Sierpień, miesiąc trzeźwości. Fot. Canva

Sierpień miesiącem trzeźwości

Mamy sierpień, a jeżeli sierpień, to oczywiście… miesiąc trzeźwości. Sam na co dzień praktycznie nie piję alkoholu. W zasadzie piję go jedynie podczas Sylwestra (jedynie szampana) i dużych uroczystościach i też nie zawsze, a jeżeli już to w bardzo małych ilościach.

Nigdy nie ciągnęło mnie do alkoholu. Może to dziwne, ale nawet nie lubię smaku piwa. Jak już mam się napić, to wolę inne trunki.
Dla mnie miesiąc sierpień nie będzie więc wielkim wyzwaniem. Nie piję na co dzień, więc nie będę pił również w sierpniu, ale…
Jeżeli sam często sięgasz po alkohol, postaraj się zrezygnować z niego właśnie przez ten jeden miesiąc. Spróbuj zobaczyć, czy potrafisz odnaleźć się w codzienności nie sięgając po puszkę piwa wieczorem lub po kieliszek wódki w weekend. Postaraj się zrobić sobie test. Jeżeli okaże się, że bez problemu wytrzymałeś miesiąc bez alkoholu, nie musisz zbytnio zamartwiać się o swoją przyszłość. Potrafisz bez niego żyć.

Jeżeli jednak będzie to dla Ciebie ogromne wyzwanie, niech w Twojej głowie zapali się czerwona lampka ostrzegawcza – być może właśnie uświadomisz sobie, że funkcjonujesz na tym świecie będąc w pewien sposób zniewolony, że musisz uciekać w pewne używki, aby poczuć się bezpieczny, szczęśliwy, usatysfakcjonowany…

Alkohol tylko z pozoru sprawia, że stajemy się szczęśliwi. Zanim się obrócimy, szczęście większości osób, które zaczynają go nadużywać obraca się w prawdziwe życiowe i rodzinne tragedie.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Wciąż pijemy dużo, ale z większą kulturą

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.