Donald Trump USA Wenezuela

Atak USA na Wenezuelę: Kulminacja długotrwałych napięć

W nocy z 2 na 3 stycznia 2026 roku Stany Zjednoczone przeprowadziły szeroko zakrojoną operację militarną przeciwko Wenezueli, w wyniku której prezydent Nicolás Maduro oraz jego żona Cilia Flores zostali schwytani i wywiezieni z kraju.

 
Prezydent USA Donald Trump ogłosił to osobiście, podkreślając, że operacja była „w pełni udana” i że USA tymczasowo przejmą kontrolę nad Wenezuelą do czasu „bezpiecznego przekazania władzy”.
 
Przebieg operacji
 
Według oświadczeń Trumpa i wysokich urzędników amerykańskich, atak rozpoczął się około godziny 2:00 czasu lokalnego. Mieszkańcy Caracas i okolicznych regionów (m.in. stanów Miranda, Aragua i La Guaira) zgłosili liczne eksplozje, niskie przeloty samolotów oraz pożary w obiektach wojskowych, takich jak baza Fuerte Tiuna czy port La Guaira. W operacji udział wzięło ponad 150 samolotów startujących z różnych baz, a siły specjalne Delta Force przeprowadziły rajd na rezydencję Maduro w kompleksie wojskowym.
 
Trump podkreślił, że operacja była precyzyjna, bez strat po stronie amerykańskiej (choć niektórzy żołnierze odnieśli lekkie rany), i że przygotowania trwały miesiące, w tym symulacje z repliką kryjówki Maduro. Para prezydencka została przewieziona na pokład okrętu USS Iwo Jima i jest transportowana do Nowego Jorku, gdzie Maduro stanie przed sądem pod zarzutami narcoterroryzmu i handlu narkotykami.
 
Rząd wenezuelski ogłosił stan wyjątkowy, oskarżając USA o „brutalną agresję imperialną” i naruszenie suwerenności. Minister obrony Vladimir Padrino López wezwał do oporu, a wiceprezydent Delcy Rodríguez zażądała „dowodu życia” Maduro.
 
Tło konfliktu
 
Napięcia między USA a Wenezuelą narastały od miesięcy. Administracja Trumpa oskarżała Maduro o kierowanie „kartelami narkotykowymi” (m.in. Cartel de los Soles i gang Tren de Aragua), zalewanie USA narkotykami oraz nielegalną migrację. Od września 2025 r. USA przeprowadziły dziesiątki ataków na łodzie przemytnicze na wodach międzynarodowych, zabijając ponad 100 osób, a w grudniu CIA dokonała pierwszego uderzenia dronowego na obiekt portowy w Wenezueli.
 
Trump wielokrotnie groził interwencją lądową, wprowadzając blokadę morską i przejmując tankowce z wenezuelską ropą. Operacja nawiązuje do inwazji na Panamę w 1989 r., gdy USA obaliły Manuela Noriegę pod podobnymi zarzutami.
 
Trump zapowiedział, że amerykańskie firmy naftowe odbudują wenezuelską infrastrukturę energetyczną, co ma „nie kosztować USA ani centa”, dzięki ogromnym rezerwom ropy.
 
Reakcje międzynarodowe. Świat jest podzielony:
  • Potępienie: Rosja, Iran, Chiny, Kuba, Brazylia (Lula da Silva), Kolumbia (Gustavo Petro), Meksyk i Chile nazwały atak „naruszeniem prawa międzynarodowego” i „aktem agresji”. ONZ wyraziła „głębokie zaniepokojenie”, a sekretarz generalny António Guterres ostrzegł przed „niebezpiecznym precedensem”.
  • Poparcie lub zrozumienie: Niektóre kraje, jak Włochy (Giorgia Meloni uznała to za „legitymowaną obronę przed narcotrafikiem”), czy opozycja wenezuelska (María Corina Machado: „Godzina wolności nadeszła”).
  • W USA demokraci krytykują brak zgody Kongresu i naruszenie prawa, republikanie bronią jako ochronę interesów narodowych.
Bez wątpienia atak otwiera nowy rozdział w relacjach USA z Ameryką Łacińską, budząc obawy o destabilizację regionu i masową migrację. Przyszłość Wenezueli pozostaje niepewna – Trump mówi o „tymczasowym zarządzaniu”, ale szczegóły nie są znane. Maduro, rządzący od 2013 r. po Hugo Chávezie, staje przed perspektywą procesu w USA. Wydarzenia te przypominają o długiej historii interwencji USA w regionie, ale ich skala i bezpośrednie obalenie głowy państwa czynią je wyjątkowymi w XXI wieku.
WARTO PRZECZYTAĆ:   Łękawka: Łańcuch niezgody

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.