Czas na rzeźbę!

Wakacje powodują, że tarnowskie siłownie i kluby fitness przeżywają prawdziwe oblężenie. I nawet pomimo tego, że coraz częściej trzeba sięgnąć głębiej do kieszeni, ponieważ zwykły karnet nie wystarcza, aby uzyskać wymarzoną sylwetkę, to osób chcących stracić zbędne kilogramy i z „kaloryferem” na brzuchu ruszyć na plażę z każdym kolejnym dniem przybywa.

fot. Wikimedia Commons

Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się krajów w branży fitness. Z przeprowadzonych niedawno badań wynika, że około 7 proc. z nas regularnie ćwiczy na siłowniach i w specjalnie przystosowanych do tego klubach. Co więcej, w perspektywie najbliższych trzech lat, ta liczba ma się podwoić! Już teraz w ciągu roku, jako naród wydajemy blisko 4 mld zł na te formy aktywności fizycznej. Nic więc dziwnego, że również w Tarnowie siłownie i kluby fitness po brzegi zapełnione są osobami, które marzą o zdrowej i szczupłej sylwetce.

– Czasy, kiedy na siłowniach i w klubach fitness pojawiały się tylko osoby młode, bezpowrotnie minęły. Obecnie coraz więcej starszych osób odwiedza tego typu miejsca – mówi Grzegorz Świątek z Grafit Akademia Sportu w Tarnowie. – W Tarnowie, ale i w całym kraju zapanowała moda na bycie fit. Ludzie przykładają uwagę do zdrowego odżywiania, szukają różnych form aktywności fizycznej, ponieważ dostrzegają plusy, jakie idą za tym w parze – poprawa zdrowia, lepsza sylwetka i samopoczucie. W klubach fitness działających na zachodzie można spotkać masę 80-latków, którzy w pocie czoła gubią zbędne kilogramy. Kwestią czasu jest, kiedy i u nas zacznie ich przybywać. Dawniej uważano, że siłownia przeznaczona jest wyłącznie dla mężczyzn, a zajęcia fitness dla kobiet. Zmianę widać również w tym aspekcie, ponieważ nie brakuje pań, które decydują się dźwigać ogromne ciężary, jak i panów ruszających biodrami podczas grupowych ćwiczeń.

Jedną z takich osób jest pan Andrzej, który swoją przygodę z siłownią rozpoczął dwa lata temu w wieku 48 lat. Tarnowianin nie ukrywa, że po raz pierwszy na trening zaprowadziła go córka i nie był wówczas do końca przekonany do tego pomysłu. Dziś nie wyobraża sobie dnia bez pojawienia się na siłowni, jak i wzięcia udziału w zajęciach prozdrowotnych, które zmniejszają dolegliwości bólowe kręgosłupa i stawów. – Kiedy pierwszy raz pojawiłem się na siłowni, ważyłem 120 kg. Miałem pracę siedzącą. Nie uprawiałem żadnych sportów. Od dłuższego czasu marzyłem o tym, aby stracić na wadze, jednak nigdy nie potrafiłem zrobić tego pierwszego kroku. Obecnie ważę 90 kg. Regularnie biegam i uczęszczam na zajęcia do fitness klubu. Oprócz tego, że na siłowni utrzymuję swoją dobrą formę, to dodatkowo spełnia ona w moim życiu również funkcję towarzyską. Przez okres dwóch lat spotkałem tutaj wielu wspaniałych ludzi, których dziś mogę nazwać swoimi przyjaciółmi.

WARTO PRZECZYTAĆ:   O mundurach strażackich trzeba zapomnieć?

Wiele osób słysząc słowa: siłownia i klub fitness twierdzi, że aby rzeczywiście wyrzeźbić swoje ciało i móc pochwalić się nienaganną sylwetką, należy najpierw nastawić się na duże wydatki. Okazuje się jednak, że ceny w Tarnowie nie są wysokie i za miesięczny karnet, który uprawnia nas do codziennego treningu, nie wydamy więcej niż 60-120 zł. Nie da się ukryć, że znajdą się również osoby, które mają nieco większe wymagania i rzeczywiście potrafią wydać w miesiącu nawet kilkaset złotych, aby tylko stracić niepotrzebne kilogramy. – Uważam, że lepszym rozwiązaniem dla osoby, która po raz pierwszy zawita na siłownię jest zakup karnetu, a nie jednorazowej wejściówki. Dlaczego? Karnet mobilizuje nas do tego, aby w pełni go wykorzystać i systematycznie pojawiać się na treningach. Dodatkowo zyskujemy również na cenie – mówi Grzegorz Jarmuła, trener personalny z Fitness Klub Forma. – Nowym osobom już na starcie proponujemy skorzystanie z pomocy trenera indywidualnego. Wynika to jednak nie z chęci dodatkowego zarobku, a jedynie obawy, aby nie zrobili sobie krzywdy. Koszt takiej pomocy to około 50-100 zł za trening, a trzeba pamiętać, że blisko 80 proc. ludzi źle dobiera i wykonuje ćwiczenia. Zatrudniając trenera personalnego na jeden, dwa treningi będziemy zdecydowanie łatwiej poruszać się po obiekcie i wybierać takie formy ćwiczeń, które na pewno nam nie zaszkodzą. Oczywiście, że znajdą się też osoby, które już na starcie proszą o dłuższą opiekę z naszej strony. Niektórzy uważają, że takie działanie podwyższy standard ich życia, ponieważ podobnie, jak gwiazdy telewizji będą pod stałą kontrolą trenera personalnego. Oprócz tego inwestują pieniądze w suplementy diety, odżywki, czy markowe ubrania. Naszym celem jest wówczas nie tylko dobór i kontrolowanie wykonywanych ćwiczeń przez taką osobę, ale również rozpisanie odpowiedniej diety. Nie da się jednak ukryć, że Tarnów nie jest wielką metropolią, więc takich osób jest naprawdę mało.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Wysoka inflacja rodzi problemy psychiczne

Anita Berezka ze Studio Fitness Dynamicca twierdzi, że tarnowian odwiedzających siłownie, kluby fitness oraz korzystających z porad dietetyków będzie coraz więcej. – W Tarnowie powoli rodzi nam się mała społeczność fit. Ludzie zaczynają dbać o siebie i to nie tylko w sytuacjach, kiedy zbliżają się wakacje, ważna uroczystość, czy w ramach postanowień noworocznych. Na co dzień chcą wyglądać atrakcyjnie i cieszyć się życiem. Są też osoby, dla których wygląd spada na dalszy plan, a ćwiczą wyłącznie dla zdrowia. Wiele z nich można dostrzec nie tylko w klubach fitness i na siłowniach, ale również w parkach wśród biegaczy, czy miłośników nordic walking. A przecież nic bardziej nie powinno nas cieszyć jak atrakcyjne i zdrowe społeczeństwo.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz