Jeszcze kilka lat temu okres wakacji był dla wielu czworonogów traumatycznym przeżyciem. Nie brakowało sytuacji, kiedy rodzina wyjeżdżająca na urlop, porzucała swojego psa, czy kota w lesie, ponieważ nie była w stanie zaopiekować się nim podczas wypoczynku. Okazuje się, że w ostatnim czasie w Tarnowie ten zły trend ulega zmianie, a to wszystko za sprawą większej świadomości opiekunów czworonogów oraz specjalnych hoteli dla zwierząt.
Każdego roku w okresie letnim liczba psów i kotów porzucanych na ulicy, przyprowadzanych do schronisk i wyrzucanych z samochodów w środku lasu jest przerażająca. I chociaż miłośnicy i obrońcy praw zwierząt przekonują, że pies, czy kot nie są rzeczą, którą dostajemy na gwiazdę pod choinkę i w momencie, kiedy nam się znudzi, wymieniamy ją na nową, to problem porzucanych zwierzaków nadal jest poważny.
– Obecnie opiekujemy się 32 kotami. To dużo, ponieważ nie mamy miejsca, aby przygarnąć kolejne – mówi Krzysztof Giemza, prezes Fundacji Zmieńmy Świat, która skupia się na niesieniu pomocy kociakom poprzez przygarnianie, dokarmianie, ale również poprzez zapewnienie opieki medycznej. – Problem z porzucaniem zwierząt w okresie wakacji jest spory, ale winni są nie tylko ludzie, ale również prawo. Gdyby obowiązkową sterylizację kotów wprowadzono do sąsiadujących z Tarnowem gmin, porzuconych kotów byłoby zdecydowanie mniej. Obecnie ludzie przywożą małe kociaki do miast i porzucają je w lasach, myśląc, że darują im w ten sposób życie i wierząc, że same sobie poradzą. To błąd, bo na pewno tak nie będzie. Cieszy jednak fakt, że świadomość ludzi się zmienia. Dawniej bywało tak, że jeżeli ktoś widział zabłąkanego kota na ulicy, dzwonił do nas, prosząc o interwencję. Teraz ludzie często pytają nas, jak sami mogą pomóc i przygarniają kociaki pod swój dach. Zjawisko porzucania zwierząt byłoby jeszcze mniejsze, gdyby gminy we własnym zakresie organizowały u siebie azyle dla zwierząt. Jesteśmy skłonni podjąć z nimi taką współpracę. Mamy wolontariuszy, którzy z chęcią zajmowaliby się potrzebującymi pomocy kotami.
Zofia Hebda z tarnowskiej straży miejskiej przekonuje jednak, że podczas tegorocznego lata porzucanych przez tarnowian zwierząt nie jest wcale tak dużo, jak moglibyśmy przypuszczać. – W czerwcu i lipcu mieliśmy ponad 220 interwencji dotyczących zwierząt, nie tylko psów i kotów, ale również ptaków, czy zwierzyny leśnej. Tylko 41 przypadków dotyczyło luźno biegających psów. Nie jest to liczba, która jest wyższa niż w pozostałe miesiące w ciągu roku. Wydaje się również, że tego typu interwencji mamy mniej, niż w latach ubiegłych. Dodatkowo wśród nich znaczną część stanowią takie, które dotyczą ucieczki czworonoga od jego właściciela. Trudno jest komuś udowodnić, że celowo pozbył się swojego pupila. Jeżeli nie mamy nagrania wideo lub nie złapaliśmy kogoś na gorącym uczynku, jest to praktycznie niemożliwe. Uważam jednak, że ludzie coraz częściej obdarzają swoje zwierzaki uczuciem. Planując wyjazd na wakacje, szukają miejsc, gdzie mogą zabrać ze sobą psa i kota, a przecież hoteli, czy restauracji, gdzie możemy przebywać z naszymi zwierzętami, cały czas przybywa.
Rzeczywiście właściciele polskich hoteli coraz częściej oferują swoim gościom możliwość wypoczynku wraz ze swoimi zwierzakami. W hotelowych recepcjach można znaleźć karmę dla psów i kotów, szampon do kąpieli dla zwierząt, woreczki do sprzątania podczas spaceru, czy środki na kleszcze oraz pchły. Oprócz tego również hotelowe pokoje wyposażone są w dodatkowy sprzęt, który zapewni zwierzakowi dobrą zabawę. W internecie można natrafić również na oferty osób, które na kilka dni zaopiekują się naszym czworonogiem. Ceny nie są wygórowane i za dzień opieki zapłacimy około 15 zł. Miłośnicy i obrońcy praw zwierząt zwracają również uwagę, że na mniejszy odsetek porzucanych zwierząt ma też wpływ akcja chipowania kotów i psów.
– Jesteśmy zadowoleni ze zmian w sposobie myślenia właścicieli psów i kotów. Być może zaskoczę teraz wiele osób, ale to właśnie w okresie wakacji mamy najwięcej adopcji zwierzaków – nie kryje zadowolenia Adrian Starzyk z tarnowskiego Azylu. – W ciągu roku średnio przebywa u nas 140 czworonogów. Podczas tegorocznych wakacji jest ich około 100. Czerwiec i lipiec to najlepsze miesiące, jeśli chodzi o ilość adopcji. Co warte podkreślenia, adopcja zwierzaka jest również coraz bardziej przemyślana. Jeszcze jakiś czas temu pojawiały się u nas osoby chcące przygarnąć psa lub kota, ale nie do końca wiedziały, co zrobić z nim w okresie wakacji, kiedy wyjeżdżały na urlop. Teraz jest inaczej. W sytuacji, kiedy ktoś pojawia się u nas z problemem dotyczącym opieki nad zwierzakiem, często pomagamy takim osobom znaleźć schronienie dla ich pupila na czas, który spędzą na wypoczynku. Ważną rolę odgrywają w tym m.in. specjalne hoteliki dla zwierząt, które cieszą się coraz większą popularnością.
Jeden z takich hotelików prowadzi w Bogumiłowicach Renata Krawiec. W jej hotelu dla zwierząt „Fanta” czworonogi znajdą m.in.: tunel agility, piłeczki, czy szarpaki. Dodatkowo psy mogą nauczyć się poznawania nowych odgłosów, przedmiotów oraz powierzchni. – Cena za dobę hotelową z wyżywieniem waha się od 30 do 45 zł. Uwarunkowane jest to od tego, czy mamy do czynienia z kotem, czy dużym psem. W naszym hoteliku przebywać mogą jedynie zwierzęta zaszczepione i odrobaczone. Tak zadbane czworonogi świadczą o tym, że ich właściciele traktują je bardzo poważnie, praktycznie jak członków swojej rodziny. Obecnie w naszej placówce dysponujemy sześcioma boksami wewnętrznymi i trzeba kojcami na zewnątrz. Przebywają w nich jedynie psy, ponieważ koty spędzają ten czas w naszym domu. Na zainteresowanie nie możemy narzekać, bo jest ono gigantyczne, przede wszystkim właśnie w okresie wakacji – mówi pani Renata dodając, że czas pobytu zwierzaków w jej hotelu jest różny. – Niektórzy oddają w nasze ręce swoje czworonogi na dzień, inni na trzy dni, a są i tacy, którzy chcą, abyśmy ich pupilami zajmowali się przez 1,5 tygodnia, czyli do momentu, kiedy wrócą z wakacyjnego wypoczynku. Cieszę się, że podejście ludzi się zmienia i coraz częściej naszym zwierzakom szukamy miejsca, gdzie mogłyby spędzić czas, kiedy my będziemy odpoczywać. Ludzie zdają sobie sprawę, że za swoje czworonogi powinniśmy być tak samo odpowiedzialni, jak za każdego członka naszej rodziny. Mam nadzieję, że podobnych hotelików, które zapewnią zwierzakom opiekę na czas wakacji, cały czas będzie przybywać.
Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.