Luis Palma Celtic

Luis Palma, liga szkocka i fakty…

Luis Palma z Lecha Poznań wychwala ligę szkocką i stawia ją wyżej niż liga polska. Czy ma rację? Wiele wskazuje, że nie, a świadczą o tym kolejne różnego rodzaju zestawienia…

Luis Palma udzielił wywiadu w swojej ojczyźnie. Jedna z jego wypowiedzi brzmi tak: „Świetnie czułem się z Celticu, bardzo mi się tam podobało. Chcę drugiej szansy, nadal mam z nimi kontrakt i jestem częścią klubu. Jeśli powiedzą, że mam wrócić, zrobię to w najlepszy możliwy sposób. (…) Moim marzeniem jest powrót do ligi z najwyższej klasy. Liga szkocka taką była. Udało mi się zagrać w rozgrywkach, o których marzy każdy zawodnik, czyli w Lidze Mistrzów. To marzenie wciąż jest żywe. Chcę ponownie to przeżyć i zagrać w takim meczu”.

No to dobra Panie Luis… Pan swoje, a fakty swoje… Sprawdźmy…

Obecnie polska Ekstraklasa w rankingu UEFA plasuje się na 12. miejscu (przyszły sezon najprawdopodobniej rozpoczniemy na 10. lokacie) i serio darujmy sobie już te „Januszowe” komentarze o tym, w jakich rozgrywkach te punkty nabijamy, itp. Nikt nie bronił tych punktów w LK nabijać Szwajcarom, Austriakom, czy właśnie Szkotom.

Liga szkocka (przepotężna według Palmy) w rankingu UEFA zajmuje… 18 miejsce. Co więcej, kolejny sezon w europejskich pucharach rozpoczną z 19. lokaty (9 miejsc niżej niż Polska). Tu chyba nie ma przypadku?

Idźmy dalej…
Nie podoba się komuś ranking UEFA? No to może zerkniemy na ranking OPTA, który dla wielu osób jest bardziej wiarygodny. W tym rankingu polska Ekstraklasa plasuje się na… 12 miejscu na świecie! Gdzie jest liga szkocka? Zaskoczę pewnie niektórych z Was, ale zajmuje… 40. lokatę! Różnica 28 miejsc!

Idziemy dalej…
Według portalu Transfermarkt, obecnie cała liga szkocka wyceniana jest na 394,15 mln euro. Polska Ekstraklasa wyceniana jest z kolei nieznacznie mniej, bo na 389,28 mln euro. Oczywiście w lidze szkockiej mamy 12 zespołów, kiedy w lidze polskiej jest ich 18. Różnica duża, ale i tutaj pewna sprawa mocno zakłamuje rzeczywistość… Co takiego?

WARTO PRZECZYTAĆ:   Mariusz Pawełek: Jestem "człowiekiem pracy"

Łącznie kadry Celticu i Rangersów wyceniane są na… 266,25 mln euro! To ma przełożenie na 67 proc. wartości całej ligi! Dla porównania, dwa najwyżej wyceniane polskie kluby, czyli Lech i Raków, łącznie wyceniane są na 84,10 mln euro, co stanowi raptem 21 proc. wartości całej ligi. Widzicie różnicę?

I jeszcze jeden przykład…
Obecnie średnia kibiców na stadionach w Szkocji to 17 703 widzów na mecz. Jest nico wyższa niż w Polsce, gdzie na mecze naszej Ekstraklasy średnio uczęszcza 13 178 widzów na mecz. Ale także i w tym aspekcie dane są mocno zakłamane. Gdyby bowiem odrzucić z każdej ligi dwa kluby, które generują największą liczbę fanów na stadionach (w przypadku Szkocji to Celtic i Rangersi, a w przypadku Polski to Lech i Górnik), wówczas średnia widzów w Polsce wynosiłaby 11 607 widzów na mecz, a w Szkocji byłoby to 10 452 widzów na mecz, czyli również mniej niż w Polsce.

Reasumując… Czy Celtic jest obecnie bogatszym klubem niż polskie kluby (czy znacznie lepszym, to sprawa dyskusyjna) – na pewno tak.

Czy liga szkocka jest lepsza niż liga polska? Zdecydowanie NIE.

Tym samym panu Palmie proponuję nie opowiadać publicznie dyrdymałów, które bardzo szybko można zweryfikować… Chociaż z drugiej strony, dlaczego mielibyśmy mu się dziwić? Gość sam nie wie, gdzie będzie grał po sezonie i stara się ugrać wszędzie, jak najwięcej kart…

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.