Pavle Velimirović: Liga polska? Czekam na oferty

Kiedy w 2011 roku pojawił się w ŁKS-ie Łódź, miał być tylko zmiennikiem Bogusława Wyparły. Szybko jednak swoimi świetnymi interwencjami przekonał do siebie sztab szkoleniowy łódzkiego klubu i stał się pierwszym bramkarzem ŁKS-u. Dziś odchodzi z ostatniego klubu maltańskiej ekstraklasy i rozgląda się za nowym pracodawcą. A przecież jeszcze nie tak dawno, to właśnie Pavle Velimirović miał stać między słupkami seniorskiej reprezentacji Czarnogóry, mając już na swoim koncie kilka występów w kadrze U21…

PV
Pavle Velimirović

Wiesz jaki los spotkał twój były klub?
Tak. Doskonale wiem, co stało się z ŁKS-em Łódź. Odkąd opuściłem ten klub, z informacjami na jego temat byłem na bieżąco. Byłem bardzo zżyty z ŁKS-em i powiem uczciwie, że temu miastu i tym kibicom należy się Ekstraklasa. Wciąż jestem w bliskim kontakcie z wieloma osobami z Polski. W szczególności z tymi, których poznałem właśnie w Łodzi.

Z samego klubu nikt się do ciebie nie odzywał?
Nikt do mnie z ŁKS-u się nie odzywał. Nie miałem żadnych sygnałów z tego klubu. Jestem jednak bardzo szczęśliwy, że bardzo dużo kibiców ŁKS-u nie zapomniało o mnie i wciąż okazują mi sporo wyrazów sympatii. Jestem im bardzo wdzięczny za tę okoliczność.

Same dobre chwile?
W Polsce spędziłem naprawdę dobry okres w swoim życiu. Nie mogłem na nic narzekać. Jedyne nieszczęście, jakie spotkało mnie będąc w ŁKS-ie, to moment, w którym opuszczaliśmy Ekstraklasę.

A pieniądze?
O tym czy płacono, czy nie płacono, nie za bardzo chcę mówić. Przepraszam cię bardzo, ale to już jest za mną i nie chcę do tego wracać.

Zdecydowałeś się na spróbowanie swoich sił w Bułgarii. Z perspektywy czasu chyba nie za bardzo opłacał ci się ten wyjazd?
Bułgaria… Wybór padł na ten kraj, ponieważ to z niego otrzymałem szybką i konkretną ofertę, a zależało mi na tym, aby szybko gdzieś się załapać. Nie będę ukrywał, że to był zupełnie inny świat, niż ten, z którym miałem do czynienia w Polsce. Polska liga jest o wiele silniejsza… Niby w klubie było wszystko OK. Nie mogłem na nic narzekać, poza… złą sytuacją finansową. Mówi się, że Bułgaria to niebezpieczny kraj, ale nie mogę tego potwierdzić, ponieważ mnie nic niebezpiecznego nie spotkało. Było naprawdę dobrze.

Ale i tak zamieniłeś ten kraj na… Maltę.
Liga maltańska… Nieźle nie? Zdecydowałem się na klub Rabat Ajax, który przedstawił konkretną ofertę i która w zasadzie była umową na krótki czas. Miałem kilka ofert z innych krajów, ale postanowiłem nie czekać dłużej, bo być może czekałbym w nieskończoność i tak zdecydowałem się podpisać kontrakt z klubem z ligi maltańskiej.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Zbigniew Mączka: Zadbamy w naszej gminie o turystów i sportowców

Który zajął ostatnie miejsce w lidze!
Początkowe miesiące w naszym wykonaniu były naprawdę w porządku. Nie graliśmy źle, ale z czasem się to zmieniło. Powód? Klub zaczął stawiać na młodych zawodników, a piłkarze z zagranicy masowo zaczęli opuszczać ten klub. A wiesz jak to wygląda. Nie masz doświadczonych piłkarzy w klubie, grasz samą młodzieżą, to trudno osiągnąć jakikolwiek sukces w obecnej piłce.

Uchodziłeś za spory talent w swoim kraju. Wielu ludzi uważało, że możesz stanąć w bramce reprezentacji Czarnogóry. A teraz? Nie za bardzo ci się wiedzie.
Weź jednak pod uwagę mój wiek. Jestem jeszcze młodym bramkarzem. Mam zaledwie 24 lata. Być może masz rację, że jak na razie mi się nie udało, ale w piłce wiele zależy również od szczęścia. Możesz podpisać kontrakt z jakimś dobrym klubem i później kariera sama się układa. Obecnie uważam, że jestem w bardzo dobrej formie i przygotowuję się do nowych wyzwań w mojej przygodzie z piłką.

Gra w reprezentacji Czarnogóry jest jeszcze kiedykolwiek możliwa?
W tej chwili nie reprezentuję swojego kraju. Nie zakładam koszulki reprezentacji Czarnogóry, ale kto wie, co przyniesie jutro? Ja naprawdę wierzę, że w niedalekiej przyszłości zagram w kadrze swojego kraju. Oczywiście wiele zależeć będzie od mojej formy, ale wierzę we własne umiejętności.

Teraz szukasz nowego klubu. W grę wchodzi również Polska?
Prowadziłem pewne negocjacje, ale to na razie temat tabu. Mam doświadczenie związane z grą w piłkę w waszym kraju. Być może coś z tego wyniknie?

Twoja dziewczyna nie ma dość już tych ciągłych przeprowadzek?
Mam pełne wsparcie mojej dziewczyny, za co jestem jej wdzięczny. Teraz czekam na oferty. Być może zdecyduję się na powrót do Czarnogóry. Zobaczmy… Ale jeżeli mam być szczery, to uważam, że stać mnie na to, aby grać w lidze z dobrym poziomem, czyli takim jaki obecnie macie w Polsce. Jeśli otrzymam jakąś dobrą i konkretną ofertę będę bardzo zadowolony i powrót do Polski będzie priorytetem.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Region w ogniu

Powrót do polskiej ligi to marzenie?
Moim marzeniem jest latać (śmiech). A tak na poważnie, to wiem jak wygląda futbol w Polsce. Nigdy nie zapomnę wsparcia ze strony kibiców ŁKS-u, które odczuwałem podczas gry w waszym kraju. Nawet nie wiesz, jak świetnie czułem się podczas gry słuchając ich chóralnych przyśpiewek. Byli naszym dwunastym zawodnikiem podczas każdego spotkania i na zawsze będą w moim sercu. Chcę im z tego miejsca za to podziękować i pozdrowić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *