Zachowajmy powagę dla Domu Bożego i Mszy Świętej. Na stronie (facebook) Parafii pw. św. Maksymialiana Kolbe w Płońsku pojawił się 30-kilku sekundowy filmik.

Zachowajmy powagę dla Domu Bożego i Mszy Świętej oraz wysłuchujmy roztropnej krytyki

Z tego co widzę w ostatnich latach w internetowej sieci przewija się sporo filmików dokumentujących to, co się dzieje za murami kościołów (w tym katolickich), również na Mszach Świętych. Nagrania dokumentujące podskakujących, wymachujących rękoma i klaszczących kapłanów, a wraz z nimi resztę wiernych niejednokrotnie cieszą się stosunkowo dużą liczbą facebookowych reakcji w przeciwieństwie do wyzutych z emocji i nudnych dla wielu kazań.

W ferworze tego wszystkiego przez wypowiedzi różnego pochodzenia przewijają się również stwierdzenia wskazujące na konieczność
unowocześniania sposobów sprawowania liturgii dla zatrzymania lub/i przyciągnięcia nowych wiernych jednocześnie porzucając w zapomnienie pewne skostniałe formy zachowania się. Czy aby jednak tego typu „postęp” nie wypacza istoty Mszy Świętej i tego, jakie postawy należy zachować w Domu Bożym, czyli w kościele wyznania katolickiego?

16 września br. na stronie (facebook) Parafii pw. św. Maksymialiana Kolbe w Płońsku pojawił się 30-kilku sekundowy filmik.

Na filmiku możemy zobaczyć podskakującego i klaszczącego kapłana, a wraz z nim dzieci, które czynią to samo. Wewnątrz znajdują się też osoby przebrane za Myszkę Miki i Skye z Psiego Patrolu. Jeden z wcześniejszych postów na stronie tej Parafii wraz z udostępnionymi zdjęciami nie pozostawia nam wątpliwości co do tego, że opisywanie zajście miało miejsce na Mszy Świętej.

Po dwóch dniach od dodania, w poniedziałek 18 września br. filmik miał kilka tysięcy pozytywnych reakcji (lajki i superki). W sekcji komentarzy dominują, jak to określiła jedna z komentujących: „ochy i achy”, które ją „przerażają”, dając tymi stwierdzeniami i całą resztą swojej wypowiedzi do zrozumienia, iż sama nie pochwala tego, co zobaczyła na filmiku. Komentarz ten został najprawdopodobniej usunięty, ponieważ we wtorek nie mogłem go już odnaleźć. Z resztą, wiele komentarzy zostało usuniętych, bowiem
we wtorek 19 września br. po 8 rano w prawym, dolnym rogu posta wyświetlało się, że jest ich 380, jednocześnie gdy zaraz po prawej stronie od informacji o liczbie reakcji użytkowników w tym poście przeczytałem, iż jest ich 474. Co prawda nie zdążyłem tych usuniętych komentarzy w odpowiedniej chwili zapisać, natomiast były one krytyczne w stosunku do tego, co działo się na Mszy Świętej.

Jednak dziesiątki, a może i nawet setki komentarzy w poście z tym filmikiem, które usunięte nie zostały to pojedyncze słowa, emotki oraz krótkie lub dłuższe zdania wyrażające zachwyt. Pozwolę sobie przytoczyć niektóre z nich.

„Super w każdym kościele tak powinno być🥰💓🥰”
„Tak powinna wyglądać msza dla dzieci 😊”
„I to jest wyjście z sercem do parafian❤️ wiele parafii powinno się uczuć od takich księży poświęcenia i zaangażowania by kościół był przyjazny dla Nas i dzieci i rodziców 🙂”
„Na takie msze sama bym chodziła. 😊”
„Coś pięknego, na pewno każde dziecko uczęszcza na mszę z wielką radością i ochotą”
„I tak powinno być, może więcej młodzieży chodziłoby do kościoła?”
„Da się zachęcić dzieci, brawo dla księdza 🤗”
„Super podejście….przynajmniej dzieciaki się nie nudzą…”
„Wreszcie coś nowego co przyciąga dzieci i ludzi ,a nie nudne wycie, albo skomlenie, nudne homilię nudne msze co nikt nie chodzi”
„I tak powinny wyglądać Mszę dla dzieci ,bo coraz więcej dzieci odchodzi od kościoła 😊”
„Coś pięknego 😍”
„Większość patrzy odbębnić i ucisza dzieci albo wyprasza bo przeszkadzają… jakkolwiek to rozumieć.
A tu tyle radości, jak ktoś chce i mu zależy to potrafi.”
„Pięknie poprowadzona msza dla dzieci. Niech wszyscy księża biorą przykład i inspirują się pomysłami, na ciekawie przeprowadzoną mszę. Dzieciaki rozśpiewane, rozbawione i szczęśliwe. Sama bym chodziła z przyjemnością 😀 Obecnie wolę posłuchać ciekawych kazań na YouTube w drodze do pracy lub jak wracam, niż iść do Kościoła. Obecni księża nie zachęcają do kościoła.”
„Pięknie i taki kapłanów nam potrzeba msza dla dzieci to msza dla dzieci”
„To powinni zobaczyć księża z innych parafii. Dość nudnych mszy dla dzieci!”
„Coś fajnego Jezus powiedział jeśli chcecie wejść do królestwa Bożego musicie być jak dzieci więc pielęgnujmy i nie demoralizujmy ich aby za szły drogą prawdy”
„Bynajmniej stare mohery nie zrzędzą”
„Coś pięknego 😍”
„Większość patrzy odbębnić i ucisza dzieci albo wyprasza bo przeszkadzają… jakkolwiek to rozumieć. A tu tyle radości, jak ktoś chce i mu zależy to potrafi.”
„Coś pięknego dzieci na pewno przyjdą z radością”
„Tak powinny wyglądać mszę dla dzieci na luzie”
„To jest zachęcanie do uczestnictwa we mszy a nie straszenie”
„Kiedyś w Sianowie też był tak wspaniały Ksiądz, który odprawiał msze tylko dla dzieci ale beretom się nie spodobał”
„Brawo, super wspaniały pomysł godny naśladownictwa. Wielkie uznanie dla kapłana.”
„Dzieci są w centrum zainteresowania, dzieje się nie ma nudy”

WARTO PRZECZYTAĆ:   Nie lubią cię "na mieście"? Naprawdę?

Komentarze, które przytoczyłem powyżej są świadectwem fundamentalnego błędu rozumienia tego, Czym jest Dom Boży, Msza Święta i jak powinniśmy się w Nim i na niej zachować. Autorzy tych komentarzy zapomnieli chyba o tym, że Msza Święta jest pamiątką Męki i Śmierci Pana Jezusa, czyli pamiątką niewyobrażalnego bólu, którego On doświadczał, by nas zbawić. I to On, niepodważalnie powinien być w centrum zainteresowania, nikt inny. Jemu powinniśmy oddawać pokorną i ofiarną cześć, nikomu innemu.

Jak widać, istotne dla autorów tych komentarzy jest to, by w kościele był „luz”, „radość” oraz to, by w kościele nie było… „nudy”. Faktycznie, Panu Jezusowi na pewno było „wesoło”, gdy już poważnie fizycznie naruszony po biczowaniu maszerował na Golgotę, dźwigając przy tym krzyż w towarzystwie „uprzejmości” ze strony szydzącego z Niego tłumu, upadając po drodze jeszcze 3-krotnie i ostatecznie umierając będąc przybitym do krzyża przez jakieś 3 godziny. To, co napisałem w dalszym ciągu nie opisuje dokładnie wszystkiego, co Pan Jezus wówczas przeżywał, ale i tak jest wystarczające, by nie pozostawić złudzeń co do tego, iż to co widzieliśmy na filmiku powinno być kategorycznie zakazane w kościołach wyznania katolickiego. Poza tym, nawet jeśli nie odbywa się Msza Święta w danym momencie, to kościół w dalszym ciągu powinien być miejscem zachowania niezmiennej świętości, czyli pokornych i ofiarnych postaw ze strony kapłanów i wiernych. Trafna moim zdaniem była jedna wypowiedź, zgodnie z którą to właśnie Kościół powinien dawać nam możliwość wyciszenia od „krzykliwego świata”, a to, co ukazuje filmik nie rozwija umiejętności dzieci do radzenia sobie ze smutkami, a one również w mojej opinii są w życiu nieuniknione. Trudno to chyba zanegować. Również tego komentarza, we wtorek rano nie mogłem już odnaleźć. Przypuszczam, iż został usunięty przez prowadzącego stronę Parafii.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Życie jest piękne, ale tylko na... Facebooku

Niektórym to chyba na prawdę brakuje w życiu rozrywki, w tym „hulania”, skoro cieszą ich takie zabawy w kościele. A tak poważnie mówiąc, to ciężko mi uwierzyć we wspomniany społeczny brak lub niedosyt rozrywki i „hulania” biorąc pod uwagę to, że przez ostatnie
czasy w internetowej sieci przewijało i przewija się mnóstwo zdjęć i filmików dokumentujących życie wielu ludzi na wakacjach czy krótszych wypadach z domu. To gdzie w takim razie mamy się wyciszać i pracować nad sobą, co pomoże nam radzić sobie duchowo z nieuniknionymi, negatywnymi bodźcami, skoro promuje się i „żyje” dla częstych, pozytywnych bodźców, nawet we własnym domu scrollując bezwartościowe filmiku na tik-toku czy oglądając głupie seriale?

Poza tym nie jest raczej możliwe zbudowanie stałej liczby wiernych za pomocą takich wymysłów. Tego typu filmiki raczej nie zachęcą tych, którzy na ogół do kościoła nie chodzą, by stali się ich stałymi wiernymi uczęszczającymi regularnie na Mszę Św. w niedzielę i święta, bowiem niczym specjalnym „zabawa” w kościele się nie wyróżnia. Równie dobrze mogą iść sobie do klubu na dyskotekę, albo pośpiewać do karaoke w barze przy piwie lub drinku, a po co będą szli do kościoła, skoro możliwość doświadczenia tych samych lub mocniejszych bodźców mają w innych miejscach na wyciągnięcie ręki? Z resztą to właśnie wspomniana dyskoteka lub bar są miejscem na zabawę i rozrywkę dla dorosłych, a dzieci póki co mają swoje zabawy w szkole. Zaś w kościele należy się uspokoić!

Krótko podsumowując usunięte komentarze, w moim odczuciu zdecydowana większość z nich na pewno nie była złośliwa, a jedynie
ostrzegała księży, by się „opamiętali”. Ograniczono również możliwość komentowania tego posta. Już w poniedziałek (18 września) zdołałem przeczytać jeden z komentarzy, w którym zarzucano usuwanie komentarzy, ale jego także już odnaleźć nie mogę. Zastanawiające jest to, że komentarz o „zrzędzących mocherach” usunięty nie został (stan na wtorek, 19 września br. godz. 10:32) w przeciwieństwie do wielu słusznych, rzeczowych i pozbawionych złośliwości uwag. Poza tym, odnosząc się jeszcze do jednego z przytoczonych wcześniej przeze mnie komentarzy, osobiście nie przypominam sobie, by uczęszczając na Mszę Świętą do kościoła przez dwie dekady życia (mniej więcej od momentu, od którego jestem świadomy, że w ogóle żyję), by jakiś ksiądz podczas Mszy Św. wypraszał „dzieci”. Chyba, że uciszał, to nawet byłoby to w pewnym sensie słuszne, natomiast nie jest to równoznaczne z wypraszaniem.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Szczenięca miłość, ale nie tylko...

Na pewno jeden z komentarzy, który przynajmniej na wtorek, 19 września br. godz. 09:35 nie został usunięty – był dość niejednoznaczny, bo komentarzem tym pochwalono sam sposób odprawiania Mszy Świętej, przy czym maskotki (Myszka Miki i Skye) uznano za przesadę.

To, co mogliśmy zobaczyć na filmiku jest niedopuszczalne, ponieważ niszczy zarówno istotę istnienia Domu Bożego, jak
również Mszy Świętej. Zachowanie prowadzącego stronę Parafii pw. Św. Maksymiliana Kolbe w Płońsku jest absurdalne. Nie było moim zdaniem żadnych komentarzy nawołujących do nienawiści, a jedynie słuszne zarzuty nawołujące ostatecznie do opamiętania się kapłana/kapłanów. Przykre jest to, że prowadzący stronę tej Parafii nawet nie zdecydował się odpowiedzieć na krytyczne wypowiedzi, tylko najprawdopodobniej pousuwał i ograniczył możliwość komentowania tego posta zostawiając przy tym pochlebne opinie. Przypomina to postawę łudząco podobną do tej, o której wspominał ojciec jezuita Remigiusz Recław, że tradycjonalistę należy blokować i banować od razu i nie wchodzić z nim w żadne dyskusje. Gdyby to były jeszcze komentarze przepełnione jadem bez żadnego sensownego odniesienia, to się z tym całkowicie zgadzam. Jednak nie w przypadku, w którym komentarze zachowały roztropność (czyli były pozbawione złośliwości i obraźliwego przekazu), ale mimo to usunięte zostały.

Autor: Mateusz Dyja
Foto: Facebook/ Parafia św. Maksymiliana Kolbe w Płońsku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *