Czy Polskę da się połączyć, fot. Canva

Czy Polskę da się połączyć?

Czy Polskę da się połączyć? Przykro mi to stwierdzić, ale w moim odczuciu nie…

Od zakończenia wyborów parlamentarnych w wielu miejscach możecie przeczytać o podziale Polski na dwie części. Niektórzy nawet twierdzą, że celowo się o tym mówi, aby jeszcze bardziej podzielić Naród.

Postanowiłem się pochylić nad tym tematem. Będzie jednak szybko, krótko i treściwie, bo nie chcę nikogo przynudzać.
Tak, jak pewnie wielu z Wam, także i mi zależy na tym, aby nasz Naród w końcu się zjednał i stanowił wspólną siłę, aby nie było podziałów, przede wszystkim wynikających z różnych poglądów politycznych. Czy takie połączenie ponad podziałami jest możliwe? Naprawdę przykro mi to stwierdzić, ale w moim odczuciu… nie.

Powód jest prosty. Polska stała się Polską dwóch wartości. Polską nawiązującą do wiary, tradycji, dumy z bycia Polakami i Polską dążącą do rozdziału Kościoła od Państwa, dla której liczy się nowoczesność, a nie tradycja i która dąży do stawiania na pierwszym miejscu Europy, a nie Polski.

Tak dwie różne ojczyzny nie mają prawa spotkać się ze sobą. Niestety…

Można przestawić to bardzo obrazowo. Wyobraźmy sobie, że chcemy naszą najlepszą przyjaciółkę poczęstować truskawką, ponieważ uwielbia ona truskawki. Idziemy więc do niej z miską pełną truskawek. Po drodze spotykamy znajomego, który mówi nam, że też zależy mu, aby nasza wspólna koleżanka czuła się jednakowo doceniona, więc zaproponował, że zaniesie jej słoik śmietany, bo sam ją uwielbia, więc być może koleżance również będzie smakowała. Pojawiają się razem w jej domu. Zanim wręczyli jej swoje podarunki, kolega który zagadał nas po drodze proponuje, aby zmiksować śmietanę i truskawki i w ten sposób zrobić koleżance wspólny prezent. Tak też się dzieje. Tyle tylko, że teraz zamiast truskawek, za którymi przepadała nasza koleżanka wręczamy jej jogurt, który nigdy jej nie smakował i z trudem wypija go do końca…

WARTO PRZECZYTAĆ:   Koalicja Obywatelska rusza na wybory. Problem w tym, że zamiast na polityków, stawia na nazwiska...

Tak właśnie jest z naszą obecną ojczyzną. Naprzeciw siebie stanęły dwie kompletnie różne Polski. Oczywiście naszym celem powinno być szukanie wspólnego kompromisu, aby znaleźć dla nas wspólne dobro. Obawiam się jednak, że przy tak skrajnych stanowiskach, jest to niemożliwe i jedyną opcją jest przekonanie części społeczeństwa, albo do „truskawek”, albo do „śmietany”. Inaczej skończymy jak nasza koleżanka i większości z nas „jogurt” również nie będzie smakował, bo zawsze nie będzie tym czymś, na czym początkowo nam zależało…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *