Michał Zichlarz: WKS i Nigeria najlepszymi z Afryki

– Myślę, że większość fachowców przed Mundialem to właśnie WKS typowało na drużynę, która spośród afrykańskich reprezentacji zagra na Mundialu najlepszy futbol. WKS ma naprawdę wybitnych piłkarzy. Przed Mundialem to właśnie ich i Nigeryjczyków typowałem, jako te drużyny z Afryki, które mogą osiągnąć największy sukces na tej imprezie. Zobaczymy, jak Nigeryjczycy zagrają w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Oby było to dużo lepsze spotkanie w ich wykonaniu, niż to z Iranem – mówi Michał Zichlarz, dziennikarz „Faktu”, znawca afrykańskiego futbolu i autor książki „Afryka Gola!”.

zich2
Michał Zichlarz

Jesteś rozczarowany tym, co do tej pory na Mundialu prezentują afrykańskie reprezentacje?
Na razie wstrzymuje się z jakimikolwiek ocenami dotyczącymi ich występu. Jak na razie trwają rozgrywki grupowe, a do ich zakończenia pozostało jeszcze kilka spotkań i do tego momentu wolałbym nie wypowiadać się na temat ich dotychczasowych występów. Od 1986 roku, kiedy to Maroko awansowało do 1/16 finału MŚ, na każdym kolejnym Mundialu, przynajmniej jedna reprezentacja z Afryki grała w fazie pucharowej. Mam nadzieję, że podczas tego turnieju będzie podobnie i Afryka nie zrobi kroku w tył. Czy jestem jak do tej pory rozczarowany? Jak na razie na siedem spotkań afrykańskich reprezentacji na Mundialu odnotowały one jedno zwycięstwo i jeden remis. Nigeria zawiodła na całej linii w meczu z Iranem, a Ghana zaliczyła pechową porażkę z USA…Afrykanie zaliczyli już pięć porażek, a mogło być zupełnie inaczej…

Kto rozczarował cię najbardziej?
Jeżeli chodzi o piłkarzy, to mógłbym wymienić kilku, a największą ilość oczywiście z reprezentacji Nigerii. Zlekceważyli reprezentację Iranu, a powiedzmy sobie szczerze – mieli obowiązek zainkasować w tym meczu komplet punktów. Emmanuel Emenike, czy Ahmed Musa, byli cieniami zawodników, których znamy na co dzień.

A Kamerun? Miałeś nadzieję, że pomimo tych konfliktów w kadrze, zmobilizują się na Mundial i pokażą pełnie umiejętności?
Ktoś kto śledzi wydarzenia piłkarskie na „Czarnym Lądzie” wiedział, że o sukces tej reprezentacji będzie na Mundialu ciężko. Kamerunu nie było na dwóch ostatnich Pucharach Narodów Afryki. Do MŚ dostali się psim swędem, bo przegrali mecz grupowy z Togo, ale ostatecznie dostali za niego walkowera. Nie spodziewałem się po nich, że mogą zrobić dobry wynik na Mundialu, a już czarę goryczy przelało spotkanie z Chorwacją, gdzie nie dość, że zagrali kompromitująco słaby mecz, to ich zachowanie na boisku wołało o pomstę do nieba. Przed Mundialem rozmawiałem z jednym z kameruńskich dziennikarzy, który powiedział mi, że w jego kraju kibice celują w finał MŚ w Brazylii. To było niepoważne. Widząc jak gra Kamerun, było pewne, że na Mundialu nie ugrają zbyt wiele.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Andrzej Strejlau: Dzisiejszy futbol opiera się na pieniądzach

Przypuszczałeś przed Mundialem, że to właśnie Wybrzeże Kości Słoniowej będzie tą najlepszą spośród afrykańskich reprezentacji?
Myślę, że większość fachowców przed Mundialem tak właśnie typowała. WKS ma naprawdę wybitnych piłkarzy. Przed Mundialem to właśnie ich i Nigeryjczyków typowałem, jako te drużyny z Afryki, które mogą osiągnąć największy sukces na tej imprezie. Zobaczymy, jak Nigeryjczycy zagrają w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Oby było to dużo lepsze spotkanie w ich wykonaniu, niż to z Iranem.

Nie uwierzę, że nie zaskoczyła cię słaba postawa piłkarzy Ghany w meczu ze Stanami Zjednoczonymi.
Na pewno rozczarowujący jest sam wynik. Z przebiegu gry piłkarze Ghany na pewno nie zasłużyli na porażkę. Wiadomo, że jest to ćwierćfinalista poprzednich MŚ i tę poprzeczkę ma powieszoną w miarę wysoko. Przed mistrzostwami rozmawiałem na temat tej kadry z piłkarzem Podbeskidzia Bielsko Biała Frankiem Adu Kwame, który mówił mi, że jest to trochę inna reprezentacja, niż na poprzednich Mundialach. Swoje zrobiły też trochę zaskakujące powołania na tę imprezę. Sama gra piłkarzy Ghany przeciwko USA nie była słaba, ale liczył się wynik. Patrząc na to do jakiej grupy trafili, będzie im ciężko powtórzyć sukces z poprzedniego Mundialu.

Myślisz, że Ghana może nie zdobyć w tej grupie nawet punktu?
Myślę, że nie będzie aż tak źle. Uważam, że mogą powalczyć nawet w tym najbliższym spotkaniu z Niemcami. Oni mają naprawdę kilku wyśmienitych piłkarzy, których stać na to aby urwać punkty najlepszym reprezentacjom, takim jak chociażby Niemcy.

A Algieria? Zaskoczyła cię na plus w meczu z Belgią?
Patrząc przez pryzmat taktyki, jaką dobrali na to spotkanie, to było to trochę rozczarowujące. Wiadomo, że Belgia była uważana przez fachowców za jednego z faworytów do zajęcia wysokiego miejsca podczas tego Mundialu, ale po Algierii spodziewałem się nieco więcej. Mając tak defensywnie ustawiony zespół, byli w stanie w tym meczu sięgnąć po przynajmniej punkt, ale się to nie udało. Zobaczymy co pokażą w kolejnych spotkaniach z Koreą Południową i Rosją. Myślę, że stać ich na zdobycie punktu, lub punktów w tych spotkaniach, ale o awans z grupy będzie im bardzo ciężko. Wydaje mi się, że jest to w tej chwili dla nich nieosiągalne.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Łukasz Siedlik z Zalasowej, czyli kariera od B-klasy do Ekstraklasy

Co będzie sukcesem dla całej piłkarskiej Afryki podczas tego turnieju? Dwie drużyny w fazie pucharowej?
Patrząc na obecną sytuację, jest ona raczej kiepska. Jako człowiek, który żyje futbolem afrykańskim i któremu na sercu leży jego dobro, chciałbym, aby ten kontynent nie wykonał kroku w tył i nie okazało się, że żadna ekipa nie awansuje do fazy pucharowej mistrzostw. Mam nadzieję, że tak nie będzie. Liczę, że zaskoczy Nigeria. Swoje szanse na awans do dalszej fazy mistrzostw ma Wybrzeże Kości Słoniowej. Wierzę również, że ostatniego słowa nie powiedziała również Ghana. Jeżeli z grupy awansują jeden, bądź dwa zespoły, to byłoby to i tak dużym sukcesem, patrząc przez pryzmat tego, jaki poziom obecnie prezentują na Mundialu. Realnie patrząc uważam jednak, że awans wywalczy albo WKS, albo Nigeria. Będzie o to ciężko, ale dopóki piłka w grze, to wszystko jest możliwe.

Można zaryzykować stwierdzenie, że afrykańskie reprezentacje pod względem poziomu piłkarskiego cofnęły się w znacznym stopniu, w stosunku do tego co miało miejsce jeszcze cztery lata temu w RPA?
Uważam, że nadal poprzeczka w Afryce powieszona jest na poziomie – „awans do półfinału MŚ”, bo jeszcze żadnej reprezentacji z „Czarnego Lądu” nie było dane zagrać w tej fazie MŚ. Przed turniejem Vincent Enyeama zapewniał, że Nigeria jedzie do Brazylii po tytuł. Wydaje się, że były to puste słowa, ale zaręczam, że kibiców tej kadry nie będzie interesował sam awans z grupy. Oni będą wymagać od swoich chłopców zdecydowanie czegoś więcej. Jeżeli awansują z grupy, to wszystko może się zdarzyć. A przecież piłka nożna jest sportem bardzo nieobliczalnym…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *