Pochodząca z Brzeska Zuzanna Łazarz, wystąpiła w pierwszym odcinku pierwszej edycji belgijskiego The Voice Kids. 13-latka wypadła na tyle dobrze, że do swojej drużyny zaprosiła ją francuska gwiazda muzyki R&B, Vitaa. Zuzia twierdzi, że występ w programie ma być przede wszystkim dobrą zabawą, która przy okazji pomoże jej oswoić się z wielkim światem muzyki.

Zuzia, chociaż urodziła się w tarnowskim szpitalu, to w Belgii mieszka od urodzenia. Ponad 18 lat temu z Brzeska do Belgii postanowili przeprowadzić się jej rodzice, Joanna i Tomasz. Pomimo tego rodzina przynajmniej raz w roku stara się odwiedzać nasz region. – W Brzesku mamy swój dom. Tutaj mieszka też spora część naszych bliskich. Przyjeżdżamy tu przede wszystkim na wakacje lub święta. Pomimo tego, że w Belgii mieszkam już 18 lat, to ciągle tęsknię za Polską – mówi tata Zuzi i dodaje, że pomysł, aby jego córka wystąpiła w belgijskiej edycji The Voice Kids, zrodził się już jakiś czas temu. – Oglądaliśmy polską wersję programu. Zuzia śpiewa od najmłodszych lat. Nieustannie ćwiczy swój głos. Bywa tak, że śpiewa do późnych godzin nocnych, przez co nie możemy spać. Oprócz tego, że uczy się w belgijskiej szkole średniej oraz jest uczennicą ósmej klasy szkoły polskiej przy ambasadzie RP w Belgii, to dodatkowo jest także uczennicą czwartej klasy w akademii muzycznej, w której uczy się grać na wiolonczeli. Na swoim koncie ma również udział w kilku większych oraz mniejszych konkursach muzycznych. Zagrała m.in. jedną z głównych ról w spektaklu „Thorgal” w teatrze muzycznym „L’enfant des etoiles”, a belgijska edycja The Voice Kids ma być kolejnym krokiem w jej obyciu ze sceną muzyczną.
The Voice Kids w Belgii jest pierwszą edycją programu, który w Polsce znany jest już od kilku lat. Zuzia nie ukrywa, że jednym z głównych powodów wzięcia udziału w show jest chęć poznania świata muzyki od strony telewizji. – Występ w polskiej edycji programu był trudny do zrealizowania, ponieważ na co dzień uczę się w belgijskiej szkole, więc nie mogłam sobie pozwolić na zaniedbanie nauki. Bardzo ucieszyłam się, kiedy okazało się, że również w Belgii powstanie taki program. Decydując się w nim na występ, w ogóle nie myślę o końcowym zwycięstwie. Udział w nim traktuję, jako szansę na pokazanie się, miłe spędzenie czasu, a także poznanie osób, które do tej pory mogłam podziwiać jedynie w telewizji. W The Voice Kids chcę po prostu dobrze się bawić, a jeżeli mój talent spodoba się jurorom i widzom, to tym bardziej nie będę żałować tego, że zdecydowałam się wziąć w nim udział – mówi 13-latka, która podczas pierwszego odcinka, czyli tzw. przesłuchań w ciemno zaprezentowała utwór amerykańskiej wokalistki Billie Eilish zatytułowany „idontwannabeyouanymore”. – Uwielbiam słuchać muzyki pop i rock. Moimi ulubionymi wokalistkami są Celine Dion oraz nieżyjąca już Whitney Houston. Bardzo lubię słuchać i śpiewać ballady. Utwór z repertuaru Billie Eilish wydawał się w sam raz dopasowany do moich umiejętności wokalnych.
Okazało się, że młoda wokalistka pochodząca z Brzeska miała rację z wyborem repertuaru, ponieważ podczas wykonywanego przez nią utworu swój fotel odwróciła francuska gwiazda muzyki R&B, Vitaa, która zapragnęła mieć ją w swojej drużynie. – W belgijskiej edycji programu wśród jurorów zasiadają trzy osoby. Są nimi: Vitaa, francuska wokalistka rhythm and blues, belgijski piosenkarz i gitarzysta, Matthew Irons, a także Slimane, francuski piosenkarz i autor tekstów pochodzenia algierskiego. Od samego początku chciałam trafić do drużyny Vity, więc tym bardziej cieszę się, że to właśnie ona odwróciła swój fotel. Vitaa stwierdziła, że moje wykonanie bardzo jej się spodobało. Dodała, że są momenty, kiedy mój głos staje się krystalicznie czysty, a wrażliwość jest moją siłą. Takie słowa są dla mnie ogromnym wyróżnieniem.
Zuzia jest już po pierwszych treningach z francuską wokalistką. Oprócz ćwiczeń głosu nie brakuje również elementów związanych z poruszaniem się po scenie, czy utrzymywaniem kontaktu wzrokowego z kamerą. – Już teraz mogę stwierdzić, że program na wiele spraw otworzył mi oczy. Dopiero teraz widzę, jak ważną rolę w muzyce odgrywa nie tylko wokal, jakim dysponujemy, ale również choreografia, czy pewność sceniczna. Jestem przekonana, że nawet gdybym nie okazała się zwyciężczynią programu, to i tak sam udział sprawi, że będę lepszą wokalistką niż zanim się w nim zjawiłam – nie ma wątpliwości Zuzia, która miłością do muzyki zapałała dzięki swojemu tacie. – Mój tata gra na gitarze, a także śpiewa. Myślę, że to po nim mam duszę artysty. Zresztą lubię nie tylko śpiewać, ale również rysować. Poza tym moją wielką miłością jest teatr. Obecnie przygotowuję się wraz z teatrem muzycznym do wystawienia musicalu, w którym zagram jedną z głównych ról. Opowiada on historię dziewczyny, która otrzymuje tajemniczy list od pewnej Indianki. Myślę, że musicale to również forma, w której mogłabym się spełniać.
Joanna Łazarz, mama Zuzi nie wie jeszcze, jak potoczy się przyszłość córki, jednak nie ma wątpliwości, że muzyka powinna odgrywać w jej życiu pierwszoplanową rolę. – Dużo czasu poświęcam na kształcenie córki. W pewnym sensie to za moją namową wstąpiła do teatru muzycznego. Trudno powiedzieć, jak potoczy się jej życie po programie. Obecnie szukamy szkoły, w której mogłaby uczyć się gry na pianinie. Myślimy również nad tym, aby w internecie stworzyć jej małe portfolio, a także nagrać przynajmniej jeden profesjonalny utwór. Po pierwszym odcinku otrzymaliśmy od naszych znajomych z Polski mnóstwo smsów z gratulacjami. Telefony odbierałam jeszcze po północy. Niewykluczone, że za kilka lat razem wrócimy do Brzeska i być może to właśnie w naszym kraju Zuzia będzie kontynuowała swoją muzyczną przygodę. Kibicuję córce z całego serca i liczę na to, że osiągnie sukces. Najważniejsze jest jednak to, aby była szczęśliwa…
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.