Melsztyn chce oczarować turystów

Czy już za kilka lat do Melsztyna w gminie Zakliczyn będą przybywać tłumy turystów? Sołtys tamtejszej wsi, Józef Franczyk, wymarzył sobie wybudowanie specjalnej świetlicy, gdzie na odpoczynek zatrzymywaliby się zjawiający goście, chcący zobaczyć ruiny melsztyńskiego zamku, który również w najbliższych latach miałby przejść gruntowny remont.

Melsztyn1
Melsztyn – ruiny zamku

Świetlica, która ma powstać kilkanaście metrów poniżej ruin zamku miałaby być obiektem wielofunkcyjnym, użytkowanym zarówno przez turystów, jak i mieszkańców wsi. Melsztyn od wielu lat zmaga się z problemem wynikającym z braku miejsca, gdzie można byłoby organizować lokalne imprezy, bądź zarabiać na przybywających w to miejsce turystach, zwiedzających mury historycznego zamku. – O powstaniu takiego obiektu marzyłem od 1984 roku, kiedy to zostałem wybrany na sołtysa wsi. Po ponad 30 latach jestem w końcu bliski osiągnięcia celu – cieszy się sołtys Melsztyna, Józef Franczyk. – Wstyd przyznać, ale żeby zorganizować wiejskie spotkanie, musiałem prosić o użyczenie sali właściciela pobliskiej restauracji. Zawsze jednak wyrażał zgodę i nigdy nie chciał z tego tytułu żadnych pieniędzy.

Podczas jednego z takich spotkań ustalono, że wieś potrzebuje własnej świetlicy. Zdecydowano, że na opracowanie dokumentacji przeznaczone zostanie 11 tys. zł z funduszu sołeckiego. – Udało nam się zakupić teren. Już podczas ubiegłorocznej jesieni za pomocą koparki odpowiednio go wyrównaliśmy. Projekt po części jest już gotowy. Budynek będzie posiadał poddasze, dwie duże sale i kompletne zaplecze. W świetlicy znalazłoby się pomieszczenie, gdzie odbywałyby się spotkania lokalnej społeczności i gdzie mogliby odpocząć turyści. Nie zabraknie toalet, sklepu z pamiątkami oraz małej gastronomii. W planach jest również budowa parkingu, gdzie wczasowicze mogliby zostawić samochód i udać się pieszo pod ruiny zamku. W chwili obecnej na terenie naszej wsi nie ma miejsca, gdzie przybywający do nas goście mogliby zakupić jakąkolwiek pamiątkę. Oprócz pobliskiej restauracji nie ma również lokalu, w którym można byłoby odpocząć i napić się herbaty. Świetlica bez wątpienia rozwiązałaby ten problem.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Wypalanie traw, czyli wypalona wyobraźnia

Włodarze gminy również uważają, że świetlica Melsztynowi jest potrzebna. Co więcej, planują również remont zabytkowego zamku. – Środki w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich gwarantują możliwość ubiegania się o budowę świetlicy. Termin budowy obiektu uzależniony jest od tego, kiedy pieniądze zostaną uruchomione, a na ten temat nie posiadamy jeszcze konkretnej informacji – mówi burmistrz gminy Zakliczyn, Dawid Chrobak. – Koszt całej inwestycji powinien wynieść około 300 tys. zł, z czego jako gmina pokrylibyśmy blisko 25 proc. kwoty. Budowa nie powinna trwać dłużej, niż rok. Nie ukrywam, że jesteśmy również zainteresowani częściowym odbudowaniem melsztyńskiego zamku. W tym wypadku w grę wchodzą środki pochodzące z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przed wiekami zamek w Melsztynie stanowił największą twierdzę tzw. południowej kurtyny obronnej Rzeczypospolitej. To symbol doliny Dunajca i bardzo ważny punkt na historycznej mapie zamków w Polsce. Inwestycja wiąże się z wydatkiem kilku milionów złotych, jednak jego odremontowanie bez wątpienia pomogłoby ożywić turystykę całej gminy.

Z racji planowanych inwestycji, mieszkańcy Melsztyna już teraz zastanawiają się nad wprowadzeniem w życie cyklicznych imprez, które miałyby odbywać się w okolicach zamku, a dodatkowo ożywiłyby kulturalne życie wsi. Zeszłoroczna, pierwsza majówka, która do późnych godzin nocnych przebiegała w ruinach zabytkowego obiektu, cieszyła się na tyle dużym zainteresowaniem lokalnej społeczności, że postanowiono wpisać ją do kalendarza imprez na kolejne lata. – Potencjał jest duży i szkoda byłoby tego nie wykorzystać. Nocą ruiny zamku są oświetlane i jego widok z głównej drogi, robi naprawdę piorunujące wrażenie. Niejednokrotnie udaje mi się porozmawiać z ludźmi, którzy pojawiają się w okolicach zamku. Bardzo często mówią, że przejeżdżając niedaleko, zaciekawił ich ten obiekt, więc postanowili się zatrzymać i go obejrzeć. Mam nadzieję, że już za niedługo ich postój będzie trwał u nas znacznie dłużej, niż ma o miejsce obecnie – dodaje z wiarą sołtys Melsztyna.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Zarazić wędkowaniem

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

2 komentarze

  1. Z szacunkiem i podziwem ślędzę twego bloga, uważnie czytam wszystkie posty, to jest dobra i właściwa droga budować dydaktyczne „mosty”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *