAĆ:   O mundurach strażackich trzeba zapomnieć?

– Wszystko działo się w Wielkanoc. Nikt z nas nie myślał o świętowaniu, tylko o tym jak pomóc człowiekowi, który znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Trudno nam sobie pewnie nawet wyobrazić, jak to jest stracić dach nad głową, z dnia na dzień. Potrzebne było dosłownie wszystko – ubrania, koce, żywność, sprzęty. Dlatego każdy z nas przynosił panu Stanisławowi co tylko miał, biegaliśmy od domu do domu, a następnie do pana Stanisława, żeby wiedział, że nie jest sam. Nie sposób wymienić wszystkich, dzięki którym nasz sąsiad ma dziś nowy dom. To wiele firm, instytucji i ludzi. Dziękujemy wójtowi za ogromne wsparcie i aktywne działanie wraz z nami – wspomina Małgorzata Kędryna, która wraz z mężem i rodziną zaangażowała się w wielką akcję pomocy w Zbylitowskiej Górze. Uruchomiono także wsparcie finansowe ze środków gminnych.

– Pan Stanisław otrzymał od nas różne formy wsparcia – od zasiłków finansowych, poprzez pomoc na pokrycie kosztów związanych z zakupem m.in. paneli, kabiny prysznicowej, szafki z umywalką, płytek do kuchni i łazienki, czy drzwi wewnętrznych, jak również na pokrycie zakupu materiałów potrzebnych do wykończenia domu. Co ciekawe, pracownik Urzędu Gminy Tarnów układał płytki w łazience i wiatrołapie – dodaje Beata Witkowska.

Nowy obiekt, który powstał w miejscu spalonego domu, nie jest zbyt duży. W domu mieści się niewielki pokój dzienny, który służy równocześnie za sypialnię, łazienka oraz. Mieszkanie wyposażono w meble i niezbędne sprzęty. Pan Stanisław nie ma wątpliwości, że bez pomocy swoich sąsiadów powrót do normalnego życia nie byłby możliwy. – Dziękuję im za wszystko z całego serca – mówi mężczyzna, nie ukrywając swojego wzruszenia.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.