Prezydent Joe Biden wezwał do Białego Domu Sundara Pichai, prezesa Google, Sataya Nadella z Microsoftu i przedstawiciela OpenAI, twórcy ChatGPT, Sama Altmanna. Podczas spotkania prezydent USA w bardzo jasny sposób przekazał, że w dalszym ciągu zamierza działać w kwestii kolejnych, jeszcze bardziej precyzyjnych regulacji sektora sztucznej inteligencji.
Joe Biden, który korzystał z ChatGPT i eksperymentował z nim, przekazał obecnym na spotkaniu przedstawicielom Google, OpenAI i Microsoft, że muszą ograniczyć obecne i potencjalne zagrożenia, jakie sztuczna inteligencja stwarza dla jednostek, społeczeństwa i bezpieczeństwa narodowego. Jak informują amerykańskie media, spotkanie obejmowało „szczerą i konstruktywną dyskusję” na temat potrzeby większej przejrzystości firm wobec decydentów na temat ich systemów sztucznej inteligencji, znaczenie oceny bezpieczeństwa takich produktów oraz konieczność ochrony ich przed złośliwymi atakami.
Warto przypomnieć, że w lutym Joe Biden podpisał zarządzenie nakazujące agencjom federalnym wyeliminowanie uprzedzeń w korzystaniu z sztucznej inteligencji. Administracja Bidena wydała również Kartę Praw AI i ramy zarządzania ryzykiem. Z kolei w zeszłym tygodniu Federalna Komisja Handlu i Wydział Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości zapowiedziały, że wykorzystają swoje uprawnienia prawne do zwalczania szkód związanych z sztuczną inteligencją.
Po spotkaniu z prezydentem USA, szef OpenAI Sam Altman, powiedział, że był zaskoczony tym, jak zbieżne są wizje przedsiębiorstw i administracji publicznej w kwestii bezpieczeństwa AI. Co ciekawe, Biały Dom ogłosił również przekazanie 140 mln dolarów od National Science Foundation w celu uruchomienia siedmiu nowych instytutów badawczych AI, zaznaczając, że Biuro Zarządzania i Budżetu Białego Domu opublikuje wytyczne polityczne dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji przez rząd federalny.
Fot. Wikimedia Commons
Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.