Jaka nazwa, taka droga

Mieszkańcy ulicy Traktorowej w Tarnowie skarżą się na stan techniczny tamtejszej drogi. Trasa nie była remontowana od lat, a przejazd przez nią przypomina jazdę po torze przeszkód. Przedstawiciele Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie uspokajają, że trasa remontu na pewno się doczeka, ale wszystko uzależnione jest od pieniędzy.

Ulica Traktorowa

Około 200-metrowy odcinek trasy przy ul. Traktorowej jest w fatalnym stanie technicznym. Droga w dzielnicy Krzyż wykonana jest z połamanych płyt betonowych i nie przechodziła żadnych remontów od kilkudziesięciu lat. Mieszkańcy tamtejszej ulicy skarżą się, że miasto nie reaguje na ich apele i prośby związane z naprawą trasy.

– Jest to droga, która prowadzi do zakładu energetycznego. Wzdłuż trasy znajduje się kilkanaście domów oraz siedziby czterech firm. To skandal, aby w obecnych czasach poruszać się po takich drogach. Niektórzy śmieją się z nas, że mieszkamy na ulicy, której nazwa w sam raz oddaje stan techniczny tej trasy. Ponad dwa lata temu pojawili się u nas geodeci. Zrobili pomiary i… więcej ich nie widzieliśmy. Od tamtej pory, pomimo naszych apeli, nikt z przedstawicieli miasta, czy zarządu dróg nie pofatygował się do nas, aby z bliska przyjrzeć się tej trasie. Nasze samochody co chwila znajdują się u mechaników, m.in. z powodu wymiany zawieszenia. Po tej drodze nie da się jeździć! W sytuacji, kiedy spadnie śnieg lub deszcz pada przez kilka dni, pojawiają się problemy, aby w ogóle wyjechać spod garażu. To kpina! – grzmią mieszkańcy ulicy Traktorowej.

Daniel Drwal, prezes firmy Archigon, która mieści się przy tamtejszej ulicy mówi, że dalszy rozwój jego firmy w pewnym stopniu uzależniony jest również od tego, czy trasa w końcu doczeka się przebudowy. – Mieliśmy w planach wybudowanie budynku biurowego z prawdziwego zdarzenia, ale obawiamy się, że nikt tutaj nie dotrze z uwagi na stan techniczny drogi, która wygląda jak za komuny. Dochodziły do mnie informacje, że projekt na remont tej trasy był już przez miasto przygotowywany, jednak nie wiem, dlaczego w dalszym ciągu nie przystąpiono do prac. Być może uzależnione jest to od zbyt wysokich kosztów naprawy drogi? Warto zwrócić uwagę również na to, że trasa znajduje się w bliskim sąsiedztwie Tarnowskiego Klastra Przemysłowego. Chociażby z tego względu wydaje się, że inwestycja powinna być realizowana.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Tuchów: Chaszcze wycięte. I co dalej?

Co ciekawe, oliwy do ognia dolała informacja z lutego tego roku dotycząca remontu ulic: Jeżynowej, Malinowej, Bukowej i Żurawinowej w dzielnicy Krzyż. Zakres prac, których wartość oszacowano na 1,7 mln zł, objął nie tylko położenie nawierzchni, ale także budowę całej infrastruktury podziemnej. Mieszkańcy ul. Traktorowej nie kryli swojego oburzenia, że w pierwszej kolejności zajęto się remontem sąsiadujących ulic, których stan techniczny i tak był dużo lepszy, niż w przypadku ich „betonowej” trasy.

Adam Gurgul, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie tłumaczy, że prawdą jest, iż dokumentacja dotycząca remontu drogi była już przygotowana, jednak w ostatnich latach nie znaleziono wystarczająco dużo pieniędzy na realizację inwestycji. – Dokumentacja projektowa na modernizację tej drogi została opracowana w 2016 roku. Zawiera ona nie tylko przebudowę samej trasy, ale również rozbudowę kanalizacji deszczowej. Remont trasy nie był jednak przewidziany do realizacji na ten rok. O wszystkim decydują pieniądze i widocznie w budżecie miasta nie było ich na tyle, aby już teraz realizować to zadanie, a koszty na pewno nie będą małe. Szacowana wartość prac na 2017 rok w przypadku tej trasy wynosiła 1,7 mln zł. Warto zaznaczyć, że projekt uwzględniał jedynie koszt prac budowlanych bez dodatkowych opłat związanych z wykupem nieruchomości. Miasto nie ma prawa do całości drogi. Właścicielem części nieruchomości jest m.in. Tauron, więc ewentualne rozmowy na temat wykupu, też będą prowadzone. Biorąc pod uwagę wciąż rosnące ceny, przebudowa trasy pochłonie jeszcze większe pieniądze, niż zakładaliśmy – mówi Adam Gurgul dodając, że trasa na pewno nie będzie wykorzystywana przez przedsiębiorców działających na terenie Tarnowskiego Klastra Przemysłowego. – Parametry drogi, która została przyjęta w ramach dokumentacji z 2016 roku, mówią o tym, że jest to trasa o maksymalnej nośności 3,5 tony. Nie ma więc możliwości, aby była uczęszczana przez pojazdy ciężarowe jadące w kierunku Tarnowskiego Klastra Przemysłowego. Ze swojej strony mogę jednak zapewnić, że będziemy starać się, aby remont tej drogi miał już miejsce w przyszłym roku i został uwzględniony w budżecie miasta na 2020 rok. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą radni oraz prezydent, jednak z naszej strony to zadanie na pewno uzyska poparcie.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Elżbieta Gąsior i origami na choince

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz